Karma odchudzająca i inne tematy dotyczące diety psów

Dyskuje na temat prawidłowego żywienia psów.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

03 czerwca 2013, 22:47

to znaczy, że trzeba się wątrobie czasem przyglądnąć. kup nową karmę i powtórz badania za miesiąc. ograniczyć białko i tłuszcze, czyli karmić psa ziemniakami? :D
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Gość

13 lipca 2013, 11:35

Robert A. pisze:Przy podawaniu ostropestu trzeba być wytrwałym i podawać min 3 miesiące non stop ,ostropest jest cudowny w pomocy wątrobie,ale pierwsze realne efekty lecznicze uzyskuje się dopiero po ok 10-12 tygodniach podawania

witam mam dość śmieszne pytanie, chodzi o to w jakiej postaci powinien być ten ostropest? chcę go zamówić z myślą o mojej mamie i psie. mam dostęp do nasion ale nie wiem jak mogłabym podawać je moim bliskim?
isabelle30
Posty: 3533
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

13 lipca 2013, 18:26

...
Ostatnio zmieniony 16 listopada 2013, 12:43 przez isabelle30, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Robert A.
Posty: 4455
Rejestracja: 27 czerwca 2007, 11:31
Lokalizacja: Warszawa

16 lipca 2013, 08:51

Są wzmianki zielarskie ,że można podawać także zmielony(identyczna przyswajalność) ten temat nie do końca jest rozstrzygnięty.
Lekarz leczy - Natura uzdrawia.
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

16 lipca 2013, 09:07

''celem'' roślin owocowych jest przenoszenie swoich ''dzieci'' jak najdalej. środkiem transportu stają się zwierzęta (i ludzie). w związku z tym zjadając owoc, wydalamy w stanie nienaruszonym nasionka sporo dalej niż roślina ''matka'' - dlatego też nasion prawie w ogóle się nie trawi, bo mają ''wyjść'' w stanie nienaruszonym ;) więc z pewnością lepiej zmielić niż podawać w całości :)
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
KarolinaMach

16 lipca 2013, 18:28

Agulajda pisze:
Gość pisze:Zauważyłam, że obecnie na forum aż roi się od wątków właścicieli psów ze słabą wątrobą. Takie psy muszą mieć ograniczone zwierzęce tłuszcze i białko, aby wątroba mogła zostać odciążona. Co w przypadku takich zwierzaków można podawać - skoro chude mięsa w większości były zwierzętami faszerowanymi chemią, a chemia ta przenosi się na nasze psy, co w rezultacie wątrobie nie służy...
Moim zdaniem, w dzisiejszym świecie ciężko znaleźć cokolwiek nie nafaszerowanego chemią - i nie jestem przekonana, że na przykład takie gęsi są wyjątkiem.
Jesli mój 1, 5 roczny pies w kontrolnych badaniach miał ALT 59, A NORMA JEST 48 ( tak podała tabela na wydruku badań), to znaczy,że ma kłopoty z wątroba i czegoś mu nie wolno jeśc? tzn jak mam ograniczyc mu tłuszcze i białko? Tzn ,że nie moge mu kupic karmy ZIWIPEAK ?
Pozdrawiam, Aga
kłopoty twojego pupila nie są duże jednak przekroczenie to przekroczenie i myślę ze warto zastosować dietę choćby chwilową . i tak idziesz w dobrym kierunku należałoby ograniczyć podaż białka i tłuszczu .pamiętaj że przy osłabionej wątrobie lepsze są białka pochodzenia roślinnego .polecam ryż ,który byłby znakomitym wypełniaczem dla twojego psa .wypełniaczem nie powodujących dalszych problemów z wątrobą . 1/3 chudego mięsa 1/3 ryżu i 1/3 warzyw i niewielka ilość oleju na przykład rzepakowego z pewnością zapewnią zdrowie zwierzakowi. należy pamiętać ,aby wszystko było dokładnie wygotowane a co za tym idzie aby wątroba miała mniej pracy z oczyszczaniem pożywienia z drobnoustrojów i bakterii .serdecznie odradzam dalsze podawanie suchych karm .to wysoce przetworzone trociny mające niewiele składników odżywczych które i tak pewnie w większości przypadków nie są przyswajane przez psa . jakkolwiek producent karmy dobrze by się nie reklamował nawet karma rzekomo zapewniająca regenerację wątroby nie wpłynie na nią dobrze a może jedynie powodować dalsze problemy ze względu na masę chemii ,aromatów i konserwantów .
isabelle30
Posty: 3533
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

16 lipca 2013, 18:33

...
Ostatnio zmieniony 16 listopada 2013, 12:43 przez isabelle30, łącznie zmieniany 1 raz.
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

16 lipca 2013, 19:08

I tak w koło Macieju...
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

16 lipca 2013, 19:30

swoją drogą nawet u ludzi zaleca się białka zwierzęce, pełnowartościowe :D ale z psów należy robić króliki widocznie.
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
isabelle30
Posty: 3533
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

16 lipca 2013, 19:46

Ptaki raczej... lub szcury czyli ziarnojady i skrobiojady
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

16 lipca 2013, 20:26

Usuwam wpis merytoryczny.
Ostatnio zmieniony 18 grudnia 2014, 09:59 przez Snedronningen, łącznie zmieniany 1 raz.
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
mme
Posty: 146
Rejestracja: 31 grudnia 2008, 19:12
Lokalizacja: kraków

23 lipca 2013, 20:32

Przeczytałam cały wątek ale może niezbyt uważnie, bo skupiałam się na temacie odchudzania, który teraz najbardziej mnie interesuje. Od 10 dni mam sunię "z odzysku", 6 letnią spanielkę grubaskę. Mamy do zrzucenia min. 2-3 kg (sunia waży 14 kg; powinna najwyżej 11-12). Przyczyny otyłości? Mogę się jedynie domyślać, że niewielka aktywność, nadmierny apetyt, sterylizacja. Sunia prawdopodobnie ok. 2 lata temu, po sterylce trafiła do kojca, który dzieliła z innymi psami i podejrzewam, że "walczyła o byt". Przez pierwsze 3 dni u mnie jej apetyt mnie przerażał. Cały czas szukała jedzenia, skakała po szafkach kuchennych, jadła łapczywie (zawartość miski znikała w sekundę). Teraz jest już znacznie spokojniejsza, mimo wprowadzonej diety i regularnych spacerów (jeszcze nie bardzo długich: jednorazowo 1-2 godziny; ze względu na kiepską kondycję muszę też dawkować jej wysiłek).
Zdecydowałam się na żywienie domowe, bo po pierwsze tak była żywiona dotychczas ( z trochę lakonicznych informacji jakie uzyskałam wiem, że jadła głównie kurczaki z makaronem i chyba zamiennie jakąś suchą karmę).
Ponieważ nie potrafię wybrać spośród różnych porad tego jednego, optymalnego sposobu żywienia, wybrałam "złoty środek", na razie metodą prób i błędów. Będę jednak wdzięczna za wszelkie rady korygujące moje błędy.
1. Zaczęłam od zmniejszenia dziennej porcji jedzenia; problem jednak w tym, że nie mam pojęcia jakie porcje dostawała dotychczas i nie bardzo wiem jakie powinien zjadać 14 kg pies? Ile powinno być mięsa? Czy np. cała pierś (ugotowana)kurczaka to za dużo czy za mało?
Dzienną porcję dzielę na trzy posiłki. Gdzieś wyczytałam, że tak trzeba przy odchudzaniu :?:
2. Zastąpiłam makaron ryżem; wiem, że jedno i drugie jest źródłem kontrowersji także w dyskusji na tym wątku ale przynajmniej na razie nie będę rezygnować z "wypełniaczy". Dodaję tego ryżu minimalną ilość. Mam jednak wątpliwości czy nie wrócić do makaronu, bo podejrzewam ryż o "zepsucie" kupek suni.
3. W ciągu tych kilku dni podawałam różne gatunki mięsa: był już udziec z indyka, pierś i udko kurczaka, dorsz, surowe mięso wołowe (chude gulaszowe); ostatnio mieszam gotowany drób z surową wołowiną. Może to błąd?
4. Warzywa dodaję albo surowe drobno starte albo gotowane rozgniecione; głównie marchewkę i seler, bo innymi sunia gardzi. Udaje mi się jedynie przemycić odrobinę prażonego jabłka, kawałek moreli. Nie próbowałam jeszcze buraka.
5. 2-3 razy zastąpiłam jeden posiłek kilkoma (no może kilkunastoma :roll: ) suchymi granulkami Royala light. Chętnie wprowadziłabym taki zwyczaj na stałe, ale mam wątpliwości czy to dobry pomysł?
6. Nie daję jeszcze zachwalanych tutaj kości ale zamierzam. Tylko, że zawsze byłam przekonana, że w diecie psa w...pewnym wieku należy wyeliminować kości. Ale jak zrozumiałam z lektury tego wątku to błąd i domyślam się, że moja 6 letnia sunia powinna jeść kości zmielone? Do mielenia skorupek jaj nie mam cierpliwości :oops: Ale jak zmielić kości?
Na razie to tyle pytań. Pewnie wkrótce będę miała kolejne.
Gość

23 lipca 2013, 21:18

mme , do mnie swojego czasu trafił mieszaniec terriera ,ważył przynajmniej 6 kg za dużo ,weci polecali gotowany ryż , mięso i marchewkę ,ale ryż tylko pogłębiał problem ,pies zamiast chudnąć tył ,albo waga utrzymywała się na stałym poziomie .wywaliłam z diety węglowodany i pies zaczął chudnąc ,jednak ciągle miał tego tłuszczyku zbyt dużo ,mięśni nie miał w ogóle .w końcu przestawiłam psa na barf i wiesz co ? po kilku tygodniach pies stał się zupełnie szczupły ,cały tłuszcz przerodził się w mięśnie ,piękną i zwartą ,zdrową sylwetkę .
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

23 lipca 2013, 21:24

mieszanie mięsa surowego z gotowanym to błąd. podawaj raczej niższe jakościowo mięso, ze ścięgnami i włóknami a nie takie czyste włókna mięśniowe, bo rozwalisz psicy nerki. jeśli gotujesz mięso to gotuj warzywa, jeśli mięso podajesz surowe to warzywa też, ale w postaci papki (chodzi o rozwalenie roślinnych błon komórkowych, których pies nie jest w stanie strawić). ja bym z Royala zrezygnowała, bo po pierwsze jest bezwartościowy a po drugie rakotwórczy (tak, tak drodzy forumowicze wszędzie będę o tym pisać :D ), a po trzecie nie możesz tak psu mieszać. chodzi o dostosowanie ph soku żołądkowego do trawienia konkretnych pokarmów - jeśli pies je surowe mięcho to ph jest bardziej kwaśne, jeśli gotowane to mniej kwaśne, a jeszcze mnie na suchym. jeżeli podajesz psu gotowane i chrupki a potem nagle surowiznę to żołądek zwariuje i skończy się to problemami pokarmowymi. najlepiej żebyś wybrała jeden sposób karmienia tj. albo suche (czego nie polecam), albo gotowane - ale z suplementacją minerałów, albo surowe jako pełny Barf (opcja dla psa najkorzystniejsza). kości psina może sobie obgryzać, będzie to dla niej fajna opcja, bo zabije uczucie głodu nie odkładając się w boczkach. go obgryzania oczywiście kości surowe, może być gicz cielęca. zacznij od małych ilości, niech sobie obgryzie główkę i zobacz jak reaguje (czy nie ma zaparć), ewentualnie zwiększ lub zmniejsz ilość. nie zapominaj nigdy o wapniu: mięso to fosfor, kości to wapń. wapnia powinno być w diecie psa więcej niż fosforu (1:0,7). co do ilości poszczególnych składników to są różne szkoły i różne wartości. ja Kori karmiłam na oko...
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Gość

23 lipca 2013, 21:28

Ja mojego jamnika głodomora odchudziłem znakomitą karmą Kingsmoor (http://www.kiXXXXXXXXXXX Nie dość, że hipoalergiczna, to jeszcze bez ziaren czy ryżu, tylko miąsko, ryby, warzywa i zioła. Karma chyba duńska i tam produkowana. Teraz nadal na Kingsmoor, ale dla seniora i jest super.
ODPOWIEDZ