Duży pies z łańcucha - jaka obroża i smycz?

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
yennesdrei

02 lipca 2017, 18:33

Witam! Otóż mam 16 lat, a więc mieszkam jeszcze z rodzicami. Od około 5 lat posiadamy psa o imieniu Hermes(mieszaniec mastifa hiszpańskiego oraz huskyego, a więc jest całkiem spory), najpierw jako szczenię był w domu, potem na podwórku, następnie podwórko+łancuch, jednak po jakichś 2 latach zszedł on stale na łańcuch (tata chyba ogólnie nie przepada za zwierzętami, a mama mówi, że gdyby wiedziała, że urośnie taki duży to by go nie wzięła; mówię jej, że to głupoty bo ludzie większe zwierzęta w domu trzymają, ale ona nadal swoje). Uważam, że nie powinno trzymać się psów łańcuchu i ogólnie mówiąc przez te 3-4 lata okropnie się obwiniałam, ale bałam się cokolwiek robić, bo byłabym z tym wszystkim sama, a on jest dużym psem - mógłby uciec i, ponieważ jest nieprzyzwyczajony do bycia wokół innych, nawet rzucić się na kogoś i go zabić lub coś takiego. Ale tata ostatnio coraz bardziej skraca mu łańcuch, a ja zbliżam się do wieku, w którym będę miała możliwość się wyprowadzić (z czym zamierzam się spieszyć głównie ze względu na właśnie Hermesa), więc postanowiłam coś z tym zrobić.

Jest to pies duży, a więc i silny, nie jest agresywny (wobec rodziny przynajmniej oraz innego małego pieska którego posiadamy (kiedyś się bawili, ale widocznie Hermes musiał małego jakoś trącić czy coś, ponieważ teraz mały nie podchodzi do niego; jednak 2 lata temu była sytuacja kiedy na spacerze uciekł i znalazłam go gdy szarpał w pyszczku małego psiaka, dlatego mam taką wielką traumę). Jest usłuchany i ogólnie grzeczny, ale jeśli spuściłoby się go z łańcucha na 100% nie słuchałby się, gdyż, no cóż, korzystałby z wolności. Niestety, jedyną opcją jest aktualnie wychodzenie na spacery (nie był wyprowadzany nawet od 2 lat). Mamy co prawda ogrodzone podwórko, ale rodzicom przeszkadzałoby gdyby sikał im na kwiatki i zniszczył ogród : )[size=140][color=red] A więc moje pytanie brzmi [/color][/size] - na wychodzenie z wyrywającym się, dużym psem jaka obroża oraz smycz? Kolczatki wolę nie używać, gdyż to przez nią 2 lata temu wydarzył się ten incydent (przerwała się). Jakaś skóra, materiał? Smycz oczywiście krótka...

Przepraszam, że to nie jest do końca pytanie... Mam też nadzieję różne porady, co mogę zrobić w takiej sytuacji lub czy ktoś był w podobnej?? Jestem z tą sytuacją sama i nie radzę sobie do końca emocjonalnie z tym wszystkim... Ale jestem absolutnie przeciwko trzymaniu psów na łańcuchu/w kojcach (a przynajmniej na stałe).
Bocca Lupo
Posty: 1
Rejestracja: 03 lipca 2020, 14:21

03 lipca 2020, 14:35

Witaj,
Na Twoim miejscu przede wszystkim zanim podejmiesz próbę "oswobodzenia" Hermesa z łańcucha, skontaktowałabym się z behawiorystą. 5 lat na łańcuchu na pewno wywarły wpływ na jego psychikę dlatego warto sięgnąć po poradę.

Jeżeli chodzi o dobór obroży i smyczy, to właścicielom dużych psów polecam obroże zaciskowe lub smycze zaciskowe.

Zaciskówki świetnie nadają się do pracy z psem. Mechanizm zaciskowy delikatnie zmienia swoje położenie w momencie, kiedy pupil zaczyna ciągnąć. Aby obroża się poluzowała, pies musi zrównać z nami krok. Również nie ma możliwości aby piesek uwolnił się z takiej obroży. Dzięki stoperowi mamy pewność, że obroża samoczynnie nie zsunie się z głowy psa. Takie rozwiązanie jest bezpieczne zarówno dla psa jak i właściciela.
ODPOWIEDZ