Pies zaczął uciekać

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
kaliblunt

14 listopada 2011, 19:23

Witam Serdecznie

Sprawa tyczy się 5-cio letniego psa mieszaniec mix labradora.
Mianowicie piesek przez 4lata swojego życia mieszkał z nami w bloku i przez nas był wychowany, przy czym nigdy nie uciekał.
A jak mu się zdarzyło zagubić to nerwowo nas szukał, przychodził na wołanie (czasem zdarzyło mu się zapomnieć, ale po głośniejszym krzyknięciu zawsze wracał) generalnie nie było z nim problemu w tej materii.

Po czterech latach, zmieniliśmy miejsce zamieszkania i pies zamieszkał z moimi rodzicami w domku jednorodzinnym, gdzie na co dzień mieszkał w domu tylko podczas pobytu moich rodziców w pracy zostawał na działce, ale na działkę traktował jak dom nie załatwiał się na niej i zawsze był wyprowadzany za potrzebą, raz dziennie o 21 na dłuższy spacer co najmniej 30 min.

Po 2-3 miesiącach mieszkania z rodzicami zaczął w trakcie spaceru gdy tylko orientował się że będzie wracał do domu to on w nogi. Na początku uciekał na jakąś godzinę, ale z czasem zaczęło się to nasilać; uciekał na dłużej i coraz częściej. Od 1 listopada do dnia dzisiejszego ucieka praktycznie codziennie, i nie pomagają kary w stylu brak michy za powrót z wagarów itp. (chociaż nie dam sobie ręki uciąć że nie dostaje, bo mama ma miękkie serce i czasem pewnie mu dawała bo: "był pewnie głodny po powrocie")

Powiedzcie proszę co zrobić w takim obrocie sprawy, dodam że pies widuje nas przynajmniej dwa trzy razy w tygodniu; i wyprowadzamy go na długie spacery.

PS: zdaję sobie sprawę że może być to wina zmiany właścicieli, ale starał bym się skupić na rozwiązaniu problemu a nie na poszukiwaniu przyczyny.

Dzięki za pomoc
mg
Posty: 536
Rejestracja: 20 października 2008, 18:11
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

14 listopada 2011, 22:17

A co ma dać taka kara typu brak michy?
Pies tego nie rozumie, bo psy nie myślą tak jak ludzie. Poza tym on na tych ucieczkach może się tak nażreć, że micha w domu to nie żadna atrakcje.
Co ja by zrobiła to:
- uniemożliwienie fizyczne ucieczek bo ile razy pies ucieknie tyle razy sam się nagradza i jego zachowanie się wzmacnia; czyli spacer tylko na lince treningowej np.10 albo 20 metrowej
- nauka przywołania przez obecnych opiekunów psa, z nagradzaniem za przyjście,
- nagradzanie każdego spontanicznego podejścia psa na spacerze do przewodnika,
- nigdy nie karamy psa jeśli do nas wróci, nawet spóżniony - bo skojarzy: przyjście do pana= kara i nie będzie wracał,
- zasada PPIP - przywołaj, pochwal i puść - bo na razie wygląda na to, że pies kojarzy przywołanie z końcem przyjemności czyli spaceru,
- budowanie więzi psa z nowymi opiekunami,
- danie psu zajęcia - to mix laba, a więc zapewne pies który lubi coś robić z człowiekiem - nie piszesz jak obecnie wyglądają jego spacery, ale jeśli pies jest puszczony samopas i niech się sam sobą zajmie no to... się zajmuje,
- kastracja - bo być może pies zaczął uciekać do suk w cieczce a nie chcecie chyba, żeby produkował niechciane kundle.
Gocha&Sasza
kaliblunt

04 grudnia 2012, 09:31

Po kastracji, jak ręką odjął :)
Niestety bardzo przytył, ale to wina przekarmiania przez mamę...
ODPOWIEDZ