10l. kocur wymiotuje krwią

Dyskusje o chorobach, ich leczeniu, oraz profilaktyce.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
Kangol
Posty: 6
Rejestracja: 12 sierpnia 2019, 02:11

05 października 2019, 18:46

Kot mieszaniec krótkowłosy. Jak nie raz przy np.kłakach w żołądku nasz kot miał taki pompujący odruch wymiotny ale zamiast kuli kłaków zwymiotował kałużę krwi, po ok. minucie znów to samo ale dużo mniej i po kolejnej minucie malutko a po kolejnych kilku min przerwy jedynie krwistą pianę w znikomej ilości. Dałam mu zaraz potem osłonowo łyżkę białka kurzego. Po południu (ze dwie godz. po wymiotach) miał dostać pierwszy posiłek, daliśmy mu trochę ugotowanego kurczaka czyli to co zwykle (tym razem bez mokrego z puszki) ale nie chciał prawie nic zjeść, zjadł kilka kęsów, tyle co nic. Obecnie śpi z drugim kotem. Minęły ze 3 godz od wymiotów i generalnie nie zachowuje się jakoś bardzo apatycznie, można powiedzieć że raczej normalnie. Zaraz po wymiotach zrobił kupę normalnego zabarwienia choć cienką jak ołówek ale nie wiem czy to coś złego, jednak wolę napomknąć, zdaje się że chyba zawsze taką robił. Wczoraj znalazłam rano brązowe wymiociny które wyglądały jak niestrawione do końca jedzenie ale u naszych kotów dość często się zdarza, często wymiotują też kłakami. Nie wiem który to wtedy zrobił. Wszystkie 4 koty jedzą gotowanego kurczaka z mokrym z puszki i za dobre zachowanie itp. dostają po kilka chrupek typu Whiskas itp. Kot jest nieszczepiony ale prawie wcale nie wychodzi bo ostatnio jest zimno. Od kilku lat korzysta z woliery. Nigdy na nic raczej nie chorował. Wyniki ogólne krwi tak chyba z 2 l. temu miał dobre, wtedy to został wykastrowany i miał usuwane chore zęby. Jedyne co mu dolega to świerzb uszny który trudno nam usunąć raz a dobrze. W ostatnim czasie nie stosowaliśmy nic na tego pasożyta więc to nie może być objaw zatrucia zlizywanym środkiem. Wspomnę że dość dawno nie był odrobaczany. Kilka dni temu przyłapany został jak buszował w naszych śmieciach w koszu w kuchni ale nie sądzę by były tam kości, ryb na pewno nie było. Wydaje mi się że zjadł wtedy resztki po wędlinach, takie skórki naturalne ale nie wiem czy nie było tam czegoś jeszcze innego, nie przypominam sobie dokładnie.
Mam nadzieję że to wystarczający opis.
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 12981
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

06 listopada 2019, 10:29

opis jest wystarczający do tego aby stwierdzić , że nie jest to błahostka i powinieneś udać się z kotem na solidne badania i wykluczenie kolejnych rzeczy , które piszesz w opisie. Przez neta niewiele Ci pomożemy.
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www.krakvet.eu
ODPOWIEDZ