są dni kiedy pies boi się miski-proszę o pomoc

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

Anna pe

29 grudnia 2011, 11:52

Mam rocznego sznaucera mini i są dni kiedy szczeka na miskę z karmą i zachowuje tak, jakby się jej bał. Drapie łapą żeby miskę przewrócić i wtedy zjada z podłogi. Wszystko trwa 3 dni i potem jak gdyby nigdy nic przeprasza się z miską. Sytuacja powtarza się co jakiś czas. Nie mam pojęcia skąd bierze się takie zachowanie,od dzieciństwa towarzyszą mi psy,ale żaden nie zachowywał się w ten sposób ( dodam,że zmiana miski nie pomaga ).Co robić gdy znów go to napadnie ?
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

29 grudnia 2011, 15:37

może po prostu boi się dźwięku jaki miska wydaje szurając po podłodze? Parę razy się uda, że jej nie ruszy, a czasem przypadkowo przesunie i potem się przez kilka dni boi? Jak nie znajdziecie jasnej przyczyny to nie bardzo jest co z ty zrobić. Jeśli winą jest dźwięk to można go z nim oswajać, ale to może być jeszcze tysiąc innych rzeczy. Próbowaliście zmieniać miski z metalowych na plastikowe, większe mniejsze, ceramiczne? Ja bym jej próbowała dawać z plastikowych talerzyków jak to nie pomoże to próbowałabym z czymś cięższym, czego nie będzie mogła przesunąć.
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Anna pe

29 grudnia 2011, 16:56

Oj,kurcze nie pomyslałam :!: z tymi papierowymi talerzykami to może być dobry pomysł. :!: I myślę,że chodzi właśnie o przesuwanie,obecnie miska jest porcelanowa,ale próbowaliśmy metalowej na gumach i plastikowej-nie wyszło,szczekał i drapał koło miski,by wywalić z niej jedzenie,a potem wsuwał z podłogi. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z czymś takim-dzisiaj rano zjadł z miski,ale drugi posiłek wylądował na podłodze i został wchłonięty bez zastanowienia :D

dziękuję za radę :)
Anna pe

29 grudnia 2011, 16:59

plastikowymi talerzykami miało być *

obecna miseczka nie jest duża i głęboka,pojemność 0.30 l . Wczoraj mąż postawił mu zwykły talerz i położył kawałek szynki-latał wokół 2 godziny,szczekał,ale nie ruszył.Wygląda na to,że chłopak panicznie boi się misek :D
Awatar użytkownika
Dardamell
Posty: 1152
Rejestracja: 20 września 2011, 19:04

29 grudnia 2011, 19:05

...
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2013, 12:14 przez Dardamell, łącznie zmieniany 1 raz.
Anna pe

29 grudnia 2011, 21:56

Nie,na podwyższeniu nie próbowałam
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

29 grudnia 2011, 23:33

talerz też może wydawać nieprzyjemny dźwięk. Mój kot na przykład nie zje ani nie wypije z miski jak jest mała (standardowa, kocia) ponieważ nie lubi jak mu wąsy dotykają jej ścian. Musicie szukać błahych powodów, które normalnie nie przyszłyby wam do głowy. Może to jest dla psa zabawa, bo zwracacie na niego uwagę. Czy jak zostawicie go od razu samego z miską to też się tak zachowuje?
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Anna pe

30 grudnia 2011, 08:32

Tak,wychodzę z kuchni,a on dalej swoje-szczeka na miskę i uderza łapką,by wywalić jedzenie. Dzisiaj znowu ma fazę,nie chce podejść do miski. Nie wiem czy przeczekać,czy wywalić mu to na podłogę-przyznam,ze zawsze przegrywam,bo nie chcę żeby chodził głodny. Kiedyś 3 dni nie chciał pić z miski,trzymaliśmy go i podstawialiśmy miseczkę pod pyszczek i wtedy pił.Był zziajany po zabawie,a wody sam nie ruszył. Teraz pije bez problemu,natomiast jeść nie chce.

Dzisiaj dotrze do mnie inna miseczka,ale już tyle ich pozmieniałam,że sama wątpię w powodzenie
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

30 grudnia 2011, 10:16

wydaje mi się, że to nie jest lęk, skoro z miski z wodą zaczął pić. To teraz pytanie z innej beczki, jak dużo, co i w jakich godzinach dostaje do jedzenia?
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Anna pe

30 grudnia 2011, 12:11

Karma Canidae,2 razy dziennie mniej wiecej po 40 gramów ( ogólnie chłopak od szczęnięcia nie przepada za suchą,ale się przyzwyczaił)

do tego w ciągu dnia kawałek mandarynki lub banana-uwielbia i suszoną kurzą łapkę do gryzienia.


To typowy niejadek,wybredniak jeśli chodzi o karmienie suchą,ale przyzwyczaiłam go i nie dostaje nic innego,raz w tygodniu gotuję mu zupę i wsuwa bez problemu,ale bywały dni,ze szczekał i na miskę z zupą mimo że to jego przysmak.Wywalał na podłogę i zlizywał wszystko do czysta :)
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

30 grudnia 2011, 15:12

cytrusów nie dajemy psom do jedzenia.

Nie mam pojęcia od czego to, ale coś z tą miską musi być nie tak!
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

30 grudnia 2011, 15:16

Sleeping powiedz to moim psom, które ostatnio ukradły pomarańczę:P
A może on znalazł sobie dobrą zabawę?
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

30 grudnia 2011, 15:52

też tak myślałam, ale skoro właściciele wtedy nie zwracają na psa uwagi? hm... ja bym wprowadziła rygor w karmieniu. Przez minimum 3, 4 dni. Tylko trzeba mieć silną wolę. Dajesz psu jeść, wychodzisz po 15 minutach wracasz, i bez względu na to czy pies zjadł, czy nie zabierasz miskę. Następny raz karmisz psa za min. 6 godzin i tak w kółko przez te 3 dni. Jeśli jest to dla niego zabawa to może nauczy się szanować jedzenie i zacznie normalnie jeść.
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

30 grudnia 2011, 16:00

Może się wyładowuje w ten sposób? może to zabawa dla niego. A może mu spalić miskę? Albo tak jak mówisz...hmm
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
Anna pe

30 grudnia 2011, 17:14

Doszła nowa miska i powtórka z rozrywki- szczeka i nie rusza od 14 tej . Ale nie dam się,trudno,zacisnę zęby,przeciez nie będę bez końca dawać mu z podłogi, jak nie zje jednego dnia,to nic mu się nie stanie. Nie mam już sił na jego zachowanie.

OOOOps,nie wiedziałam o tych cytrusach i on uwielbia mandarynki i pomarańcze,ale skoro szkodzą będzie musiał zapomnieć
ODPOWIEDZ