Szczeniak sam w domu

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

karolina.wasik@op.pl

15 lutego 2013, 21:28

Witam, w na początku czerwca tego roku mam mieć szczeniaka rasy Labrador Retriever. Boje się tylko tego, że szczeniak będzie się bał, bo w domu nie będzie mnie w domu 7 godzin . Proszę więc o rade czy może lepiej jeżeli wezmę go pod koniec czerwca jak już będę miała wakacje i będę z nim cały czas. Pozdrawiam
isabelle30
Posty: 3533
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

15 lutego 2013, 21:33

Bania to bym się nie bała. Raczej tego że któregoś dnai po powrocie do domu może okazać się że nie masz gdzie mieszkać. Zdecydowanie poczekaj do wakacji jeżeli masz taką mozliwość
89ola
Posty: 756
Rejestracja: 28 stycznia 2013, 14:27

15 lutego 2013, 21:35

podpisuje się pod tym (sama brałam psa w okresie wakacji) wtedy wszytko idzie łatwiej i szybciej (przyzwyczajanie psa do nowego domu, nauka czystości itp. itd)
karolina.wasik@op.pl

15 lutego 2013, 21:36

Ale ona będzie zamykana w łazience podczas naszej nieobecności w domu, bo właśnie też tak pomyślałam że nie będzie gdzie mieszkac
89ola
Posty: 756
Rejestracja: 28 stycznia 2013, 14:27

15 lutego 2013, 21:42

mój bruno nauczył się załatwiać na dworze w ciągu tygodnia a może nawet szybciej ale dzięki temu że na początku wychodziłam z nim co 15min-za każdym razem jak widziałam że się kręci, po każdym sikaniu w domu, po jedzeniu, zabawie i przebudzeniu. do tego stopniowo nauczył się zostawania samemu w domu.
nie jestem fachowcem ale znajoma miała psa który na dzień dobry zostawał sam w domu na ok 6 godzin lub mniej. pies nigdy nie nauczył się że dom to nie wc a zostawanie samemu nie jest złe.
isabelle30
Posty: 3533
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

15 lutego 2013, 23:40

Mała szczenięcina w małym, ciasnym i ciemnym pomieszczeniu wiele godzin w zamknieciu? Do tego szczeniak rasy która POTRZEBUJE kontaktu z człowiekiem? Bardzo kiepski pomysł...
Rozumiem także, że fugi w podłodze łazienkowej macie do wymiany w planach? Oczywiście nie macie w łazience żadnych środków czystości, kosmetyków, gąbek, szmatek, kosza na bieliznę, ręczników itd?

A teraz na serio...możesz psu ograniczyć przestrzeń do niszczenia ale NIE WOLNO ci go zamykać w małych ciasnych i ciemnych pomieszczeniach bo wychowasz psa z poważnie zrytym umysłem.
Awatar użytkownika
MaximusKennel
Posty: 95
Rejestracja: 13 listopada 2011, 13:19

16 lutego 2013, 00:00

karolina.wasik@op.pl pisze:Ale ona będzie zamykana w łazience podczas naszej nieobecności w domu, bo właśnie też tak pomyślałam że nie będzie gdzie mieszkac
A nie lepiej po prostu zaopatrzyć się w odpowiedniej wielkości klatkę kennelową?
W razie wyjazdów można ją zabrać ze sobą, a wtedy pies o wiele lepiej będzie się czuł, mając ze sobą w obcym miejscu "kawałek domu" - w hotelach i pensjonatach, nawet tych takich trochę "ą" i "ę" też o wiele chętniej się zgadzają na psa jak się poinformuje, że piesek podróżuje z własną klateczką. A jak w danym momencie klatki nie potrzebujemy, to w 2 minuty można ja złożyć i wsunąć pod łóżko albo za szafę, także jak dla mnie klatka ma same plusy.
U mnie wszystkie szczeniaki, jeszcze będąc u matki na cycku, były pomalutku przyuczane do korzystania z klatki: jako miejsca odpoczynku (tam było ich posłanie), gryzienia smrodów (tj. suszonych uszu itp, bo same z wyboru szły do swojej klatki, na miękkie kocyki). Tak samo obecnie dorosłe już psy - każdy ma trening klatkowy za sobą, i każdy w razie potrzeby chętnie idzie do swojej klatki, no i dzięki klatkowaniu smarka pod nieobecność właściciela, problem niszczenia w domu nie istnieje: jak dzieciak za młodu nie nauczy się robić demolki pod nasza nieobecność (a siedząc w klatce nie ma się jak tego niecnego procederu nauczyć), to potem nie ma problemu z dorosłym psem, bo on wtedy nawet nie wpadnie na to, że można by coś zniszczyć czy przeżuć :wink:
"Polacy kupują dokładnie takie psy, na jakie zasługują. Po co psuć nawyki?"
karolina.wasik@op.pl

18 lutego 2013, 10:18

Tak, no ale nawet gdybym kupiła tę klatkę, to gdzie piesek będzie sikał(pod siebie?)
Łazienka będzie ograniczona(czyli zebrane z pola widzenia wszystkie kosmetyki itp.), a jest w niej okno więc nie będzie szczeniakowi ciemno.
Ja teraz to już się nie boję, że piesek się będzie bał zostawać sam ale o naukę czystości, czy po 3 tygodniach gdy zaczną się wakacje, a ja będę chciała aby piesek załatwiał się na zewnątrz czy będzie w ogóle chciał się tego uczyć.
89ola
Posty: 756
Rejestracja: 28 stycznia 2013, 14:27

18 lutego 2013, 11:18

wszystko zależy od psa, jego wieku, twojego podejścia, cierpliwości i poświęconego czasu. każdy pies nauczy się załatwiać na dworze, kwestia tylko tego ile czasu mu to zajmie (może tydzień a może kilka miesięcy) dlatego wakacje to najlepsze rozwiązanie.
choć rozumiem że chciałabyś mieć szczeniaka jak najszybciej w domu :wink: ja na twoim miejscu poczekałabym do
wakacji :D.

jeżeli zdecydujesz się wziąć szczeniaka wcześniej radziła bym wziąć go w piątek po szkole-będziecie mieć cały weekend na przyzwyczajenie psa do siebie, waszej rodziny, nowego domu a kiedy w poniedziałek zostawisz go w łazience samego niech ma tam jakieś atrakcje-gazety, zabawki, smakołyki-przez weekend sprawdź co pies lubi aby później łazienka nie kojarzyła mu się z nudnym i strasznym miejscem
karolina.wasik@op.pl

18 lutego 2013, 12:53

Dziękuję pięknie za ostatnią odpowiedź właśnie tego posłucham. Pozdrawiam
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

18 lutego 2013, 13:07

Lepszym rozwiązaniem jest klatka niż łazienka. Normalny pies nie sika na swoje posłanie, klatkę wykorzystuje się w nauce czystości właśnie z tego powodu. Najpierw trzeba skojarzyć psu klatkę z czymś super fajnym, a nie z chodzeniem tam za karę. Klatka staje się psią samotnią, bezpiecznym tylko psim miejscem. W łazience wyda Ci się że wszystko pochowałaś a pies i tak coś znajdzie i to dla niego może się źle skończyć. Wyobraź sobie, że coś umknęła Twojej uwadze, coś chemicznego, pies to je...
Mam nadzieję iż wiesz na jaką rasę się decydujesz. Na psa wspaniale pracującego, któremu trzeba zapewnić odpowiedni wysiłek fizyczny i psychiczny. Jak tego nie zrobisz będziesz mieć nieokiełznany wulkan energii, a to może być niebezpieczne dla otoczenia. Co zamierzasz z labkiem robić? Jakie zajęcie mu zapewnisz by odgonić nudę i zapewnić mu odpowiednie warunki? Psie sporty? Tropienie?
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
karolina.wasik@op.pl

18 lutego 2013, 13:13

Owszem, prowadze aktywny styl życia od 2 lat wstaje 2 h wczesniej i biegam wiec pies biegalby razem ze mna w czasie gdy bede w szkole mam na przeciwko dziadkow ktorzy rowniez lubia spacery i zabieraliby go do lasu, po powrocie ze szkoly znow bym zabierala go na spacery kapiel w rzece (mamy ja blisko) a takze spotkanie z innymi psami(oczywiści odp do wieku i charakteru), wieczorem takze spacer jest wskazany wrecz szalone biegi, wiem ze te psy maja skłonności do dysplazji stawow ale juz rozmawialam z wetem i powiedzial mi jaki ruch i w jakich proporcjach jest wskazany.
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

18 lutego 2013, 13:26

To psy pobudliwe, żywiołowe więc powinnaś takiego psa wyciszać a nie rozbudzać. Wysiłek fizyczny to nie wszystko, trzeba jeszcze zaspokoić psychiczny. Obawiam się, że samo bieganie nie wystarczy, musi mieć pracę. Właśnie ze względu na dysplazję w rasie możesz iść w kierunku tropienia czy rally-o.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

18 lutego 2013, 13:32

Usuwam wpis merytoryczny.
Ostatnio zmieniony 18 grudnia 2014, 08:33 przez Snedronningen, łącznie zmieniany 1 raz.
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
karolina.wasik@op.pl

18 lutego 2013, 14:11

Od szczeniaka zapiszemy go do psiego przedszkola do którego będzie uczęszczał, a co do rasy to nie potrzebuje dokształcania, ponieważ wiem na jakiego psa sie decyduje i wiem co mam mu zapewnic
ODPOWIEDZ