ALAnerv (zawierający kwas alfa-liponowy)-toksyczny dla kotów

Dyskusje o chorobach, ich leczeniu, oraz profilaktyce.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
czarnina
Posty: 2
Rejestracja: 28 października 2015, 13:34

11 lutego 2019, 14:42

Dzień dobry,

Przybyłam tu podzielić się z Wami - opiekunami kotów chorych i starych - opisem zdarzeń, jakie spotkały nas i naszego kocura. Chodzi o kota po wypadku i podawanie mu suplementu diety "ALAnerv", którego głównym składnikiem jest kwas alfa-liponowy (ang. alpha lipoic acid), zwany "ALA". Z uwagi na to, że mowa jest o pacjencie neurologicznym proszę moderację o ewentualne przeniesienie wątku w odpowiednie miejsce, choć uważam, że każdy opiekun kota - przede wszystkim chorego, ale też zdrowego - powinien wiedzieć o substancjach toksycznych dla kotów.

Zdrowy kot (6 lat) miał wypadek, w wyniku którego został uszkodzony ośrodkowy układ nerwowy, był problem z poruszaniem się. Szybko udzielona pomoc i zalecone leczenie skutkowały postępującą poprawą. Na przyśpieszenie regeneracji układu nerwowego weterynarz zalecił stosowanie suplementu "ALAnerv" - 1 kapsułka dziennie. Dodam, że przed rozpoczęciem podawania tego środka kot już samodzielnie dość sprawnie się poruszał i nie miał żadnych dodatkowych dolegliwości.
Po podaniu pierwszej dawki, po kilku godzinach kot miał na przemian przyśpieszony oddech z cięższym oddychaniem z językiem na brodzie. Był apatyczny przez 3 dni,podczas których przerwaliśmy podawanie jakichkolwiek środków, kot nic nie dostawał. Czwartego dnia badanie krwi pokazało mocno obniżoną glukozę (60 jednostek, gdzie minimum to 100). Nie przerwano zalecenia, by podawać "ALAnerv".
Pierwsze cztery kapsułki były podane w formie wyciśnięcia zawartości otoczki do jedzenia lub do pyszczka. Po ich podaniu najpierw kot dostawał niezbyt kontrolowanej energii, a po jakimś czasie był bardziej zwieszony i apatyczny. Kolejne 3 kapsułki w całości były podawane bezpośrednio do przełknięcia.
Przy podawaniu całości doustnie (po jakimś czasie) kot reagował ślinotokiem, następnie wymiotami i niekontrolowanymi ruchami (chaotyczne bieganie, skakanie, chodzenie do tyłu). Przy podawaniu każdej następnej kapsułki objawy były te same, ale coraz silniejsze. Po ostatniej kapsułce po dużym ślinotoku i wymiotach kot chodząc po domu żałośnie pomiaukiwał, aż w końcu ukrył się pod pokrywą kontenerka i zaczął ostro warczeć, prychać i syczeć sam na siebie. Pierwszy raz w życiu baliśmy się podejść do własnego kota. Po zdjęciu pokrywy zobaczyliśmy napuszonego kota o wielkich źrenicach w kałuży moczu. Kot w sposób całkowicie niekontrolowany zaczął uciekać do innego pomieszczenia. "Rzucało nim" po podłodze, nie było siły, żeby go chwycić. Taki stan trwał około 2 godzin. Później kot drastycznie osłabł, prawie nie był w stanie się poruszać i tylko leżał. Wówczas został zabrany do lecznicy, gdzie zostały mu podane NaCl i glukoza dożylnie, ale stan bardzo szybko się pogarszał. Po około 7 godzinach od podania ostatniej dawki "ALAnerv" nastąpił zanik czynności oddechowych, mimo podawania tlenu i prób resuscytacji kot odszedł.
Tutaj chcę zaznaczyć, że wszystko to działo się w nocy podczas weekendu i pomoc weterynaryjna została kotu udzielona najszybciej jak to fizycznie było możliwe.

Pomiędzy pierwszą, a trzecią kapsułką podaną doustnie (czyli 3 ostatnie dawki) objawy bardzo się nasiliły. Po pierwszej nie wpadliśmy na to, że to "ALAnerv" jest przyczyną, zwłaszcza, że jednocześnie kot przyjmował antybiotyk i steryd w zastrzyku kilka dni wcześniej. Po drugiej kapsułce zaczęliśmy to podejrzewać, zaś po trzeciej jesteśmy niemal pewni.
Jedna kapsułka "ALAnerv" zawiera 300 mg kwasu alfa-liponowego (ALA), o którym w internecie jest mało wiedzy, ale znalezione źródła mówią, że jest toksyczny dla kotów 10 razy bardziej niż dla ludzi, psów czy szczurów. Dawka toksyczna to 30 mg/1 kg masy ciała. Nasz kot przyjmował 66,6 mg/1kg m.c. przez trzy ostatnie dni, a wcześniej - bez otoczki - nieco mniej, bo nie zawsze wszystko wyjadł lub nie udało się całości wcisnąć do pyszczka.
Znaleźliśmy również informację, że kwas alfa-liponowy wpływa na obniżenie cukru we krwi. Podejrzewamy więc, że stąd też wziął się słaby wynik u naszego kota po pierwszym podaniu (weterynarz nie potrafił określić wtedy przyczyny).

Po tych dramatycznych wydarzeniach spotkaliśmy się z weterynarzem, który "ALAnerv" zalecił. Wniosek jest taki, że nie do końca wiedział o tym jak składniki tego środka mogą wpływać na poziom cukru, ani, co gorsza, o tym, że kwas alfa-liponowy może być szczególnie toksyczny dla kotów.

Moi Drodzy, naszej rodzinie towarzyszy wielki smutek, bo straciliśmy jej członka. Towarzyszy nam też rozgoryczenie i żal, mamy bowiem świadomość, że kot był pacjentem neurologicznym i po wypadku w jego układzie nerwowym mogło dojść do zmian, które nie sposób było wyłapać, jednak wszystkie nasze obserwacje każą nam sądzić, że "ALAnerv" i zawarty w nim kwas alfa-liponowy systematycznie i szybko pogarszały stan zdrowia naszego kota, a w końcu doprowadziły do śmierci.

Chcieliśmy to opisać wyłącznie po to, byście lecząc swoje koty zwracali szczególną uwagę i interesowali się środkami, jakie zwierzakom zaleca się do przyjmowania.
Jeśli kiedykolwiek spotkacie się z zaleceniem przyjmowania suplementu "ALAnerv", czy kwasu alfa-liponowego w innej formie - powiedzcie weterynarzowi o tym przypadku, o możliwości toksycznego działania na organizm kota.

"ALAnerv" u ludzi pomaga leczyć cukrzycę, miażdżycę, spowalnia procesy starzenia. Kwas alfa-liponowy znajduje się też w środkach dla starszych zwierząt, np.: VetExpert GeriatiVet Large Breed (kwas alfal-iponowy 15mg) czy Vetfood Brainactiv Ballance (kwas alfal-iponowy 10mg/1 kapsułka). W naturze kwas ten występuje w szpinaku, brokułach, podrobach czy wołowinie.

Poniżej wrzucam garść informacji na temat kwasu alfa-liponowego, które udało się znaleźć w internecie, są tam źródła:
https://pets.thenest.com/alpha-lipoic-acid-cats-12392.html
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15059240

Dziękuję za przeczytanie dość długiego tekstu. Mam też pytanie i prośbę: czy ktoś z Was stosował kiedykolwiek "ALAnerv" lub kwas ALA w innej formie u kota? Jeśli mieliście z tym jakąkolwiek styczność bardzo proszę o podzielenie się tymi informacjami. Być może poszerzy to moje pojęcie o samym środku, ale i rzuci inne, nowe światło na ogromnie bolesną sytuację jaka nam się przydarzyła. Dziękuję.
ODPOWIEDZ