Nawracające gruczoły okołoodbytowe

Dyskusje o chorobach, ich leczeniu, oraz profilaktyce.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
Agnieszka54321
Posty: 2
Rejestracja: 16 listopada 2019, 23:13

16 listopada 2019, 23:45

Witam :)
U mojej shih tzu około 5 miesięcy temu stwierdzono zatkane gruczoły (żadnego "rybiego" smrodu nie było, jedynie drapanie w okolicy karku i "saneczkowanie" podczas ekscytacji) po pierwszym oczyszczeniu przez weta drapanie oraz saneczkowanie ustało, ale do czasu.
Opróżnienie wystarczyło na ok dwa tygodnie, pies znów zaczął się drapać i podczas nadmiernej radości potrafiła sanczekować, ponownie gruczoły zapełnione.
Od czasu pierwszego opróżnienia gruczoły już sama opróżniam co około dwa tyg. :evil: bo tak jak na początku po opróżnieniu przez dwa tyg jak w zegarku jest ok pies się nie drapie i nie sanczkuje.
Do stanów zapalnych nie dochodzi, uszy,skóra sierść w porządku, ze względu na wybredność je tylko mokrą karme 60% zawartości mięsa ( qupy zazwyczaj uformowane dość twarde :oops: :lol: czasem zdarzą się "królicze bobki") nie dostaje resztek ze stołu, ma swoje smaczki tj suszona kaczka,jagniecina,poroże i penisy wołowe). (Dodaje grizzly olej z łososia by wzbogacić kwasy omega)
Weterynarz stwierdził że nie które psy tak mają i to nie choroba i tyle :( , ale ja szukam rozwiązania tego dyskomfortu u psa, co mogę zrobić ?
Fakt niska zawartość błonika w karmie bo tylko 0.5%, ale warzyw lub owoców surowych nie ruszy.
Proszę o rady
ODPOWIEDZ