Owczarek niemiecki Agresja czy nie ?

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

Gość

09 kwietnia 2012, 09:14

moja mama ma dużo na głowie. jest słaba psychicznie, ma nieodpowiedzialna córkę która podrzuca jej dwójkę dzieci, syna który rujnuje sobie życie dzięki towarzystwu no i problemy finansowe. pomagam jej jak mogę, ja jestem odpowiedzialna za zakup karmy, dodatków, wizyt u weta. płace jej też 200zł miesięcznie za opiekę nad psem.
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

09 kwietnia 2012, 10:32

Chwilka jak płacisz mamie jeszcze za opiekę nad psem to tym bardziej masz prawo wymagać żeby pies był traktowany jak Ty sobie życzysz. Swojej frustracji nie może wyładowywać na psie. Dojdzie do tragedii przy takim postępowaniu.
Nie możesz zrobić tego co powiedziałam? Przed pracą wyjście z psem połączone z pracą psa. Czy ktoś zaspokaja jego potrzeby rozwoju? Czy ten pies ma jakieś zasady? Co z nim robicie? A tak w ogóle czym jest karmiony?
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
Awatar użytkownika
Dardamell
Posty: 1152
Rejestracja: 20 września 2011, 19:04

09 kwietnia 2012, 11:02

.
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2013, 17:40 przez Dardamell, łącznie zmieniany 1 raz.
Gość

09 kwietnia 2012, 11:10

przez pierwszy tydzień jak go wziełam był na pyrinie tej taniej. potem różnie josera, boch, brit karmy były ok ale żadna rewelacja. obecnie jest na fitminie. wszystkie karmy są dla psów ras dużych lub olbrzymich jeżeli taka była w ofercie. teraz wyjątkowo dostaje fitmin medium i co dziwne po raz pierwszy kupy są ok i gazów nie ma.
Gość

09 kwietnia 2012, 17:49

rozmawiałam dzisiaj z mama chyba się dogadaliśmy, trzeba poczekać. dziękuje wam wszystkim za pomoc i wsparcie. Seti jesteś dla mnie przykładem zorganizowanego właściciel który wie co robi :wink: pozdrawiam
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

10 kwietnia 2012, 10:18

Dzięki ale ja również popełniam błędy(ale się na nich uczę), czasem nawet mam ochotę rzucić wszystko w pizdu. Mam dwie suki sporej wielkości i sporo problemów z nimi, trzeba było wprowadzić zasady żeby się nie pozagryzały do tego zajmuję się swoim 4letnim synkiem. Życzę powodzenia w odzyskiwaniu zaufania Twojego przyjaciela jak i poprawy relacji pies-mama :) Jak będziesz potrzebowała pomocy w szkoleniu wal tu na forum, zawsze się znajdzie ktoś kto Ci pomoże.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
zw22

16 sierpnia 2012, 13:14

Miłe Panie,
nie zaprzeczę, że przyjemnie było mi poczytać Wasze mało przemyślane wypowiedzi i najzwyczajniej w świecie się pośmiać. Niektóre z Was niezaprzeczalnie można zdefiniować jako fanatyczki psów. Otóż nie wyobrażam sobie, żeby w moim osobistym domu, w którym wychowuję zwierzę, panowała jakakolwiek dyscyplina wprowadzona przez psa.Z Waszych wypowiedzi wynika, że psa nie wolno przemęczać, dotykać kiedy sobie tego nie życzy a jeśli cokolwiek się stanie to winą zostaje obarczony człowiek, a co gorsze dziecko. To chore, że tak ważną pozycję w życiu rodziny zajmuje pies. To tylko zwierze, które mimo wszystko niepodważalnie nie ma prawa do jakiejkolwiek nawet najmniejszej agresji w stosunku do członków rodziny. Od czterech lat jestem usatysfakcjonowaną posiadaczką dwóch owczarków niemieckich, które są poukładane i zrównoważone. Uważam, że Pani, które podzieliła się na forum swoim problemem postąpiła słusznie kiedy postanowiła ukarać psa, ponieważ pies powinien wiedzieć, że popełnił błąd. Należy skarcić psa nawet za delikatne muśnięcie dziecka zębami, gdyż to pies musi być podporządkowany właścicielowi, a nie odwrotnie. To ja przygarniam psa i doczynkuję go w zamian za to musi być mi wdzięczny. Nie wolno psa lać, kopać, bo to rodzi w jego psychice zachowania patologiczne, ale klaps po tyłku jest jak najbardziej wskazany, nawet mocniejszy.
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

16 sierpnia 2012, 14:07

Pies- towarzysz człowieka, członek rodziny.
Pies to nie zabawka którą można targać kiedy się chce bo nie czuje bólu. Jeśli pies nie chce być dotykanym przez dziecko to znaczy że coś mu nie odpowiada w tym dotyku np jest to zbyt bolesne dla niego.
Psy nie odczuwają wdzięczności, przykro mi. Pies ma przestrzegać wyznaczonych zasad a przewodnika szanować, a nie się go bać.
Nie biję swoich psów, mój syn jest uczony jak głaskać psy by było to dla nich przyjemne, uczony jest szacunku do nich.
Moje psy na mnie nie warczą nie mają ku temu powodów.
Dziecko któremu nie zwróci się uwagi, że sprawia psu ból jak myślisz na kogo wyrośnie? Pies który dostaje po kontakcie z dzieckiem co sobie skojarzy? dziecko= wciry, zakończenie sobie dopisz.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
Awatar użytkownika
Dardamell
Posty: 1152
Rejestracja: 20 września 2011, 19:04

16 sierpnia 2012, 15:28

.
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2013, 17:41 przez Dardamell, łącznie zmieniany 1 raz.
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

16 sierpnia 2012, 17:09

a ja jeszcze dodam, że używanie wobec psa siły świadczy o braku jakiejkolwiek wiedzy behawioralnej jest po prostu szkoleniową porażką. bo Twoje onki są u Ciebie o małych szczyli i gdyby nie braki wychowawcze, to używanie wobec nich kar cielesnych nie byłoby potrzebne.
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Awatar użytkownika
Dardamell
Posty: 1152
Rejestracja: 20 września 2011, 19:04

16 sierpnia 2012, 18:52

.
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2013, 17:41 przez Dardamell, łącznie zmieniany 1 raz.
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

16 sierpnia 2012, 19:00

Wie co zrobił i nocami rozważa jakie ma szczęście że ma dom.
Wyciszajcie sygnały grożące... nie zdziwcie się jak w ogóle kiedyś nie ostrzeże tylko od razu ugryzie.
Ostatnio mój syn był pobudzony, machał rączkami i krzyczał a coś tam chciał od Neyi... pięknie zaczęła mu CS-ować.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
isabelle30
Posty: 3533
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

16 sierpnia 2012, 19:13

zw22 pisze:Miłe Panie,
nie zaprzeczę, że przyjemnie było mi poczytać Wasze mało przemyślane wypowiedzi i najzwyczajniej w świecie się pośmiać. Niektóre z Was niezaprzeczalnie można zdefiniować jako fanatyczki psów. Otóż nie wyobrażam sobie, żeby w moim osobistym domu, w którym wychowuję zwierzę, panowała jakakolwiek dyscyplina wprowadzona przez psa.Z Waszych wypowiedzi wynika, że psa nie wolno przemęczać, dotykać kiedy sobie tego nie życzy a jeśli cokolwiek się stanie to winą zostaje obarczony człowiek, a co gorsze dziecko. To chore, że tak ważną pozycję w życiu rodziny zajmuje pies. To tylko zwierze, które mimo wszystko niepodważalnie nie ma prawa do jakiejkolwiek nawet najmniejszej agresji w stosunku do członków rodziny. Od czterech lat jestem usatysfakcjonowaną posiadaczką dwóch owczarków niemieckich, które są poukładane i zrównoważone. Uważam, że Pani, które podzieliła się na forum swoim problemem postąpiła słusznie kiedy postanowiła ukarać psa, ponieważ pies powinien wiedzieć, że popełnił błąd. Należy skarcić psa nawet za delikatne muśnięcie dziecka zębami, gdyż to pies musi być podporządkowany właścicielowi, a nie odwrotnie. To ja przygarniam psa i doczynkuję go w zamian za to musi być mi wdzięczny. Nie wolno psa lać, kopać, bo to rodzi w jego psychice zachowania patologiczne, ale klaps po tyłku jest jak najbardziej wskazany, nawet mocniejszy.
A ja bym chciała jakich to dowodów wdzięczności od swoich psów oczekujesz? Mają służyć za dywanik? Kopać doły w ogrodzie pod drzewa, myć naczynia po obiedzie? Służyć jako zabawki dla dzieci?

Jakoś nigdy nie karząc psa, a często karząc dziecko, udało mi się uzyskać parkę papużek nierozłaczek, psa wpatrzonego w dziecko jak w swięty obraz, oraz dziecko szanujące żywe stworzenie, jego prawa, obyczaje, emocje, odczucia i uczucia.
ODPOWIEDZ