Pies mi ześwirował.....

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

09 maja 2014, 11:08

Ale jak popatrzysz po całości to tak ludzie postrzegają psy. Z jednej strony przypisują mu myślenie abstrakcyjne a z drugiej uważają, że to jełop jakiś. Te najpopularniejsze twierdzenia:
- pies uważa nas za swoje stado - czyli jełop, bo nie wie, że to nie ten sam gatunek
- jest złośliwy - myślenie abstrakcyjne
- pies boi się, że zostanie zapomniany - myślenie abstrakcyjne
- jak będzie jadł surowe mięso to będzie rzucał się na człowieka albo będzie polował - abstrakcyjne
- docenia to, że został adoptowany ze schroniska za co jest wdzięczny - znów abstrakcyjne
- a jednak trzeba ustalić hierarchię, bo pies to jednak jełop i nie widzi, że ludzie i psy to inne gatunki
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
isabelle30
Posty: 3533
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

09 maja 2014, 11:22

zapomniałas
- pies jest zazdrosny - myslenie abstrakcyjne

Biedne te psy co trafią na ludzi jełopów... wcale im sie nie dziwie, że świrują po jakims czasie. Tez bym ześwirowała...
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

09 maja 2014, 11:35

Ale zobaczcie jak strasznie jest być psem, potrafi myśleć abstrakcyjnie ale nie rozumie najprostszych rzeczy. Makabra.
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

09 maja 2014, 11:42

Ja to myślę, że moja od tego myślenia abstrakcyjnego aż ześwirowała i wyżywa się na biednych pieskach. ;)
Przy surowym to chyba bardziej jełop, bo nie wie, że człowiek to nie jedzenie. Chodzące mięso. Raczej odwołanie do instynktów niż krok ku ewolucji.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
isabelle30
Posty: 3533
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

09 maja 2014, 12:02

Snedronningen pisze:Ale zobaczcie jak strasznie jest być psem, potrafi myśleć abstrakcyjnie ale nie rozumie najprostszych rzeczy. Makabra.
Do tego żyje w kompletnym braku zrozumienia obok swojego "przyjaciela"
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

09 maja 2014, 12:49

Ale skąd ten biedny pies ma wiedzieć, że to oskórowane i skrwawione mięso w misce kiedyś było taką biegającą sarną?
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
isabelle30
Posty: 3533
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

09 maja 2014, 12:57

Po zapachu, przeca pies madrym jest :mrgreen:
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

09 maja 2014, 14:46

Aaa, po zapachu. To się chwalę tera: mega zmysł mam, bo nawet ja czuję, że to inaczej pachnie zupełnie. Psy nie mają ze mną szans na śladach :mrgreen:
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
Elka29

13 maja 2014, 21:45

Zamiast naskakiwać na siebie wzajemnie, to doradźcie gdzie znajdę dobrego behawiorystę z małopolski ew. podkarpacia (mieszkam na pograniczu).... który dojeżdża do pacjenta.....
Problemem jest tylko i wyłącznie z zamknięta bramka, kiedy jest otwarta pies nie ma problemu z leżeniem u siebie.
Sytuacja się troszkę zmieniła, pies ma dostęp do dwóch pokoi.... zmienił sobie miejsce leżenia... poszedł do drugiego pokoju i leży na fotelu i o dziwo, potrafi tam przeleżeć w spokoju prawie cały dzień :| ...choć nadal bywają dni trudne.
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

13 maja 2014, 22:33

Usuwam wpis merytoryczny.
Ostatnio zmieniony 17 grudnia 2014, 19:18 przez Snedronningen, łącznie zmieniany 1 raz.
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
hania26
Posty: 1
Rejestracja: 24 września 2014, 20:24

24 września 2014, 20:57

Po co te przepychanki. Też mam psa od kilku lat i od niedawna dziecko. Uważam, że tworzymy stado i tak też tłumaczyliśmy psu pojawienie się nowego szczeniaka. Nasz pies tak właśnie go traktuje, a innych dzieci się boi i stroni od nich. Jak go przygarnęliśmy (przybłęda) bał się dzieci panicznie. Lata oswajania przyniosły duże efekty. Ale nie o tym miało być. Mój pies szacowany jest na 9 lat zaledwie (przestaję w to wierzyć). W ostatnim roku oślepł i czasem miewa dni, jakby dopadła go demencja. Czytając o problemie z bramką pomyślałam, że może u psa 14-letniego pojawiają się dziwne fobie związane z pogarszającą się pracą mózgu w wieku starczym. To się zdarza u zwierząt na starość oraz przy guzach mózgu. Niestety nic się z tym nie da zrobić. To tylko myśl, a nie diagnoza. Wydaję mi się jednak, że niezależnie od przyczyny fobii, może być ciężko ją wytępić u psa w takim wieku, nawet przez wykwalifikowanego trenera. Niestety. Może trzebaby zlikwidować bramkę, a spróbować czegoś innego.
malgorzatka32
Posty: 1
Rejestracja: 25 września 2014, 15:49

25 września 2014, 15:54

Biedak)
Gość

26 września 2014, 12:30

hania26 pisze: Uważam, że tworzymy stado
Proponuję zatem troszkę zgłębić wiedzę i przemyśleć jeszcze raz swoje twierdzenia. Przejrzeć badania ludzi mądrzejszych od siebie, ich wnioski i nowe teorie podparte dowodami. Czas odświeżyć starą i utartą wiedzę i jej nie powielać.
ODPOWIEDZ