Kot się krztusi

Dyskusje o chorobach, ich leczeniu, oraz profilaktyce.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

Awatar użytkownika
sobber
Posty: 61
Rejestracja: 18 lipca 2008, 10:19
Lokalizacja: GDAŃSK
Kontakt:

Kot się krztusi

Post autor: sobber » 30 września 2009, 08:43

Od pewnego czasu jeden z moich kotów ma ataki "kaszlu", jest to jakby odkrztuszanie, jakby nie mógł wydobyć czegoś z płuc. Dawniej było to podobne do suchego kaszlu u człowieka i zdarzało się raz na kilka-kilkanaście dni. Podawałam mu pastę odkłaczającą z myślą, że może kłaków nie może zwrócić. Ale ostatnio się to nasiliło do kilku ataków dziennie, pasta nie pomaga, a kaszel stał się mokry. Niczego przy tym nie wydala (czyli nie wypluwa). Taki atak ma czasem po bieganiu, a czasem, kiedy odpoczywa. Poza tym kiedy leży i to się zbliża, jego brzuszek "pulsuje", nie jest to przyspieszony oddech, tylko właśnie takie pulsowanie brzuszka. Wybieramy się jutro do weta, ale może Pan Doktor lub ktoś z Forumowiczów spotkał się z czymś takim i podsunie jakieś cenne informacje? Bardzo proszę i z góry dziękuję za wszelkie rady :)
"Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty i na tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą"
[img]http://images39.fotosik.pl/31/a14f9873614f9733m.jpg[/img] [img]http://images26.fotosik.pl/311/bb9124cf5843265bm.jpg[/img]

Awatar użytkownika
Amika
Posty: 1715
Rejestracja: 26 listopada 2006, 20:24
Lokalizacja: Chełm

Post autor: Amika » 30 września 2009, 08:50

1. Poproś o dokładne sprawdzenie serduszka.
2. Przy robakach kot też może pokasływać.
U mnie tak było przy glistach (nie wszystkie odrobaczacze je zabijają). Siedział wtedy na mocno przykurczonych nogach, głowa wyciągnięta tuż nad podłogą, na koniec coś jakby przełykał i przestawał kaszleć.
3. Jeszcze oskrzela i płuca trzeba by osłuchać.

Mogą być też inne przyczyny, ale w tej chwili nic więcej nie kojrzę.
Obrazek Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
sobber
Posty: 61
Rejestracja: 18 lipca 2008, 10:19
Lokalizacja: GDAŃSK
Kontakt:

Post autor: sobber » 30 września 2009, 09:05

Amiko, dziękuję za sugestie :* Rzeczywiście mały jest wtedy nisko na łapkach (praktycznie leży, taki przykucnięty, nazywam to pozycją jeżyka), pyszczek mocno do przodu i przesuwa nim na boki tuż nad podłogą, jak wąż trochę. Ostatnie kaszlnięcie jest takie kulminacyjne i czasem po nim przełyka. Pasuje to chyba do Twojego opisu glist...
"Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty i na tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą"
[img]http://images39.fotosik.pl/31/a14f9873614f9733m.jpg[/img] [img]http://images26.fotosik.pl/311/bb9124cf5843265bm.jpg[/img]

Awatar użytkownika
Amika
Posty: 1715
Rejestracja: 26 listopada 2006, 20:24
Lokalizacja: Chełm

Post autor: Amika » 30 września 2009, 09:57

Jednak na wszelki wypadek sprawdź serce.
Nie wiem jak to wtedy wygląda, ale przy chorobach(wadach) serca często występuje kaszel albo zadyszka.


Edit:
Poczytaj wątek Kasi i Maniusia (co prawda założyła go Adinka, ale potem jest o Maniusiu)
http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.p ... sc&start=0
Obrazek Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 12828
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

Post autor: Jarek » 01 października 2009, 02:20

powinien tego kociaka dokładnie zbadać lekarz. Może to być kilka przyczyn i należy je wykluczyć . Nie wolno tego tak zostawiać, koty mogą bardzo gwałtownie zapadać w ostre niewydolnośći oddechowe i dosyć ciężko je się z tego wyprowadza.
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www.krakvet.pl - najtańszy sklep zoologiczny
http://www,krakvet.eu

Awatar użytkownika
sobber
Posty: 61
Rejestracja: 18 lipca 2008, 10:19
Lokalizacja: GDAŃSK
Kontakt:

Post autor: sobber » 02 października 2009, 08:19

Panie Doktorze, dziękuję za odpowiedź. Wczoraj wybraliśmy się do naszego weta, kociak został osłuchany, pan doktor obejrzał filmik, który nagrałam podczas ataku kaszlu, stwierdził "bulgotanie" i na razie podał Stronghold 45 mg, żeby wykluczyć (wybić :twisted: ) robale, nicienie i inne żyjątka. Teraz przez weekend czekamy, czy objawy się zmniejszą... Po podaniu leku wczoraj do wieczora kot miał tylko jeden atak kaszlu, jeden dziś o świcie i jeden ok. 7 rano, ale krótki. Jeśli się okaże, że nie ma poprawy, albo jest niewielka, startujemy z EKG i resztą badań płucno-sercowych :(
"Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty i na tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą"
[img]http://images39.fotosik.pl/31/a14f9873614f9733m.jpg[/img] [img]http://images26.fotosik.pl/311/bb9124cf5843265bm.jpg[/img]

Awatar użytkownika
ania1985
Posty: 1107
Rejestracja: 28 października 2007, 08:48
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ania1985 » 02 października 2009, 10:35

no i rtg
koniecznie trzeba sprawdzic serduszko kotka



nie chce znowu siac zametu ale takie glupie pytanie- palicie w mieszkaniu?
tez moja kotka miala takie rzeczy w 1 roku swojego kociego zycia, i wychodzi na to ze od papierosow, bo od kad sie nie pali tego nie ma. ale w 1 kolejnosci sprawdzenie serduszka plucek itd, wszystko to co mowia lekarze i forumowicze. ja tylko wskazuje na taki szczegol, bo moze akurat
[img]http://img227.imageshack.us/img227/1954/anikiciaui8.jpg[/img]

MOJA SZARO BIAłA KOCHANA KOTECZKA;) NAJKOCHAŃSZY KOTECZEK NA ŚWIECIE!

Awatar użytkownika
sobber
Posty: 61
Rejestracja: 18 lipca 2008, 10:19
Lokalizacja: GDAŃSK
Kontakt:

Post autor: sobber » 02 października 2009, 10:53

Aniu, u mnie w domu nigdy się nie paliło. Jedyna zmora to u nas kłaczory :lol:
"Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty i na tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą"
[img]http://images39.fotosik.pl/31/a14f9873614f9733m.jpg[/img] [img]http://images26.fotosik.pl/311/bb9124cf5843265bm.jpg[/img]

Awatar użytkownika
ania1985
Posty: 1107
Rejestracja: 28 października 2007, 08:48
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ania1985 » 03 października 2009, 10:18

kurcze to wybadaj Kitka i trzymam kciuki zeby to nie bylo nic z serduchem.
powodzenia;)
[img]http://img227.imageshack.us/img227/1954/anikiciaui8.jpg[/img]

MOJA SZARO BIAłA KOCHANA KOTECZKA;) NAJKOCHAŃSZY KOTECZEK NA ŚWIECIE!

Awatar użytkownika
sobber
Posty: 61
Rejestracja: 18 lipca 2008, 10:19
Lokalizacja: GDAŃSK
Kontakt:

Post autor: sobber » 12 października 2009, 14:53

No to chyba mamy to z głowy (odpukać!). Kotal z dnia na dzień kasłał coraz mniej, od środy wcale. Jeden krótki napad kaszlu miał jeszcze w niedzielę rano, ale poza tym nic :)
"Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty i na tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą"
[img]http://images39.fotosik.pl/31/a14f9873614f9733m.jpg[/img] [img]http://images26.fotosik.pl/311/bb9124cf5843265bm.jpg[/img]

Darkness

Re: Kot się krztusi

Post autor: Darkness » 18 lipca 2011, 10:47

Właśnie mam ten sam problem z kotem. Miał zrobione prześwietlenie i badanie krwi, które nic nie wykazały.
Na początku miał podawany antybiotyk i sterydy w zastrzykach, a do tego Vetaraxoid. Wystarczało to na jakieś dwa dni, potem kaszel wracał. Na dodatek oczywiście po sterydach utył prawie kilogram.
Teraz kot dostaje Fortekor (pół tabletki 5 mg) i Thiocodin, przez kilka dni był względny spokój - kot miał napady kaszlu tylko po tym, jak się mył na brzuchu lub pod ogonem (czyli kiedy zgiął się w pół), ale od przedwczoraj znów jest gorzej, dzisiaj miał już dwa ataki. Po południu idę z nim do weterynarza, ale pewnie znów się skończy na antybiotyku. Co mogłabym jeszcze zasugerować lekarzowi? Pasożyty? (kot był odrobaczany 25 lutego)

Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 12828
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

Re: Kot się krztusi

Post autor: Jarek » 19 lipca 2011, 22:33

a odrobacz gomprofilatycznie na pewno mu to nie zaszkodzi, jeśli nie przejdzie trzeba bardzo dokładnie go przebadać i obejrzeć , ale nie przez internet.
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www.krakvet.pl - najtańszy sklep zoologiczny
http://www,krakvet.eu

Darkness

Re: Kot się krztusi

Post autor: Darkness » 20 lipca 2011, 08:57

W poniedziałek został odrobaczony Profenderem. Poza tym zamiast pół tabletki Fortekoru ma dostawać całą.

Z badaniami problem jest taki, że wet, do którego chodzę wyraźnie nie ma pomysłu, co zrobić (na początku było prześwietlenie, potem na moją prośbę badanie krwi i tyle).

Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 12828
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

Re: Kot się krztusi

Post autor: Jarek » 21 lipca 2011, 01:10

no i jakie ma wyniki.
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www.krakvet.pl - najtańszy sklep zoologiczny
http://www,krakvet.eu

Darkness

Re: Kot się krztusi

Post autor: Darkness » 21 lipca 2011, 07:58

Badanie było robione 15 czerwca, wszystko w normie (CREA 0,869, GPT 60,9, GOT 31,0, UREA 49,6, GLU 99).

Odpukać ostatni raz kasłał we wtorek, może poniedziałkowe odrobaczenie pomogło.

ODPOWIEDZ