Szczeniak agresywny po zabawie z innym psem

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
Landa
Posty: 1
Rejestracja: 31 stycznia 2020, 06:56

31 stycznia 2020, 06:58

Dzień dobry,

jestem właścicielką 8 miesięcznej suczki Jack Russel Terrier (to mój trzeci piesek po dwóch jamnikach). Nie ukrywam, że choć przygotowywałam się na to, że wychowanie pupila tej rasy będzie nie będzie łatwe , to nie przypuszczałam, że okaże się aż tak wymagające. Nie mniej staram się zapewnić jej wszystko, czego potrzebuje ta konkretna rasa. Z racji wykonywania pracy w domu wychodzę z nią na długie spacery, które w sumie zajmują mi w ciągu dnia ok. 5-6 godzin. Ponieważ wyczytałam, że JRT może być agresywny w stosunku do innych psów, od początku zapoznawałam ją z nimi, w wyniku czego stała się (jak na razie) kochającym wszystkie pupile zwierzątkiem. Uwielbia się z nimi bawić, ale z racji swoich rozmiarów często psy nad nią dominują. Spośród towarzyszy zabaw jeden szczególnie przypadł jej do gustu. Często się z nim spotyka, wtedy pozwalam się jej wyszaleć. Jednak podczas takiej zabawy czasem dochodzi do spięć, choć nie kończy się to gryzieniem. Drugi piesek do kundelek, ale zadziorny i trzy razy od niej większy. Chwyta mojego pieska za kark podczas zabawy, tak jakby chciał wywołać uległość. Zawsze jednak, gdy się widzą cieszą się ze swojej obecności. Od dwóch tygodni moja suczka wykazała kilka objawów agresji w stosunku do mnie i męża i dzieje się tak właśnie po zabawie z jej psim przyjacielem. Warczy przy legowisku, wczoraj zaś gdy chciałam ją pogłaskać, gdy była w środku prawie mnie ugryzła. Wiem, że to się często zdarza, gdy piesek leży w swoim legowisku, że trzeba się wtedy wycofać, ale trochę się przestraszyłam. Poświęcam jej mnóstwo czasu, nagradzam smakołykami, jest wybiegana i bardzo do mnie przywiązana, bowiem gdy jestem w domu chodzi za mną krok w krok, a gdy wychodzę a ona zostaje z mężem to nierzadko za mną płacze. Gdy była mała to gryzła mnie, czasem do krwi, wpadała w szał, wyeliminowałam to treningami ze smakołykami i aktywnością fizyczną. Teraz obawiam się, że takie warczenie przerodzi się w "coś" większego.  Zastanawiam się, czy nie jest to konsekwencja zabawy z psem, który nad nią dominuje i z którym zawsze "walczy" patyk czy inne przedmioty? 
ODPOWIEDZ