szczeniak nie chce jeść

Dyskuje na temat prawidłowego żywienia psów.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

Awatar użytkownika
od-efi
Posty: 22
Rejestracja: 03 stycznia 2009, 19:32

04 lutego 2009, 10:56

Witam,
mój szczeniak nie chce jeść, suchej karmy zwłaszcza. Ma teraz ponad 3,5 miesiąca. Próbowaliśmy Royala, Purinę i Eukanubę dla szczeniaków. Dwie pierwsze tknęła przynajmniej, Eukanuby nie. Ponieważ od początku jak do nas trafiła (ze schroniska) w wieku 2,5 miesięcy nie chciała jeść suchego, przestawiliśmy się na gotowane. To jadła dość chętnie. Ale po pierwsze nie mamy na gotowanie czasu, po drugie - i to przestała jeść i dużo jedzenia lądowało w koszu. Niektórzy piszą, że trzeba psa przegłodzić, jak nie chce jeść, ale mi wydawało się, że jest na to za mała i za intensywnie rośnie. Teraz wróciliśmy od suchego. Pierwszego dnia trochę zjadła, ale każdego kolejnego mniej. I to zazwyczaj raz w ciągu dnia. Próbowałam dodawać do suchego warzywny wywar, jogurt i puszkę dla psów, ale z tym też zjada tylko troszeczkę, dużo poniżej stosownej dla jej wieku dawki.
Nie dostaje jedzenia ze stołu, najwyżej smakołyki dla psów (jako nagrody najczęściej), ale stosunkowo niedużo i też dlatego, że uważam, że taki mały rosnący piesek nie może nic nie jeść.
Nie jest też chora (zachowuje się normalnie, jest żywa, pije), ani zarobaczona.
Czy coś można w tej sytuacji zrobić?
Pozdrawiam,
magda.
Gość

04 lutego 2009, 15:23

mialam taki sam problem. w zwiazku z tym zrobilam z jedzenia zabawe. bralam garsc suchej karmy, rzucalam jedna granulke przed siebie wolajac wesole Go (lapala ja), nastepnie wolalam do mnie i znow dawalam jej kulke, znow Go i znow do mnie,az zjadla porcje:) karma to Royal, Fitmin, Hills. oprocz tego ciagle ma w misce karme koebers astor platkowa ( zalewasz ja woda).
Awatar użytkownika
od-efi
Posty: 22
Rejestracja: 03 stycznia 2009, 19:32

04 lutego 2009, 15:36

Dziękuję za reakcję. U Efi niestety to nie za bardzo działa, próbowałam i karmić w zabawie, ale jak nie chce jeść, nie bierze nawet smakołyków, które zwykle chętnie je. Powącha i odchodzi, ewentualnie schowa.
Awatar użytkownika
Robert A.
Posty: 4455
Rejestracja: 27 czerwca 2007, 11:31
Lokalizacja: Warszawa

04 lutego 2009, 19:10

A może najzwyczajniej na świecie ma pasożyty,i dla tego nie ma apetytu.
Lekarz leczy - Natura uzdrawia.
szmaja
Posty: 98
Rejestracja: 03 listopada 2008, 22:19
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

04 lutego 2009, 22:19

Jak karmicie psa?
Czy miska stoi?
Jak często pies dostaje jedzenie?

Do suchej karmy dodaję trochę puszki (dobrej jakości) i pies, który nie chciał jeść - je.
Awatar użytkownika
od-efi
Posty: 22
Rejestracja: 03 stycznia 2009, 19:32

04 lutego 2009, 23:07

Nie sądzę, że to pasożyty. Miała pasożyty, ale była już dwukrotnie odrobaczona.
Jeśli chodzi o miskę, stoi z 15 minut. Efi dostaje jedzenie 3 razy dziennie, jak podobno szczeniaki w jej wieku powinny, około 9, 14 i 19.
Może popróbujemy jeszcze inne karmy, problem w tym, że nawet jak zje pierwszą porcję, może drugą, jakiejś karmy w miarę zje, trzeci raz tylko powącha. Trochę w nią tego jedzenia wmuszamy (z jogurtem, serem, jakąś psią puszką, które też czasem zostawia), ale zawsze niedojada i je stanowczo za mało. Czytałam u dr Sumińskiej, że stanowczo nie należy mieszać karmy gotowej i gotowanego jedzenia, więc tak nie robię. Jak przestawiliśmy się na suche, próbujemy dawać suche.
Może poradzicie jakąś atrakcyjną z psiego punktu widzenia karmę, której próbki można uzyskać lub dostępne są małe paczki?
Awatar użytkownika
michau
Posty: 98
Rejestracja: 30 marca 2008, 16:22

05 lutego 2009, 09:28

Nie chce jeść to niech nie je.
Psy to nie samobójcy, z głodu nie zdechnie. Przegłodzi się parę dni to zobaczysz jak się będzie potem na miskę rzucać.
Awatar użytkownika
Koyotee
Posty: 15
Rejestracja: 13 grudnia 2008, 12:17
Lokalizacja: Ze Stolicy
Kontakt:

05 lutego 2009, 12:37

michau pisze:Nie chce jeść to niech nie je.
Psy to nie samobójcy, z głodu nie zdechnie. Przegłodzi się parę dni to zobaczysz jak się będzie potem na miskę rzucać.
Podoba mi się zdrowe podejście niektórych ludzi na forum.
Moja sunia (5 mies) przestała jeść suchą karmę bo zaczęła zmieniać zęby i bolą ją dziąsła, je tylko puszki i gotowane. Nawet pieczona wątróbka za którą potrafiła zrobić wszystko już jej tak nie podchodzi bo jest za twarda. Przejdzie jej, jak mawiała moja babcia "z głodu to sie jeszcze nikt nigdy nie zes...ł". My podajemy połowę dawki witamin z racji tego że je mniej. Dodatkowo możesz wrzucić po jednej tabletce dziennie "Rumen tabs" albo czegoś podobnego. Wzbogaca florę bakteryjną i zwiększa apetyt u psiaków.
Gość

10 lutego 2009, 09:36

a bzdury mowisz.Z glodu to sie nikt nie zesral, moja tez tak mawiala. W przypadku szczeniakow madre to nie jest- idiotyczne podejscie. Bo co zrobisz z szybko rosnacym dogiem niemieckim, ktory nie chce jesc tydzien? A jesli ten tydzien to faza wzmozonego wzrostu? Pies znajomej pomimo odrobaczen i stwierdzonego przyslowiowego zdrowia jak ryba nie chcial wogole nic jesc, przez zbyt dlugi jak na szczeniaka okres czasu ( tydzien). Dostawal zastrzyki witaminowe od weterynarza, po tygodniu wszystko sie unornmowalo i zaczal jesc. Moze to tylko okres przejsciowy u Twojego psa. Bardzo rzadko ale zdarzaja sie psy, ktore jedzenie maja gdzies i moglyby nie jesc wogole, najczesciej to psy ras ozdobnych i przez cale zycie trzeba stawac na glowie by wogole cos zjadly.Zebym nie widziala to bym nie uwierzyla,metody nie stawiania miski nic nie wskoraja, owszem pies po pewnym czasie cos tam zje i znow zaczyna strajk. Trudno zeby pies jadl dwa razy w tygodniu :P
Awatar użytkownika
Robert A.
Posty: 4455
Rejestracja: 27 czerwca 2007, 11:31
Lokalizacja: Warszawa

10 lutego 2009, 09:46

Jak zawsze prawda leży po środku :)
Co do szczeniaka to masz rację,ale z dorosłym można sobie pozwolić ,nawet trzeba przegłodzić,zakładając ,że pies jest zdrowy.
Trzeba pamiętać,że psy zawsze w 1 kolejności kierują się węchem a dopiero smakiem.Często warto dołożyć do miski coś o intensywnym zapachu(np małą ilosc tuńczyka z puszki,lub żwacze mielone- fetorek niezły).
Powinno pomóc,95% na 100% przypadków to pomaga :)
Pozdrawiam.
Lekarz leczy - Natura uzdrawia.
Gość

11 lutego 2009, 04:59

Zaznaczyłam,iz rozwazam przypadki szczeniakow. Jesli dorosly pies nie je, to albo zostal nauczony wybredzania, albo jest chory, albo suczki w poblizu, albo,albo... :P Na pewno nic mu nie bedzie jak sie przeglodzi, pijac tylko wode,ale nie wyobrazam sobie takich eksperymentow ze szczeniakiem,musi jesc i tyle. Nie chce suchego to moze mokre, nie chce jesc normalnie to wymysl zabawy z jedzeniem np. moj jako pies mysliwski ma instynkt pogoni, wiec jak rzuce kulke karmy i przeturla sie po podlodze to zanim suczysko sie zorientuje juz ja ma w gardle:)Przy okazji szkole do mnie i go:) A psu sie spodobalo, mi tez:) Trzeba wypracowac swoja metode:)
Awatar użytkownika
od-efi
Posty: 22
Rejestracja: 03 stycznia 2009, 19:32

12 lutego 2009, 09:10

Zmiany karmy nic nie dają. Efi dalej prawie nie je. Zjada może 1/3 porcji dziennej przez cały dzień, z wmuszaniem i proszeniem. Próbowałam i rzucać po podłodze i dodawać różne rzeczy (jogurt, ser, banana, którego bardzo lubi, wywar z mięsa, z warzyw z małą ilością warzyw, puszkę, małą ilość jedzenia mokrego dla kota - ktoś mi i to poradził dla zapachu). Nie pomaga. Jeszcze żwacze pozostają do wypróbowania. Ale nie wiążę z tym dużych nadziei, skoro tyle rzeczy, które lubi nie pomogło...
Energii ma dużo, ale żebra zaczyna jej być widać. Idę dziś do weterynarza zapytać, czy już nie jest za chuda i czy nie pozostaje nic innego jak gotowanie. Może pomóc, ale i przy gotowanym wybrzydzała.
Nie sądzę, żeby była kundelkiem po rasach ozdobnych :)
Dziękuję za rady.
Pozdrawiam,
magda.
megan
Posty: 436
Rejestracja: 22 marca 2007, 16:19

12 lutego 2009, 10:01

Jeśli psina nieduża, to może jednak gotowane? Po jakimś czasie dochodzi się do wprawy, mięsko można zamrażać w porcjach, a zapach świeżego jedzonka jest nieporównywalny z niczym! Kiedy nasza Ruda miała w okresie dojrzewania fazę niejedzenia (nic nie chciała jeść, paskuda jedna), dawała się skusić na suchą karmę (Biomill) zapakowaną do zabawki, z której kulki karmy same się wysypywały. To była butelka, ale są też piłki i kongi. Trochę wtedy zjadała, niedużo, ale zawsze. Potem jej przeszło. Podziałalo też trochę, jak machnęlismy ręką, nie je, to nie je, zawsze coś tam zjadła, a my przestalismy się tym tak bardzo przejmować, bo od rana był tylko jeden temat: zje czy nie zje. Trzeba oczywiscie sprawdzić, czy pies jest zdrowy, ale to już przecież zrobiłaś.
Głaski dla niejadka:) Pozdrawiam. M.
Awatar użytkownika
Robert A.
Posty: 4455
Rejestracja: 27 czerwca 2007, 11:31
Lokalizacja: Warszawa

12 lutego 2009, 13:19

Kurcze tyle prób i nic,trudna sprawa może wet coś doradzi?
Lekarz leczy - Natura uzdrawia.
Chefrenek
Posty: 510
Rejestracja: 01 października 2007, 15:25

14 lutego 2009, 13:11

Robert A. pisze:Kurcze tyle prób i nic,trudna sprawa może wet coś doradzi?
No właśnie, może brak apetytu ma podłoże zdrowotne?
ODPOWIEDZ