Cesar Millan - czyli to, czego nie widać w tv

Dyskusje o psiej tresurze.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

16 lutego 2013, 18:42

Dlatego właśnie nie lubię właścicieli małych piesków. Jest jednak mały wyjątek. Kobitka na moim osiedlu ma shih tzu, pies przychodzi na komendę, ładnie chodzi na smyczy, nie biega jak opętany po ogrodzie, nie osczekuje nikogo i nie rzuca sie na psy. Ale to jest własnie wyjątek, który wie, że ma psa a nie pluszaka.
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
89ola
Posty: 756
Rejestracja: 28 stycznia 2013, 14:27

20 lutego 2013, 16:54

nie uwierzycie! nie wiem czy ktoś z was to widział ale...
właśnie wróciłam ze spaceru z psem, w tv mama ogląda serial "Kości" na kanale FOX. patrze i własnym oczom nie wierzę! Cezar Milan! :shock: :shock: :shock: :shock:
Nie znam wątku ale jest scena: główni bohaterowie z CM wchodzą do stodoły gdzie przypiętych jest z tuzin psów rasy typu bull wykorzystywanych do walk psów, psy ujadają, CM robi swoje psyk, ruch dłonią i wszystkie psy grzecznie się kładą. główni bohaterowie serialu są pod wrażeniem i słyszę zdanie "to zaklinacz psów"
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
SleepingSun
Posty: 3516
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

20 lutego 2013, 17:00

jezu i się teraz zacznie wychowywanie psów...
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

20 lutego 2013, 18:19

padłam i tarzam sie ze śmiechu. Ciekawe ile zapłacił, żeby znaleźć się w tym serialu.

Ola, olej wszystko, co pisałam. Zrób magiczne "psyk" i po kłopocie.
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
89ola
Posty: 756
Rejestracja: 28 stycznia 2013, 14:27

20 lutego 2013, 20:12

próbowałam :wink: pies mnie olał, ale ja to nie Cezar. z takim talentem to trzeba się urodzić albo być wychowanym przez stado psów :(
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

20 lutego 2013, 20:16

CM powinien być magikiem, jest lepszy od Criss'a Angel'a.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

20 lutego 2013, 20:37

89ola pisze:próbowałam :wink: pies mnie olał, ale ja to nie Cezar. z takim talentem to trzeba się urodzić albo być wychowanym przez stado psów :(
No to będziesz się msuiała męczyć takimi rzeczami jak ja Ci wypisuję. Przykro mi.
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
89ola
Posty: 756
Rejestracja: 28 stycznia 2013, 14:27

20 lutego 2013, 20:45

no trudno jak mus to mus :wink: ale nie poddam się i raz dziennie pstryknę palcami, powiem psyk a nóż nie zaszkodzi i się uda.wtedy od razy o tym napiszę :mrgreen:

a i wujek google właśnie mi podpowiedział że zaklinacz psów zagrał jeszcze epizocik w "Zaklinaczu dusz" :mrgreen:
normalnie facet się rozwija, a i kasy ma pewnie jak lodu.

Snedronningen gdyby twoje metody były szybsze, łatwiejsze i bardziej widowiskowe też byś mogła zrobić program w tv, napisać książkę, później wystąpić gościnnie w serialu jak np. komisarz alex i m jak miłość.
nie musiałabyś martwić się na przyszłość o emeryture w wysokości 500zł :mrgreen:
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

20 lutego 2013, 21:40

No właśnie. Ty mi zadajesz proste pytania a ja bezczelnie zamiast dać Ci taki pstryk to sie rozpisuję o etapach i bodźcach. Z moimi metodami to chyba tylko "moda na sukces" zostaje...
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
Mika189
Posty: 1
Rejestracja: 20 lutego 2013, 22:41

20 lutego 2013, 23:17

Myśle że wszystkie metody Cesara Millana mogą się spełnić jeżeli pies ma do nas zaufanie. Trzeba do każdego zwierzęcia podchodzić z sercem. Ja mojego psa puszczam ze smyczy potrafi odejść daleko a i tak przyjdzie do mnie sam bez mojego wołania, wie też kiedy ma się zatrzymać.
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

21 lutego 2013, 08:15

Usuwam post merytoryczny.
Ostatnio zmieniony 17 grudnia 2014, 20:59 przez Snedronningen, łącznie zmieniany 1 raz.
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
OlgaK

09 marca 2013, 14:46

Dla mnie Cesar jest dobry,wszystko zależy od nastawienia właściciela psa,trzeba być konsekwentnym,są ludzie którzy posiadają psy traktują je jak dzieci i rozpieszczają,chociaż dzieci nie powinno sie za bardzo rozpieszczać :mrgreen: bo wiadomo wchodzą na głowę.Pies to tylko pies musi znać swoje miejsce i od początku powinien być tego uczony,a nie w momencie gdy pies dojrzewa i już nie pozwala mu się gryźć rąk,skakać po meblach bo piesek który miał 5 kg nagle ma 20...30...kg
Mam w domu 2 rottweilery i 2 dzieci (ponad 3 lata i 7 miesięcy) i nie wyobrażam sobie sytuacji w której pies nie zejdzie dziecku z drogi pomimo że są takie małe.Mieliśmy jakieś tam problemy z psami wiadomo,każde psisko :mrgreen: dorasta,dojrzewa.Niektóre chcą być alfa.Psy wg mnie mam dobrze wychowane,w Naszej obecności podczas wizyty gości podchodzą i się witają po tym jak my to zrobimy,potem idą i robią swoje,nie skaczą,nie zaczepiają,nie skaczą po meblach...łóżko,sofa należy do nas a nie do psów i od początku tak było.

Lubię oglądać jego program,zapewne niektózy uczestnicy i tak robią swoje nie stosując rad.

Odnośnie jamników z pierwszej strony :mrgreen: zastanawiam się po co jej tyle psów skoro sobie z nimi nie radzi,może 4 zakupi/przygarnie...zapewne zdziwiła się że jej pies dotychczas któremu mozliwe że pozwalano na zbyt wiele lub niekonsekwentnie je szkoliła wystraszył się gdy ktoś pokazał mu swoje miejsce,ale może ta lekcja czegos ją nauczyła


Snedronningen mądrze napisane by miłość była mądrą miłością.

Jakis czas temu na spacerze widziałam jakąś kobietę z psem który rzucał się na innego,bawiło ją to że nie mogłą psa utrzymać i biegała jak "szmata" za psem,który ujadał na psa za ogrodzeniem...
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

09 marca 2013, 16:41

Usuwam post merytoryczny.
Ostatnio zmieniony 17 grudnia 2014, 20:59 przez Snedronningen, łącznie zmieniany 1 raz.
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
89ola
Posty: 756
Rejestracja: 28 stycznia 2013, 14:27

09 marca 2013, 21:37

Snedronningen pisze: To jest główną przyczyną problemów ludzi z psem. Ich nie konsekwencja. A jak do tego dojdzie jeszcze brak elementarnej wiedzy z zakresu psiej psychiki - piszę dokładnie o tym jak psy uczą sie zachowań, czyli warunkowanie proste i instrumentalne - to mamy mieszankę wybuchową, która prędzej czy później ląduje w policyjnych statystykach i na pierwszysch stronach gazet.
dzięki za pocieszenie :wink:
Snedronningen
Posty: 1307
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

09 marca 2013, 22:52

Ależ nie ma za co.
A tak na poważnie, zdałaś sobie sprawę, ze popełniłaś błędy i zwróciłaś się o pomoc. Osoby z kronik policyjnych tłumaczą zawsze "to był taki spokojny pies", "pierwszy raz zdarzyło się coś takiego" zupełnie nie zauważając, że pierwsze objawy zachowań agresywnych pojawiły sie dużó wcześniej i eskalowały aż do ostatecznego ataku.
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
ODPOWIEDZ