Nagła psia agresja wobec drugiego psa, też domownika. POMOCY

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
Patkaszmatka
Posty: 2
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 18:31

09 grudnia 2013, 18:34

Witam! Od 5 lat mam boksera w w styczniu tego roku przybłąkał się szczeniak kundelka, którego przygarneliśmy. Psy się bardzo polubiły, bokser zaakceptował go bez większych problemów. Wszystko było dobrze, aż do ostatniego piątku. Ten kundelek jest mały, a mimo to rzucił się na boksera i wgryzł mu się w pupę. Wywiązała się walka, którą przerwaliśmy, bojąc się konsekwencji dla małego. Od tamtego czasu mały cały czas rzuca się na boksera i juz parę razy ich rozdzielałyśmy z córką. Nie znam przyczyny tego stanu rzeczy, bo to kundelek atakuje i według mnie bez widocznej przyczyny. Nie chcę psa oddawać, bo moja 10 letnia córka go bardzo kocha, tym bardzij, że 3 miesiące temu zmarł jej tata a mój mąż i nie chcę jej dokładać stresów. Dodam, że psy mieszkają w domu a nie na zewnątrz, mają osobne miski. Co robić? Może ktoś wie, jak przyczyna tego agresywnego nagłego zachowania i jak postępować?
Gość

09 grudnia 2013, 19:32

jeżeli do konfliktu nie doszło z konkretnego powodu a zachowanie psa to coś nowego to przede wszystkim zbadaj psa. być może psiaka coś boli, coś mu doskwiera co powoduje jego zdenerwowane a w konsekwencji agresje.
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

09 grudnia 2013, 19:41

Być może nie dostrzegasz o co im poszło. Z tego co piszesz to młody kundelek dorasta. Opisz dokładnie w jakiej sytuacji doszło do ataku i w jakich się to powtarza. Wychwyć każdy szczegół. Czy zabawka była w pobliżu, ktoś z domowników, jedzenie?
Do niedawna miałam dwa psy, dwie suki, matkę i córę. Prawie zawału dostałam jak młoda miała 6 miesięcy i rzuciła się na matkę przy jedzeniu. Byłam przerażona każdym atakiem, ale udało się i przez resztę wspólnego życia razem egzystowały. Trzeba się dowiedzieć co jest źródłem konfliktu. Często jest tak, że właściciel czegoś nie dostrzega.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

09 grudnia 2013, 20:27

zarazja pisze:Psy, zwłaszcza jeśli razem mieszkają i tworzą "stado" rzadko robią sobie krzywdę. Zwykle takie walki, nawet o zasoby kończą się wrzaskiem, wyzwiskami, pluciem, kwikiem, kłębami fruwającego futra i ewentualnie lekką kulawizną jednego. Psy z natury nie mają skłonności do mordowania członków własnego teamu.
Ja się z tym zgodzić niestety nie mogę. Gdybym swoich suk nie rozdzielała to z pewnością Shena nie raz byłaby pogryziona. Miała bliznę na policzku po swojej córci, a poszło o patyk. Wtedy młoda tak się w nią wpiła, że puścić nie chciała. Natrudziłam się, żeby wyrwać moje maleństwo z jej paszczy. Krew się lała nie raz, niestety. Zasadami dopiero udało się panienki ogarnąć. Moja młoda robi się poważna właśnie o zasoby.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
Patkaszmatka
Posty: 2
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 18:31

09 grudnia 2013, 20:28

Dziękuję wszystkim. Z uwagą śledzę odpowiedzi. Nie wiem o co poszło im w piatek, ale dzisiaj to maluch zaczął nagle warczeć na boksia siedząc pod kanapą. Nie było tam żadnych zabawek ani innych atrakcji ( sprawdziłam ). Jak się wgryzł Scoobiemu w pupę ( to bokser- Scooby ), to ten stracił cierpliwość po kilku sekundach i zaczęły się gryźć, moim zdaniem niefajnie, ale może się mylę, bo to zawsze wyglada niefajnie. Scooby ma wygryzione kłaczki na dupci a mały bez ran ( córka obejrzała i zameldował ). Fart ( to ten kundelek ) siedzi zamknięty i boję się go puścić, ale to chyba nie najlepsze rozwiązanie ? Zależy mi na tych psiakach. Jakieś konkretne rady macie? Faktycznie nie zrobią sobie krzywdy, pomimo, że to wygląda nieciekawie. Bardzo dziękuję za pomoc :)
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

09 grudnia 2013, 20:34

Być może chodziło o to konkretne miejsce. Atrakcją jest to co jest potrzebne psu do szczęścia. Musisz być opanowana. Sam siedzi? Jak wy się zachowujecie jak się mały zaczyna? może najpierw spotkania kontrolowane? Niestety dzisiaj sama mam mętlik w głowie spowodowany swoją suką, ale może ktoś Ci tutaj coś doradzi.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
mmfarcik
Posty: 1
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 20:32

09 grudnia 2013, 21:14

Taki przykład ,nie wiem kundelka dlatego że miał takie szczęście nazwiemy np. Farciasty lub jak kto woli poprostu Fart.Bokser niech będzie miał na imię Scooby.Fart chce dominować starsze psy i jednocześnie większe rasy psów choć sprawia mu to problem jego wzrost, jeżeli psy były tej samej rasy lub wielkości to może nie było by problemu ,a ponieważ tak nie jest to nie oddawajcie go skoro dziecko przeżyło już tyle stresu związanego ze stratą kogoś bardzo bliskiego.Więc najnormalniej albo psiaka Farta wysterylizować lub... Niestety nie ma więcej opcji.



DZIĘKUJE ZAUWAGĘ
POWODZENIA NAJSZCZERSZEGO :!:
PISAŁA mmfarcik
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

09 grudnia 2013, 21:24

Usuwam wpis merytoryczny.
Ostatnio zmieniony 17 grudnia 2014, 20:16 przez Snedronningen, łącznie zmieniany 1 raz.
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

09 grudnia 2013, 21:41

Usuwam wpis merytoryczny.
Ostatnio zmieniony 17 grudnia 2014, 20:16 przez Snedronningen, łącznie zmieniany 1 raz.
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

09 grudnia 2013, 22:32

Usuwam wpis merytoryczny.
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
ODPOWIEDZ