Owczarek niemiecki Agresja czy nie ?

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

Awatar użytkownika
Dardamell
Posty: 1152
Rejestracja: 20 września 2011, 19:04

08 kwietnia 2012, 21:32

.
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2013, 17:38 przez Dardamell, łącznie zmieniany 1 raz.
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

08 kwietnia 2012, 21:37

Tylko Twoja metoda powalenia ratowała czyjeś zdrowie (czy życie) a on stosuje je jak piesek nie słucha. Ile się napatrzyłam jak psy potrafiły odszczeknąć na tą metodę.
Czekamy na odpowiedź Gościa, jestem ciekawa czy ma możliwości zostawienia psa samego, wtedy już coś się zaradzi żeby psiak spokojnie zostawał :)
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
Awatar użytkownika
Dardamell
Posty: 1152
Rejestracja: 20 września 2011, 19:04

08 kwietnia 2012, 21:44

.
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2013, 17:38 przez Dardamell, łącznie zmieniany 1 raz.
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

08 kwietnia 2012, 21:50

Kiedyś zastanawiałam się czemu Neya do licha rzuca się na ludzi... cóż fakty same się nasuwały. Jak mnie nie było (pracowałam) to mój facet musiał coś jej zrobić i Neya dlatego sobie upatrzyła ludzi, zwłaszcza mężczyzn. Więc jak juz to odkryłam powiedziałam mu jasno ze ma nie dotykać moich psów i że jeżeli zobaczę podniesioną rękę na moje psy to go poćwiartuję i wrzucę do starej studni na podwórku.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
Gość

08 kwietnia 2012, 21:52

takiej możliwości nie ma, mieszkam z mamą bo uznałam że jeżeli chce mieć psa i pracować to muszę zostać w domu bo na pokój z psem nie pójdę. moja mama miała ogólnie dobre podejście do psów. jak kiedyś zachorował nasz kundelek to po tygodniach walki o nią, wiecznych wizytach u weta bo coś było nie tak i wydaniu majątku, kiedy każdy znajomy mówił uśpij i po problemie tylko mama przy mnie była do końca, wspierała mnie jak mogła. mając pod opieką dwójkę małych dzieci robiła wszystko co trzeba aby pomóc psu kiedy ja pracowałam . nie rozumiem teraz co się dzieje, może dlatego że teraz mam dużego psa, który nigdy nie był tchórzem, razem oglądaliśmy programy cezara millana,a na ulicy są doskonale ułożone psy ale bite przez właścicieli. mama uważa że pies musi się bać. może to by działało gdyby pies miał tendencje do poddania sie, lub ucieczki ale on się broni i to zaciekle
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

08 kwietnia 2012, 21:57

Błagam nie oglądajcie tego. Nie daje Wam do myślenia czemu jego metody są "skuteczne" TYLKO w jego wykonaniu? Ułożone pod wpływem strachu, to nie metoda... a gdzie więź z psem?
Co dokładnie robi Twoja mama tzn wychodzi, daje jeść?
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
Awatar użytkownika
Dardamell
Posty: 1152
Rejestracja: 20 września 2011, 19:04

08 kwietnia 2012, 22:07

.
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2013, 17:39 przez Dardamell, łącznie zmieniany 1 raz.
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

08 kwietnia 2012, 22:16

Zaczęłabym od tego, że to Twój pies i to Ty ustalasz zasady jakie go obowiązują, reszta domowników się dostosowuje. Zacznij sam/a szkolenie- podstawowe komendy: siad, leżeć, zostań, nie rusz, do mnie, nie, patrz- bardzo fajna komenda, chodzenie na luźnej smyczy. Musisz nawiązać więź z psem i pamiętaj, że możesz powiedzieć że pies coś umie jak polecenie jest wykonywane w każdej sytuacji. Przed pracą długi spacer połączony z pracą(aport, ćwiczenia posłuszeństwa, tropienie). Jak już będą jakieś rezultaty wciągnij w to mamę- naucz ją jak można uzyskać efekt bez bicia.
Nie można psa karcić za to że szuka ujścia dla zgromadzonej energii tylko dać mu możliwość jej zużycia, tak samo z gryzieniem- nauka że nie wolno (choćby "nie")
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

08 kwietnia 2012, 22:22

a co mamie w psie przeszkadza, że tak go traktuje?
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Awatar użytkownika
Dardamell
Posty: 1152
Rejestracja: 20 września 2011, 19:04

08 kwietnia 2012, 22:27

.
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2013, 17:39 przez Dardamell, łącznie zmieniany 1 raz.
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

08 kwietnia 2012, 22:30

http://functionalrewards.com/BAT-basics ... polish.pdf właśnie znalazłam, może wam się do czegoś przyda
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Awatar użytkownika
Dardamell
Posty: 1152
Rejestracja: 20 września 2011, 19:04

08 kwietnia 2012, 22:37

.
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2013, 17:39 przez Dardamell, łącznie zmieniany 1 raz.
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

08 kwietnia 2012, 22:41

Art. 1.1.
Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.
Bicie zwłaszcza przedmiotem twardym i ostrym jest znęcaniem się nad psem i jest karane. Może wystarczy postraszyć mamę że jak ktoś zobaczy że bije psa, zgłosi to i mama poniesie karę. (już nie wiem jak to Twojej mamie wytłumaczyć stąd drastyczny pomysł)
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
Gość

09 kwietnia 2012, 08:54

witam, wczoraj miałam problem z komputerem. jak uda mi się coś osiągnąć to dam znać. ogólnie mama lubi psa ale uważa go za duży ciężar i każda rozmowa o jej podejściu do niego kończy się słowami to go oddaj. ciężka sprawa, z poprzednim psem tak nie było, przykrywała go jak było mu zimno, brała do siebie do łóżka jak mnie nie było, karmiła z ręki jak był problem z jedzeniem, jeździła do weta jak byłam w pracy
Awatar użytkownika
Dardamell
Posty: 1152
Rejestracja: 20 września 2011, 19:04

09 kwietnia 2012, 09:09

.
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2013, 17:39 przez Dardamell, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ