Shih tzu - wycie i agresja

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
Aga86
Posty: 3
Rejestracja: 05 stycznia 2021, 07:50

05 stycznia 2021, 09:07

Witam. To moj pierwszy post i w sumie pierwszy pies mieszkajacy w domu. Szukam pomocy dotyczacej suczki rasy shih tzu. Tosia ma 3.5 roku. Kupiona z hodowli. Slodziak kazdy podziwia jaki to fajny mily piesek rudy. Tylko nie kazdy wie jaka ona jest naprawde. Od jakiegos czasu tosia zaczela wyc i szczekac wieczorami (mniejwiecej od 21-22 tak potrafi ze 2-3h ) . Bylo wiele podejrzen dlaczego to robi , staralismy sie wyeliminowac wszystko co zaobserwowalismy oraz to co zalecil behawiorysta. Korzystalismy z porad behawiorysty dostalismy wskazowki dotyczace wychowania psa i tabletki na wyciszenie ktore dostaje codziennie. (Relaxigen pet). Byly robione badania krwi tarczyca watroba trzustka i wszystko ok.Te napady wycia nie sa regularne raz potrafi wyc 3-4 wieczory a potem spokoj tydzien. Czasem wyje jeden wieczor a nastepny spokoj. Szczeka i wyje ( leb do gory i w wilka sie bawi). Tosia nigdy nie byla bita, z hodowli ja wzielismy gdzie byly dzieci. Jakies poltora roku temu sie przeprowadzilismy na nowe mieszkanie. Oczywiscie oboje z zona pracujemy wiec tosia zostaje sama w domu zazwyczaj ale nie na dluzej niz 6h. Wiemy ze pod nasza nieobecnosc nie je nie pije i nie bawi sie. Jej ulubionym zajeciem jest gapienie sie w okno. Ma duzo zabawek regularne spacery. Nikt nie potrafi nam powiedziec co z nia sie stalo. Bo to co opisuje dzieje sie od okolo pol roku a nie od momentu kiedy sie wprowadzilismy. Jest jakas poddrazniona czesto reaguje na jakies stuki pukniecia otwierajace sie drzwi od klatki czy tez reaguje jak wyczuje kogos pod blokiem. W pazdzierniku 2020 byla wysterylizowana myslelismy ze to ja zmieni , potrafila tez wieczorami miec ruchy kopulacyjne, i w sumie sie nic nie zmienilo. Jak ma te swoje napady wycia to nie reaguje na komendy przysmaczki itd. Moze ktos sie spotkal z podobna sytuacja.
Nie wiemy co juz z nia robic. Staje sie uciazliwa od rana kiedy zostaje sama az do powrotu domownikow nie spi tylko obserwuje potem spi do wieczora a w nocy wyje.

Druga sprawa to agresja toski. Dodam ze do obcych nie przejawia a do nas owszem potrafi zaatakowac. Uwazamy na nia juz wiecej po wizycie behawiorysty wiec sytuacji jest mniej ale bywaly pogdyzienia np 2 dni z rzedu. Atakuje rece stopy nos. Przed atakiem nie ma warczenia ani zadnych ostrzezen jest odrazu atak. Atakuje stopy jak sie przechodzi kolo niej lub jej legowiska. Atakuje stopy jak w nocy sie przez sen ruszy noga a ona gdzies tam spi. Atakuje jak cos znajdzie na dworzu i przyniesie do domu i tego juz jej nie da sie zabrac. Potrafi zaatakowac od tak kiedy lezy na kanapie a my ogladamy tv. Podczas zapinania smyczy. Pewnie takich powodow jeszcze by sie wiele znalazlo. Ataki wczesniej byly sporadyczne i po kazdym takim incydencie odrazu przybiegala lizala i tulila sie do ' ofiary' wiec myslelismy ze robi to nieumyslnie teraz juz nie lize i nie lasi sie. Kiedys nawet rok temu mozna bylo ja tarmosic glaskac kiedy sie chce przenosic ja jak spi a teraz niestety trzeba uwazac. Jak byla mala to lubila ludzi podchodzila sie witala i tak samo do psow ktore byly jak ona lub nieco wieksze. Duzych psow nigdy nie lubila. Potrafi szczekac na inne psy ale to tez jest takie szczekanie z wyciem polaczone. Nie mozna nic przy niej zrobic. Czy z pyska cos wyjac czy lapki wytrzec ani pazurkow przyciac czy tez ja obciac. Zawsze gryzie.
lek. wet. Karolina Miechowska
Posty: 145
Rejestracja: 16 września 2020, 10:58

07 stycznia 2021, 08:39

Witam,
u suczki warto rozważyć rozszerzenie diagnostyki np. o badanie USG jamy brzusznej, RTG kręgosłupa (aby wiedzieć czy agresja nie jest na tle bólowym) lub badanie tomografii/rezonansu aby w 100% wykluczyć problem zdrowotny (możliwe zmiany w układzie nerwowym, zmiany nowotworowe czy rozrostowe). Jeżeli wizyta u behawiorysty nie pomogła, należy zgłosić się o poradę do innego specjalisty, ważne aby przeprowadzić też wizytę w domu a nie tylko telefonicznie czy w gabinecie. U Tosi można również zastosować obroże feromonowe bądź wypróbować inny preparat relaksujący oraz przeanalizować dokładnie środowisko psa - być może znajdzie się czynnik, który irytuje i pobudza psa (np. hałasujący sąsiad, zbyt gwałtownie bawiące się dzieci czy wolno chodzące koty/psy).

lek. wet. Karolina Miechowska
Aga86
Posty: 3
Rejestracja: 05 stycznia 2021, 07:50

07 stycznia 2021, 12:29

Tego typu badan nie miala robionych. Dziekuje za podpowiedz. Wizyty behawiorysty byly w domu z domownikami ktorzy spedzaja z nia czas. Wg zalecen pani behawiorystki tosia powinna byc w jednym miejscu i zeby nie zmianiala miejsca a wszczegolnosci na noc. Stosujemy sie do tego. Jaki preparat pani by polecila w zamian za ten relaxigen ?? A moze pora podania tego relaxigenu czy dawka ma znaczenie bo dajemy rano na sniadanie i cwierc wg zalecen. Moze zmiana preparatu i czasu podania by tu cos zmienila ? Jako ze w bloku mieszkamy to takich czynnikow jest sporo.
Na co sie toska uruchamia-
- na to ze ktos chodzi pod oknem czy po klatce
- na rozmowy pod blokiem
- rozne pukniecia typu drzwi na korytarzu czy cos komus z sasiadow spadnie na podloge
- psy w bloku czy pod blokiem koty jeze
Tyle ze w dzien na te same "rzeczy" nie reaguje lub reaguje rzadko. Wiele razy kiedy sie uruchomila i szla do okna czy na balkon wychodzilismy za nia i nikogo nie bylo ani ludzi ani zwierzat. Tak jakby sobie cos przypomniala i pobiegla.
Z takich najbardziej irytujacych ja "rzeczy" sa psy sasiada dwa male szpice, jak toska jest w domu i je uslyszy to szczeka ale jak juz wyjdzie na korytarz to juz nie. Oczywiscie przy najblizszym spotkaniu z nimi wyje i szczeka na nie.
Aga86
Posty: 3
Rejestracja: 05 stycznia 2021, 07:50

08 stycznia 2021, 22:09

Dzis sytuacja sprzed okolo godziny. Tosia wyszla dzis kolo 18 na dwor i spotkalismy psa sasiadki. Obszczekala go i poszlismy dalej. Po powrocie do domu jak wysiadla z samochodu odrazu biegla w to miejsce gdzie widziala tego psa. Jego tam nie bylo. Po wejsciu do mieszkania odrazu wycie szczekanie i do okna bo z niego bylo widac te miejsce gdzie byl ten pies. Po prawie godzinie wyszlismy na dwor i znowu do tego miejsca szla ale nie szczekala pochodzilismy z 15 min byla spokojna nikogo na spacerze nie spotkalismy. Po powrocie do domu doslownie 5 min spokoju i dalej wycie. Jest bardzo zmeczona jezor jej wisi lazi pic wode i dalej wyje.
iz4a
Posty: 116
Rejestracja: 04 września 2020, 11:19

17 lutego 2021, 08:30

Musicie z nią spędzać dużo czasu, okazywać, że nie może zachowywać się w pewien sposób. Może kolejna lekcja u behawiorysty będzie pomocna? Pokaże Wam jak się zachowywać w takich momentach, czego unikać, jak pokazać jej żeby tak się nie zachowywała.
orwell1
Posty: 89
Rejestracja: 13 stycznia 2021, 09:21

18 lutego 2021, 08:48

Trzeba ją jakoś uspokoić chyba, pokazać, że te czynniki zapalne wcale nie są takie złe i nie musi w ten sposób się zachowywać. Warto skorzystać z usług behawiorysty, tylko może w tym przypadku może innego. Warto zaczerpnąć wiedzy z innego źródła, może to pomoże rozwiązać problem ;)
ODPOWIEDZ