Długość przechowywania otwartej karmy.

Dyskuje na temat prawidłowego żywienia psów.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

gina11
Posty: 330
Rejestracja: 24 marca 2012, 17:02

25 marca 2012, 09:40

mam pytanko. do puriny np. dodają metalowe wiadro. w czym więc jest lepiej karmę przechowywać w plastikowym czy metalowym wiadrze? dodam że w domu jest duża wilgoć
Ekspert.Purina
Posty: 3
Rejestracja: 16 marca 2012, 16:39

30 marca 2012, 14:45

gina11, przechowując suchą karmę, należy przede wszystkim zwrócić uwagę, by nie trzymać jej w papierowym worku (bez folii wewnątrz). W takim przypadku „oddaje” ona tłuszcz, a także traci walory odżywcze i witaminy. Istotne jest również, by nie dopuścić do zawilgotnienia produktu, ponieważ zarówno ze względów żywieniowych (utrata składników odżywczych), jak i mikrobiologicznych (prawdopodobieństwo wzrostu drobnoustrojów), nie będzie się on nadawał do spożycia. Karmę najlepiej jest przechowywać w oryginalnym opakowaniu, w którym została zakupiona w sklepie. W sytuacji, gdy posiadasz metalowy pojemnik, proponuję, byś uzupełniała go karmą poprzez wkładanie do niego otwartego oryginalnego worka. Unikniesz w ten sposób konieczności mycia pojemnika za każdym razem, gdy skończy się zapas. Warto wiedzieć, że jest to konieczne, gdyż zjełczały tłuszcz z poprzedniej porcji staje się idealnym podłożem do rozwoju bakterii i grzybów. Nabierając raz dziennie odpowiednią dla psa porcję zapewnisz także właściwy dostęp powietrza. Zbyt długie, szczelne przechowywanie karmy nie jest bowiem wskazane, szczególnie jeśli produkt przechowywany jest bardzo ściśnięty (ściśle upakowane granulki) w ilości większej niż 7-8 kg. Karmy nie powinno się nabierać miską psa, gdyż osadzające się na niej resztki pokarmu oraz ślina mogą prowadzić do zanieczyszczenia karmy i rozwoju niekorzystnych drobnoustrojów. Najlepiej jest korzystać z miarek dołączonych do produktu (wskazują one masę nabranej karmy). To, czy pojemnik jest plastikowy, czy też metalowy nie ma wpływu na jakość karmy. Należy jednak umieścić go w suchym i chłodnym miejscu, a także pamiętać o szczelnym zamknięciu pokrywy. Optymalna dla magazynowania jest temperatura pokojowa. Karmy nie wolno zamrażać, ani też narażać na przejściowe podnoszenie temperatury, gdyż skraca to jej przydatność do spożycia. Jeśli chodzi o czas przechowywania produktu po otwarciu opakowania, nie istnieją ogóle zasady, które by go określały. Uważa się jednak, że zakupiony przez właściciela psa lub kota zapas karmy, powinien pokryć jego miesięczne zapotrzebowanie. Po miesiącu bowiem, zachodzące w karmie procesy utleniania mogą zmieniać jej właściwości, zmniejszać zawartość witamin (szczególnie C i E, oraz beta karotenu), a także pogarszać jakość tłuszczu.

Gdybyś miała dodatkowe pytania lub chciała dowiedzieć się czegoś na temat doboru karmy właściwej dla potrzeb Twojego pupila, chętnie pomogę.

Ekspert Purina
---
Ekspert Purina, udziela porad i odpowiada na pytania konsumentów związane z produktami: Purina ONE, Purina Pro Plan, Felix, Friskies, Cat Chow, Dog Chow, Darling, Gourmet. Zapraszam do dyskusji lub bezpośredniego kontakt.
Ostatnio zmieniony 30 marca 2012, 17:02 przez Ekspert.Purina, łącznie zmieniany 1 raz.
SleepingSun
Posty: 3521
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

30 marca 2012, 14:57

Drogi ekspercie, to nie jest jedno z tych for (forów) internetowych gdzie uważa się RC, Eukanubę i Purinę za najlepsze, ani nawet dobre karmy. Tu radzą bezstronni forumowicze, którzy się na tym znają i pobierają za to żadnych profitów, a nie osoby opłacane przez korporacje.
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
japanisze
Posty: 326
Rejestracja: 14 marca 2011, 22:35

30 marca 2012, 17:02

Ale porady odnośnie przechowywania karmy konkretne i moim skromnym zdaniem wiarygodne :)
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lekiem? Jesteś - a wiec musisz minąć. Miniesz - a wiec to jest piękne.

;)
Awatar użytkownika
Robert A.
Posty: 4456
Rejestracja: 27 czerwca 2007, 11:31
Lokalizacja: Warszawa

30 marca 2012, 17:11

Expert Purina opisał wszystko ładnie co najmniej jakby opisywał karmę Markus Muhle czy inną z krótkimi terminami ważności wolnej od syntetyków i zapomniał,że takimi karmami koncern Nestle praktycznie nie dysponuje :wink: .
Lekarz leczy - Natura uzdrawia.
isabelle30
Posty: 3541
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

31 marca 2012, 19:41

To ja może wytknę Expertowi kilka błedów myślenia.....
1. Są ścisłe wytyczne odnośnie przechowywania otwartych karm. Otóż dobru producent dobrej karmy zawsze umieszcza na worku zapis ze nie należy przechowywać otwartej karmy dłużej niż 1 miesiąc. W sumie to i tak ne ma znaczenia bo jeżeli otworzymy worek i go rozszczelnimy zapewniając dostęp powietrza, do tego otwieramy go codziennie wentylując go dodatkowo, to w zasadzie już po 2 tygodniach mamy niemal zero witamin, i zero tłuszczów przydatnych do spożycia.
2. Nie bardzo rozumiem stwierdzenia że worek nie powinien długo pozostawać szczelnie zamknięty...wszak w magazynach, sklepach karma leżakuje wiele miesięcy, a ma termin ważności conajmniej 2 lata :roll: W zasadzie skłądniki zawarte w karmie wytrzymują tylko w szczelnie zamkniętych opakowaniach.
3. Jest istotna różnica między przechowywaniem w metalowym czy plastikowym pojemniku. Wystarczy napić się piwa z butelki oraz z puszki - różnica jest oczywista. I jeżeli czuje ją przeciętny człowiek to pies ze swoimi zmysłąmi czuje to w sposób stukrotnie mocniejszy.
4. Nabieranie miską, hmmmm, zazwyczaj człek dbający o swojego zwierza daje mu jeść w czystej misce,umytej po poprzednim posiłku. Nie mówimy tu o wsiokach i psach łańcuchowych bo te nie dostają karm na które warto spojrzeć

Każdy kto ma dodatkowe pytania lub wątpliwości znajdzie na tym forum odpowiedz na wszelkie ale, pochodzącą od ekspertów nie będących teoretykami po szkoleniu w firmach produkujących karmy :mrgreen:
murakami
Posty: 151
Rejestracja: 14 sierpnia 2010, 23:00
Lokalizacja: Warszawa

31 marca 2012, 21:07

Asz Wy jesteście :lol: :wink:
japanisze
Posty: 326
Rejestracja: 14 marca 2011, 22:35

31 marca 2012, 21:08

isabelle30 pisze: 2. Nie bardzo rozumiem stwierdzenia że worek nie powinien długo pozostawać szczelnie zamknięty...wszak w magazynach, sklepach karma leżakuje wiele miesięcy, a ma termin ważności conajmniej 2 lata :roll: W zasadzie skłądniki zawarte w karmie wytrzymują tylko w szczelnie zamkniętych opakowaniach.
To ja może nieśmiało podzielę się swoją - czysto subiektywną i nie popartą żadnymi badaniami ;) - refleksją :mrgreen:
Może (ale tylko może ;) ) chodzi o to, że taki worek karmy pakowany na taśmie produkcyjnej jest zamykany mniej lub bardziej próżniowo, bez dostępu powietrza - gdy otworzymy, to powietrze wleci, ale już go nie wypompujemy, więc z jednej strony niby szczelnie karma ponownie zamknięta, ale jednak kisi się, bo powietrze już do niej doleciało przy pierwszym otwarciu. W takiej sytuacji może faktycznie to powietrze co jakiś czas należałoby wymienić, karmę "przewietrzyć", by dłużej zachowała świeżość :lol:

Co do worka karmy na miesiąc - ja kupuję duże wory, starczają mi na ok 3 miesiące. Trudno mi powiedzieć, czy ta karma jakaś gorsza jest pod koniec, na pewno dużo zależy od opakowania (jeśli słabe, to na pewno schnie trochę i wietrzeje, mniej intensywnie pachnie).

edit: myślę, że dobrze, że ekspert przyznał się, że jest ekspertem danej korporacji; gorzej jeśliby udawał takiego Kowalskiego ogromnie zadowolonego z karmy Dog Chow. W końcu nie zapominajmy, że to forum też nie jest jakimś tam no name forum zrzeszającym miłośników zwierząt, a jednak forum firmowym! ;))))))
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lekiem? Jesteś - a wiec musisz minąć. Miniesz - a wiec to jest piękne.

;)
SleepingSun
Posty: 3521
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

31 marca 2012, 22:28

ja się zgodzę z jednym. Jeśli już otworzymy karmę, to broń boże nie można jej trzymać szczelnie zamkniętej. Producent bodajże gwarantuje trwałość witamin przez określony czas (nie jestem pewna), straty witamin są ogromne podczas przechowywania i nie tyczy się to tylko psich karm;) także otwarta karma trzymana miesiąc, dwa, trzy lub więcej będzie miała porównywalne straty - czyli bardzo duże bo, procesy rozkładu rozpoczną się przy pierwszym kontakcie z chociażby tlenem. Inna sprawa to przyswajalność mikroelementów. Te w postaci soli około 75%, reszta na poziomie 22% (u ludzi w ludzkich produktach, u psów jest pewnie dużo gorzej). Są też takie znikome np. żelazo 2-5%. Także moim zdaniem nie ma o czym rozmawiać jeśli chodzi o trwałość mikroel i witamin bo i tak mało co z tego pieski wykorzystają, a bardziej wystrzegać się jełczenia tłuszczu, które może być niebezpieczne.
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
filodendron
Posty: 275
Rejestracja: 23 kwietnia 2010, 15:54

01 kwietnia 2012, 12:59

A jak wyglądałaby sprawa, gdyby duże opakowanie karmy bezpośrednio po otwarciu rozparcelować do odpowiednio małych worków i pakować próżniowo?
Awatar użytkownika
Robert A.
Posty: 4456
Rejestracja: 27 czerwca 2007, 11:31
Lokalizacja: Warszawa

01 kwietnia 2012, 16:02

Tego nie wiem,ale wiem,że od kilkunastu lat karmię suchą karmą i stosuje się do swoich zasad w przechowywaniu karmy,czasami miałem spore zapasy karmy NGBB z racji braków w dostawch.Nigdy nie było problemów z jakością karmy nawet jak były worki przesypane do pojemników z tworzywa sztucznego szczelnie zamknietych stały z karmą po 3-5 miesięcy ,granulki zawsze były w idealnym pierwotnym kolorze,zapachu,wigotności,itd.
Lekarz leczy - Natura uzdrawia.
Louhans
Posty: 351
Rejestracja: 31 grudnia 2010, 19:22

01 kwietnia 2012, 16:15

Mam malego psa. Kupuję NGBB która jest tylko w workach 20 kg. Można się domyślić, że karmy starcza mi na co najmniej 5 miesięcy.
Po otwarciu przesypuję do plastikowego szczelnie zamykanego pojemnika. Otwieram go jednak 2x dziennie, kiedy nabieram porcje karmy dla psicy.
Mimo, że starcza mi na tak długo też nie zauważyłam aby granulki które mam na tzw. końcówce różniły się od tych, które dostaje z nowym zamówieniem. Sądząc o apetycie psicy - smakują cały czas tak samo. Nie zauważyłam aby psica była pod koniec worka mniej energiczna, miała gorszą sierść czy jakieś problemy jelitowe...
SleepingSun
Posty: 3521
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

01 kwietnia 2012, 16:48

Jakby to także robić w próżni, czyli bez dostępu tlenu to można się skusić o twierdzenie że karma zachowa swoje pierwotne właściwości ;) to, że karma nie różni się organoleptycznie jest całkowicie prawdopodobne, natomiast po witaminach i minerałach zostaje niewiele. Przy dużych ilościach uważać na wilgoć, żeby karma nie zaczęła pleśnieć. Nie wiem czy plastik jest dobry, ponieważ do karmy u samego dołu nie ma w ogóle dostępu powietrza.
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Awatar użytkownika
Robert A.
Posty: 4456
Rejestracja: 27 czerwca 2007, 11:31
Lokalizacja: Warszawa

01 kwietnia 2012, 17:49

Karmy są konserwowane naturalnie lub syntetycznie,lub pół/pół.Na SGGW w Warszawie robili badania dotyczące co prawda jakości karmy(zawartości witamin,minerałów) po terminie wazności podanym przez producentów,i wypadło to ogólnie b.dobrze. Nie znam szczegółów mam tylko szczątkowe info.
Ja i tak zalecam zawsze dodatkowe suplementy i sam je też stosuje więc nie ma problemu nawet w momencie gdyby cokolwiek karma straciła na wartości.
Lekarz leczy - Natura uzdrawia.
SleepingSun
Posty: 3521
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

01 kwietnia 2012, 20:14

tak jak mówię, obecność witamin i mikroel to jedno, a przyswajalność to drugie. Wystarczy się przejść do apteki i zobaczyć jak cenowo różnią się pierwiastki w postaci chelatów od pozostałych. Szczerze wątpię żeby producenci karm dodawali te lepiej przyswajalne. Jak złączymy te te kwestie w ogólną biodostępność z karmy to niestety często jest znikoma... A i dla ścisłości dla witamin najgorsze jest przechowywanie, a dla mikroel przyswajalność.
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
ODPOWIEDZ