Niezrozumiałe zachowanie ON-ka

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
szames
Posty: 237
Rejestracja: 10 września 2008, 13:15
Kontakt:

26 kwietnia 2018, 00:00

Mój niemal trzyletni ON-ek dziwnie zachowuje się, gdy wychodzi poza ogród na ulicę. Wydaje takie odgłosy, jakby był ze skóry obdzierany. Szczeka, to mało powiedziane, skowyczy, wyje, nie da sie uspokic, dopóki nie minie domostw, w których są psy. Chyba wielu słyszało głos bitego psa, mój właśnie tak się zachowuje. Wstyd z nim wyjśc na ulice. Nie wiem, w czym leży problem, bo jest zabierany do pracy, gdzie spotyka przygodnie poznanych ludzi i na nich reaguje spokojnie, wręcz wielu może go pogłaskac, więc nie jest psem agresywnym, ale wyjście z nim poza płot, to masakra.
Pies ma dużo ruchu w ogrodzie, prócz tego biega ze mną, więc nie jest mu obca przestrzeń poza domem.

Równie dziwnie zachowuje się w samochodzie. Przez pierwsze 4-5km albo szczeka, albo wydaje odgłosy, jak......hiena :D i nie siedzi spokojnie w bagażniku, tylko non stop się kręci . Gdyby nie rodowód, zastanawiałbym się, czy to aby nie jaka krzyżówka z wymienionym ssakiem :wink: . Początkowo myślałem, ze pies boi się jazdy, ale nie. Wystarczy tylko bagażnik otworzyc i nie trzeba komendy do wsiadania. Może to wyraz podekscytowania podróżą, może tak się cieszy, ale to jest denerwujące. Sami czaicie, malutka przestrzeń i szczekający w niej pies.

P.S.
Pies jest wykastrowany

Proszę o konkretne sugestie.
janka97
Posty: 23
Rejestracja: 19 marca 2017, 19:04
Kontakt:

14 maja 2018, 17:34

Cześć,

Raczej nie jest to wynik ekscytacji. Z racji tego, że pies jest wykastrowany to trudno też interpretować to jako chęć zaznaczania swojej obecności. Można to raczej zinterpretować jako strach.

Czy pies może swobodnie chodzić bez smyczy? Czy pies jest nauczony posłuszeństwa i reaguje na komendy? Jeśli nie - przestudiuj lekturę na temat podstawowych komend i staraj się odwracać uwagę psa. Czy pies od zawsze się tak zachowuje?
szames
Posty: 237
Rejestracja: 10 września 2008, 13:15
Kontakt:

06 czerwca 2018, 23:43

Co do samochodu, gdyby to był strach, nie lubiłby w nim siedzieć lub spać. Czasem otwieram bagażnik i pies potrafi tam przespać 3 godziny. Przychodzą domownicy, pies z nimi się przywita i wskakuje do auta, wiec chyba nie boi się jazdy. Bez smyczy puszczam go tylko, kiedy nie ma w pobliżu ludzi, ani zwierząt. W okresie młodzieńczym nie mogłem go szkolić, bo musieli u mnie zamieszkać niepełnosprawni rodzice i szkolenie poszło w pole, a z kolei, nie chciałem pozbyć się psa. Słucha się komend, ale tylko kiedy ja je wydaje. Czy od zawsze się tak zachowuje? Od dwóch lat. Przez rok jeździł autem i było spoko, a po roku mu odwaliło. Nie drze się całą droge ale pierwsze 3-5km jest obszczekane, a potem zależy, co go poruszy.
ODPOWIEDZ