Strona 1 z 1

Agresywna kotka

: 28 sierpnia 2018, 10:02
autor: Olakr
Dzień dobry. Piszę do Państwa z ogromną prośbą o pomoc. Od jakiegoś czasu Kotka agresywnie reaguje na syczenie w kierunku właścicieli drugiego kota. W efekcie cała agresje przenosi najpierw na kotkę potem na właścicielkę. Atakuje bez opamiętania, gryzie, drapie i syczy. Obie kotki są po sterylizacji. Dodatkowo agresywna kotka jest jednocześnie bardzo płochliwa. Boi się hałasu i obcych ludzi. Często posikuje tez w różnych częściach mieszkania. Do momentu sterylizacji starszej kotki wszystko było super. Kiedy starsza kotka została wysterylizowana przestała interesować się młodsza i ta czuła się przez nią odepchnięta mino iż właściciele dawali jej dużo miłości. Nie ma tez mowy o faworyzowaniu którejkolwiek bonobie traktowane są z równa miłością.
Bardzo proszę o pomoc...

Re: Agresywna kotka

: 29 listopada 2018, 09:42
autor: mirek4436565
to jest bardzo ciekawa historia. Będę musiał ją kilka razy przeczytać dla pewności.

Re: Agresywna kotka

: 06 lutego 2019, 13:55
autor: fugazi
Olakr pisze:
28 sierpnia 2018, 10:02
Dzień dobry. Piszę do Państwa z ogromną prośbą o pomoc. Od jakiegoś czasu Kotka agresywnie reaguje na syczenie w kierunku właścicieli drugiego kota. W efekcie cała agresje przenosi najpierw na kotkę potem na właścicielkę. Atakuje bez opamiętania, gryzie, drapie i syczy. Obie kotki są po sterylizacji. Dodatkowo agresywna kotka jest jednocześnie https://www.chefstore.pl/silikomart.html bardzo płochliwa. Boi się hałasu i obcych ludzi. Często posikuje tez w różnych częściach mieszkania. Do momentu sterylizacji starszej kotki wszystko było super. Kiedy starsza kotka została wysterylizowana przestała interesować się młodsza i ta czuła się przez nią odepchnięta mino iż właściciele dawali jej dużo miłości. Nie ma tez mowy o faworyzowaniu którejkolwiek bonobie traktowane są z równa miłością.
Bardzo proszę o pomoc...
Jeśli o mnie chodzi to ja zalecam ostrożność!

Re: Agresywna kotka

: 19 marca 2019, 11:27
autor: marianxb5
Przebadaj kotkę. Moja jamniczka kiedyś od kochanego zwierzątka zaczęła zamieniać się w zabójcza bestię. Znajomy weterynarz mocno się przyłożył do sprawy ( w końcu jest z tym psem od 12 lat). Diagnoza była druzgocąca guz.