Gryzące się psy

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
Kasiac1608
Posty: 1
Rejestracja: 28 maja 2021, 22:52

28 maja 2021, 23:24

Hej, na wstępie przestawie się i opowiem o sobie i swoich pieskach. Nazywam się Kasia, od razu powiem ze pracuje w domu więc praktycznie cały czas jestem z pieskami. Moje psy to dwa samce Zeus lat 3, pies nie rasowy dość spory bo wysokosci owczarka niemieckiego, ale budowy szczupłej w typie boxera. Druga pociecha to Ares, roczny piesek kudłaty wysokości spaniela. Obaj bardzo dobrze nastawieni do ludzi, czy obcy czy nie obcy na każdego widok się cieszą. Ja się śmieje że pokażą dla złodzieja co ukraść 😂 taka z nich ochrona. Zaś co do psów Zeus, nie przejdzie obojętnie, gdy wychodzi na spacer cała ulica słyszy szczekanie i jego i innych piesków. Ares całkiem odwrotnie, bo z każdym psem bawi się przez ogrodzenie, biega jak oszalały. Co do zabawy Zeus ma w głowie zakodowane "zniszczyć zabawkę" Biega rzuca się na nią, szczeka jak oszalały. Ares jeżeli widzi coś nowego boi się, podchodzi i wącha z dystansem. Piłkę swoją pilnuje, leży przy niej od czasu do czasu ugryzie, przeniesie. Co do niszczenia rzeczy w domu Ares góruje, nie można zostawić nic co by mogło mu się spodobać, no i buty... Ajj lubi buty, z tym że nie gryzie ich, nosi w pysku podchodząc do mnie lub innych domowników czy też Zeusa, dotykając nas tym butem żeby ktoś go zaczął gonić. Taki jego sposób na zabawę, do tego się przyzwyczailiśmy. Zeus co do niszczenia rzeczy uspokoił się, wcześniej nie było rzeczy której by nie pogryzł, łóżka bardzo mu smakowały 🤭 wyrósł już z tego na szczęście i mam na czym spac 💪 ogólnie od kiedy Ares był wzięty to psy super ze sobą żyły, nie było żadnych zgrzytów, zabawa, odpoczynek itd bez zarzutów. Od jakiś 2tyg pojawił się problem bo zauważyłam że naszczekują się, próbują się gryźć bez żadnego powodu. 2 dni temu doszło do dość mocnej sprzeczki między nimi bo dosłownie "złapali się" Rozdzieliłam ich, i zamknęłam w oddzielnych pomieszczeniach na 5min, zwykle pomagało lecz teraz nic to nie dało, jak tylko się zobaczą od razu chcą się gryźć. Nie wiem o co chodzi bo przyczyny żadnej nie było. Karmieni są o stałych porach więc o miskę nie mogli, generalnie gdy zaczeli swoją kłótnie tą najgorsza młodszy leżał jak zwykle pod stołem a starszy spacerował. Ares (młodszy) ogólnie bardzo lubi leżeć pod czymś np stół, łóżko ewentualnie jakiś kąt w domu. Siedzą w oddzielnych pomieszczeniach, żeby nie był żaden poszkodowany ja siedzę, śpię z jednym a mój narzeczony z drugim. Wyczytałam że nie powinno się izolować psów przy takich sytuacjach, że psy muszą same sobie wyjaśnić. Ale ja się najzwyczajniej w swiecie boję że dla Aresa stanie się krzywda przy ich "wyjaśnianiu" Jesy mniejszy, lżejszy, on generalnie nie potrafi nawet gryźć. Nie radzi sobie z twardszymi smakołykami a co powiedzieć bójka z psem który potrafi dziabnąć i to ostro... Nie raz przy zabawie Zeusa dość mocno poniosły emocje i niestety ręka była sina i ząbki zostawały na jakiś czas, a gdzie mówić przy agresji do drugiego psa. Kurcze i nie wiem co mam zrobić, kupiłam dziś im kagańce i co raz wpuszczam do siebie żeby jakoś załagodzić konflikt, przez parę minut obszczekują się a później się męczą i leżą. Najlepsze jest to że wczoraj pomiędzy ich kłótnia stwierdziłam że dam im się napić bo już strasznie byli zsapani, i na czas picia zawiesili broń, wypili z jednej miski i od nowa Polska ludowa... Kłótnia. Dziś przyszła moja siostra i przy niej wypuscilismy ich do siebie (w kagancach) sielanka, skakali cieszyli się chodzili obok siebie, przychodzili razem do niej po pieszczoty. Zdjęliśmy kagańce, 5min spokoju, młodszy stal, starszy spacerował i z nikąd znów afera. Widziałam tylko jak młodszy spojrzał na starszego i bokiem powoli uciekał pod stół. Nie do końca wiem co mogę robić jeszcze, oboje traktuje na równi, żaden z nich nie jest bardziej rozpieszczany. Z tym że nie ukrywam że mój narzeczony faworyzuje starszego psa, często zwracałam mu na to uwagę no ale... Przepraszam za tak długo wpis ale chciałam zobrazować jak najlepiej się da sytuację jaka była i jaka jest teraz. Dziękuję z góry za odpowiedzi.
12Anne12
Posty: 31
Rejestracja: 19 maja 2021, 08:31

01 czerwca 2021, 08:32

a próbowaliście lekcji u behawiorysty? Może to by pomogło... Moja znajoma też miała taki problem. Na początku młodszy i starszy piec żyły w zgodzie, ale później młodszy zaczął za bardzo sobie pozwalać i starszy po prostu chciał pokazać mu gdzie jego miejsce. Może tutaj podobna jest przyczyna.
ODPOWIEDZ