Nauka czystości psa chorego na moczówkę

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

26 sierpnia 2012, 19:41

Seiti, jak by potrzebowała to by zrobiła. Kori tak sobie ostatnio pozwalała mnie ciągać od krzaka do krzaka (głównie w celu znalezienia czegoś do żarcia). Więc wprowadziłam komendę do domu, żeby wiedziała że nie ma więcej szlajania się po alejkach. Nie zrobi - trudno, wie że będzie musiała wytrzymać 8godzin bez spaceru.
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

26 sierpnia 2012, 20:27

Raz miałam taką sytuację, że dłuższy spacer był koło 22. Musiały wcześniej iść na podwórko i dzień trzymała, nie zrobiła.
Jak mówię im np koniec (dotyczy aportu) to Shena piłki nie chce oddać, wypluwa dopiero pod drzwiami. Też mamy "idziemy do domu" i tu zależy czy wystarczająco hrabianka (Neya) zmęczona. Jak nie to zaprze się i ona jeszcze nie wraca :evil: Wtedy rzucam smycz i sobie idę :mrgreen:
Jest gorsza niż osioł.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
Maghda
Posty: 34
Rejestracja: 11 lipca 2012, 12:24
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

29 sierpnia 2012, 23:42

Dziękuję za porady, skróciłam te wyjścia do kilku minut potrzebnych na załatwienie potrzeby. Pies chyba zrozumiał i nie ciągnie za smycz, żeby iść dalej.
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

30 sierpnia 2012, 09:36

no to bystrzacha z niego:)
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
ODPOWIEDZ