pies demoluje mieszkanie

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
agnisia1985

02 sierpnia 2012, 21:54

witam mam taki problem gdy zostawiam psa samego w domu jest to suka rasy Akita !tO wystarczy ze nikogo nie bedzie w domu a juz cos zniszcze materac wykładzine posciel poduszki itp a nie bardzo moge jej zostawic gryzaki czy zabawki bo am w domu jeszzze dwa małe kundelki wiec mogła by byc kłutnia to co robic a do pracy musimy chodzic
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

02 sierpnia 2012, 22:52

a jak dużo ma ruchu? Tak średnio? I co robicie?
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

02 sierpnia 2012, 23:31

Ja bym się jeszcze zapytała co je?
Przez "co robicie" rozumiemy jak pracujecie z psem?
Jak wygląda spacer przed Waszym wyjściem?
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
kingamarek_1@wp.pl

03 sierpnia 2012, 10:25

Bardzo ważne jest jaki spacer zafundujesz swojemu psu... Ja mam beagle który też początkowo okropnie niszczył wszystko... nie pomagały zabawki, gryzaki. Pewnego razu stwierdziła ze muszę go po prostu wymęczyć, żeby takie głupoty nie przychodziły mu do głowy. Rano wychodzę z nim 2 godziny przed pójściem do pracy, porzucam piłeczkę, patyka, pobawi się ze znajomymi psami (jak się wychodzi o stałej porze to zna się już psiarzy). Taki wybiegany przychodzi do domu i dosłownie pada... wiem że śpi do 14:) potem przez godzinę jest sam ale jest głodny więc zabiera się za jedzenie. Do tego wszystkiego zostawiam mu radio (podobno psy myślą że ktoś jest w domu), zabawki (takie do których nie ma dostępu gdy my jesteśmy w domu), kulę smakulę albo konga wypełnione jego ulubionymi smakołykami (szkoda ze w Twoim przypadku to może się nie sprawdzić). Wiem że niektórzy zakładają swoim psom kagańce lub zamykają je w klatkach... Przyznam że też na początku miałam taki zamiar... ale udało się bez. Musisz zrozumieć ze Twój pies pewnie się nudzi podczas twojej nieobecności. Ja myślę duuużo ruchu... a jeśli go wymoczysz przed Twoim wyjściem a mimo to Twój pies nadal niszczy to może trzeba by pomyśleć czy nie są to jakieś lęki przed zostawaniem samemu w domu.... Życzę powodzenia i dużo cierpliwości:)
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

03 sierpnia 2012, 11:21

U niektórych psów samo męczenie fizyczne nie zadziała. Pies do domu powinien wrócić zmęczony ale i wyciszony. Bardzo dobrze się sprawdzają zabawy węchowe. Można psa nauczyć szukania zguby (u mnie to były klucze). Suka ma świetną zabawę, a po takim węszeniu pada. Aportujemy również ale kończymy szukaniem piłki.
Szkolenie obowiązkowe ;)
Jeżeli nie pomoże samo zużycie energii, musisz psu odczulić Wasze wychodzenie z domu.(tak jak napisała kingamarek)
Zawsze trzeba dojść do genezy problemu a nie tylko usuwać objawy.(to a propos kagańca i zamykania w klatkach)
Masz akita inu czy amerykańską?
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
ODPOWIEDZ