Nawracające biegunki

Dyskuje na temat prawidłowego żywienia psów.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

Gosia Mickiewicz
Posty: 15
Rejestracja: 06 listopada 2017, 05:43

Re: Nawracające biegunki

Post autor: Gosia Mickiewicz » 14 września 2018, 21:59

Gosia Mickiewicz pisze:
14 września 2018, 21:53
DORIS2 pisze:
14 września 2018, 20:06
Wysłałam przed chwilą jeszcze raz te linki na prywat. U mnie wiadomość do Pani figuruje jako wysłana, nie wiem czemu do Pani nie dotarła.
A czy próbowaliście Nifuroksazydu? To lek bez recepty na biegunkę.
Nie jeszcze nie próbowaliśmy.... Dziś byłem w aptece kupić ale niestety pocałowałam klamkę. Jutro jej zakupie.
Proszę o jakąś podpowiedź jak to podawać, w jakich dawkach.
A zawsze podawalam smacte i laremid....

DORIS2
Posty: 99
Rejestracja: 28 maja 2018, 13:43

Re: Nawracające biegunki

Post autor: DORIS2 » 15 września 2018, 08:21

Mnie lekarz nie mówił ile mam dawać jeśli chodzi o tabletki, ale ja podawałam tak jak było w ulotce. Mam psa który wazy ok. 11-12 kg. Podawałam mu 1 tabletkę co 4 godziny przez 3 dni. U mnie pomogło tylko na opuchliznę. Pies miał brzuch napompowany powietrzem i strasznie chlupała w nim woda. Po tym mu to zeszło, ale wodnista kupa która mu towarzyszyła nie poprawiła się.

Miał za to kiedyś zaordynowany nifuroksazyd w zawiesinie ale on jest chyba na receptę. Miał dostawać 2ml doustnie ze strzykawki 10 ml. Pomogło mu to wtedy ale nie na długo. Po pewnym czasie problem się wrócił.

Nie jestem lekarzem i nie chciałabym zaszkodzić waszemu psu. Może w aptece można by spytać jak to dawkować u psa.

KretGoat
Posty: 1
Rejestracja: 18 września 2018, 11:00

Re: Nawracające biegunki

Post autor: KretGoat » 18 września 2018, 11:00

Nie ciekawa sprawa, warto zadbać o dobrą opieke medyczna pupila

MouPizzas
Posty: 2
Rejestracja: 21 września 2018, 19:54

Re: Nawracające biegunki

Post autor: MouPizzas » 21 września 2018, 19:54

u mnie pomogła zmiana karmy na lzejsza

Gosia Mickiewicz
Posty: 15
Rejestracja: 06 listopada 2017, 05:43

Re: Nawracające biegunki

Post autor: Gosia Mickiewicz » 21 października 2018, 19:04

Dziś zrobiliśmy ponownie badania na profil trzustkowo jelitowy... Miala te badanie kilka lat temu stąd wiemy że jest niewydolna trzustka. Miesiąc był spokój, od 2 tyg znowu nawracające biegunki. Zobaczymy co pokażą wyniki. Jeśli trzustka to nie wiem już jak ją leczyć, bo jest leczona i na to leczenie nie reaguje :( może też mieć zapalenie jelit, też wyjdzie z badania.... Jeśli nic nie wyjdzie będę musiała szukać dalej. Schudła mi od lipca 3 kg. Niegdy nie była chudym pieskiem, ale to jednak martwi jak psina chudnie mimo że jej nie odchudzamy. Strasznie się boje ze z tego nie wyjdzie, że może to rak, chlonniak jelita grubego :(a usg niby wszystko ładnie,ale jednak lata już swoje ma i niewiaodomo jakie paskudztwo się przyplątało. Eh, wyć mi się chce.

Gosia Mickiewicz
Posty: 15
Rejestracja: 06 listopada 2017, 05:43

Re: Nawracające biegunki

Post autor: Gosia Mickiewicz » wczoraj, 10:01

Witam, dla zainteresowanych chciałabym opowiedzieć co było mojej Tosi. Otóż partia karmy jaką kupiliśmy okazała się być felerna (ta karme jadła od kilku dobrych lat). Miała zrobione wszystkie możliwe badania, wszystko było dobrze. Na przemian karmilam ja royalem i farmina. Teraz dopiero to widzę bo głębszej analizie, że za każdym razem kiedy próbowałam jej podać jej ulubione chrupki (farminy) biegunki nawracaly, ale oczywiście myśli nawet nie dopuszczalam, że karma sprawdzona od lat może mieć tu swoją przyczynę.
Został nam tak naprawdę wycinek jelita do badania histopatologicznego. Pani weterynarz zaleciła jednak by się wstrzymać i wykluczyć przyczynę w karmie i podawać tylko royala przez dłuższy czas. Tak też zrobiłam, farmine wywiozlam do rodziców dla ich pieska. Także rodzice od kilku lat przemiennie podawali mu farmine gastro z innymi karmami na delikatny układ pokarmowy. U nas biegunek już nie ma prawie miesiąc. Zaczęły się u tofika rodziców, za każdym razem kiedy podali mi ta karme, zaczęły się rewolucję i zafajdane całe mieszkanie. Też na początku myśleli że to zbieg okoliczności, ale po kilku powtarzających się sytuacjach odstawili worek. Zawiezslismy więc jedzonko na wieś, do psiaków odpornych podworkowych, które na co dzień jedzą niestety byle co, karme puffi, chapii. Na trzy suczki, wszystkie trzy po zjedzeniu tej karmy dostały rozwolnienia. Przypadek? Nie sądzę! Karma została przez nas wyrzucona. Nie mam pojęcia jaki syf tam dodali, ale jestem rozczarowana, zawiedziona i nigdy nie zakupie już karmy farmina vet life, wam też nie polecam. Napisałam do producenta o tej sytuacji, czekam na odpowiedź. Zastanawiam się czy gdzieś mogę dać ja do zbadania, nawet odpłatnie. Chętnie dowiem się i przedstawię światu czym truja nasze zwierzęta.

ODPOWIEDZ