Strona 2 z 3

Re: Wychodzenei z kotem

: 21 października 2011, 14:57
autor: biedronka87
Sarah1989 pisze:Wszystko się da :) Ja ze swoim kotem wychodzę raz dziennie popołudniami i chodzimy z nim 4 godziny w tym czasie kotek się załatwia i zażywa świeżego powietrza,w domu oczywiście ma kuwetę,sam nigdy nie jest wypuszczany na pole,wychodzi na smyczce.Raz się z nim wyjdzie i jest przeszczęśliwy.
ja nie wychodzę,bo nie mam mozliwości ale gdybym miała to cała dzieciarnia by była wokół mnie :mrgreen:

Re: Wychodzenei z kotem

: 21 października 2011, 15:36
autor: K@rOLcI@
Sarah1989 pisze:Wszystko się da :) Ja ze swoim kotem wychodzę raz dziennie popołudniami i chodzimy z nim 4 godziny w tym czasie kotek się załatwia i zażywa świeżego powietrza,w domu oczywiście ma kuwetę,sam nigdy nie jest wypuszczany na pole,wychodzi na smyczce.Raz się z nim wyjdzie i jest przeszczęśliwy.
Ale jakbys doczytała to tu nie chodzi o spacerki dla zdrowia tylko o wyprowadzanie kota jak psa na siku i kupę bo w domu kuwety by nie miał więc nie mów, że to tkaie możliwe jest.
Bo chłopak może sobie i 10 razy na dzień z kotem wyjść ale powinien miec kuwete w domu - tym bardziej zimą jak nie będzie chcial kot tyłka z ciepła wystawić

Re: Wychodzenei z kotem

: 21 października 2011, 16:06
autor: biedronka87
K@rOLcI@ pisze:
Sarah1989 pisze:Wszystko się da :) Ja ze swoim kotem wychodzę raz dziennie popołudniami i chodzimy z nim 4 godziny w tym czasie kotek się załatwia i zażywa świeżego powietrza,w domu oczywiście ma kuwetę,sam nigdy nie jest wypuszczany na pole,wychodzi na smyczce.Raz się z nim wyjdzie i jest przeszczęśliwy.
Ale jakbys doczytała to tu nie chodzi o spacerki dla zdrowia tylko o wyprowadzanie kota jak psa na siku i kupę bo w domu kuwety by nie miał więc nie mów, że to tkaie możliwe jest.
Bo chłopak może sobie i 10 razy na dzień z kotem wyjść ale powinien miec kuwete w domu - tym bardziej zimą jak nie będzie chcial kot tyłka z ciepła wystawić
kij z tyłkiem co z łapmi które będzie trzeba wsadzić,albo w śnieg,albo w błoto :mrgreen: moj kotka jak na coś zimnego nadepnie to trzepie łapą jakby w coś mokrego weszła a tu jest też kwestia 2 kotów,więc problem podwójny :wink: bo jak wystawić takiego maluszka na mróz i oczekiwać kupki czy siku,bo za jakieś 5-7 tyg kotki będą gotowe by oderwać się maminego sutka i powędrować do nowego domu a wtedy będzie już zimno

Re: Wychodzenei z kotem

: 21 października 2011, 16:18
autor: MonikaMroz
Jak chcesz trzymać kota w pokoju to trzymaj tam też kuwetę. W jakimś kącie postaw, żeby Ci nie przeszkadzała ale żeby kot miał swobodny dostęp. Tylko pamiętaj, żeby misek z jedzeniem nie trzymać obok. Powinny być w innym pomieszczeniu. A żwirki na prawdę pochłaniają zapachy. Choć trzeba pamiętać żeby regularnie sprzątać w kuwecie. I nie pisz nigdy na forum o topieniu kotów bo wrogów sobie narobisz. Tu są kociarze, którzy dla kotów poświęcają swój czas i swoje życie !!!

A jeśli chodzi o wychodzenie na spacer to ja osobiście nie polecam. Potem kot będzie Ci cały czas wył pod drzwiami, że chce wyjść. Wiem bo tak robiła moja kotka ale ja od tego odzwyczaiłam. A nawet jeśli wyjdziesz z nim na kilka minut to nie jest powiedziane, że kot Ci się załatwi. Niestety tak nie będzie.

http://www.krakvet.pl/cats-best-zwirek- ... 18844.html
Ja używam podobnego żwirku i jest ok. Więc spróbuj takiego. Jest wydajny. Drewniane są dobre.

Re: Wychodzenei z kotem

: 21 października 2011, 16:29
autor: biedronka87
ja już wspomniałam też że częste sprzątanie powoduje,że zapachów się nie czuje wcale,chyba że kot ma biegunke to się czuje 8)

Re: Wychodzenei z kotem

: 21 października 2011, 16:37
autor: K@rOLcI@
moje maja miski i kuwete w jednym pomieszczeniu i żyja , a nawet jak wystawie kuwete do łzienki to nie wiele sie zmieni bo z kuchni sie do łazienki wchdozi - wieć moga byc miski i kuweta razem byle nie obok siebie.

Re: Wychodzenei z kotem

: 21 października 2011, 18:04
autor: Sarah1989
O przepraszam faktycznie nie doczytała,no to trzeba kuwetkę mieć,ja z dziećmi nie mam problemu jak jakieś podchodzi i się pyta czy może pogłaskać mówi się że podrapie albo jest bardzo zły i dzieci odchodzą,czasem dorośli mówią do dziecka"idź pogłaskaj kotka" ale jak tylko coś takiego slyszę to od razu jest "kotek sie boi może podrapać" i mamusia zabiera szybciutko dziecko.Po za tym mój kot chodzi gdzie chce i nie ustoi w jednym miejscu jak jest na spacerku więc gdy jest w ruchu nikt nie ma szans go pogłaskać.Chyba że jesteśmy sami w lasku lub w polach to wtedy położy się lub siądzie obserwuje wodę teraz bardzo lubi łowić listki,ostatnio mi wskoczył cały do wody od razu został zabrany do domu żeby się nie przeziębił,mój uwielbia chodzić właśnie w zimie,bardzo lubi snieg,ale jak jest mega zimno to wyjdzie na chwile powoącha wyrobi się i wraca trzęsie się itp,a z kolei w lecie to trzeba z nim wyjść 19,20 bo dyszy bo mu gorąco.

Re: Wychodzenei z kotem

: 21 października 2011, 21:06
autor: K@rOLcI@
tak tylko, pewnie kota przyzwyczajac musiałaś do tego - a tu kot z marszu malutki ma być kotem wychodzącym na siku nie na spacer. Marnie to widzę.Na dodatek on chce zabrac 2 kotki. Ja jestem starsza, mam własne mieszkanie, nikogo o zdanie nie pytałam, a balam sie od razu brać 2 koty. Trzeba mierzyć siły na zamiary - tym bardziej, że kot kotu nie rowny. I jedna może ładnie sikać, a druga także - w odmu.

Re: Wychodzenei z kotem

: 22 października 2011, 12:42
autor: biedronka87
K@rOLcI@ pisze:tak tylko, pewnie kota przyzwyczajac musiałaś do tego - a tu kot z marszu malutki ma być kotem wychodzącym na siku nie na spacer. Marnie to widzę.Na dodatek on chce zabrac 2 kotki. Ja jestem starsza, mam własne mieszkanie, nikogo o zdanie nie pytałam, a balam sie od razu brać 2 koty. Trzeba mierzyć siły na zamiary - tym bardziej, że kot kotu nie rowny. I jedna może ładnie sikać, a druga także - w odmu.
szczerze,nie widzi mi się tego jak chłopak codziennie po kilka a moze kilkanaście razy dziennie wychodzi z 2 kotami... :roll:

Re: Wychodzenei z kotem

: 22 października 2011, 12:52
autor: dobbinka
Nie wiem, o czym my tu debatujemy, bo to poroniony pomysł. Koty bez możliwości załatwienia potrzeb fizjologicznych w kuwecie zaczną je załatwiać w innych miejscach. Często koty swobodnie wychodzące mają dodatkowo kuwetę w domu, właściwie wszystkie, które znam. Dla mnie nie ma tematu.

Re: Wychodzenei z kotem

: 22 października 2011, 13:10
autor: K@rOLcI@
ja tez nie wyobrażam sobie tego - próbowałam ale sie nie da tego wyobrazić, a tymbardziej wykonać

Re: Wychodzenei z kotem

: 22 października 2011, 15:11
autor: Matieusek
biedronka87, K@rOLcI@: och jakie wy biedne nie potraficie sobie wyobrazić
Pewnie oczywiście dziewczynki to by wychodziły nawet co 5 minut ale chłopak to nie nie da rady, nie wytrzyma
Przecież my potrafimy tylko siedzieć na fotelu przed telewizorem a wy to macie takie serduszka że wszystko zrobicie a my dupy z fotela nie podniesiemy. Typowe Babska

Re: Wychodzenei z kotem

: 22 października 2011, 20:16
autor: K@rOLcI@
Co ma płeć do twojego poronionego pomysłu?

Re: Wychodzenei z kotem

: 24 października 2011, 10:32
autor: biedronka87
Matieusek pisze:biedronka87, K@rOLcI@: och jakie wy biedne nie potraficie sobie wyobrazić
Pewnie oczywiście dziewczynki to by wychodziły nawet co 5 minut ale chłopak to nie nie da rady, nie wytrzyma
Przecież my potrafimy tylko siedzieć na fotelu przed telewizorem a wy to macie takie serduszka że wszystko zrobicie a my dupy z fotela nie podniesiemy. Typowe Babska
wiesz wyobraźnie to mam dużą :mrgreen: Ty nawet w 1% w życiu nie zrobiłeś zapewne tego co ja więc nie udzielaj sie w mojej sprawie chłopcze,najpierw niech mamusia Twoja wyrazi zgodę na kota (2) a potem gadaj ok :mrgreen: bo gdybyś umiał zadbać to by się zapewne zgodziła a nie że kupy w domu itd...
Skoro mieszkasz z mamą to napewno jeszcze się uczysz,więc kto będzie z maluchami wychodził w mróz na śnieg? mama ? kiepsko to widzę,a istnieją w ogóle te koty ?

K@rOLcI@ pisze:Co ma płeć do twojego poronionego pomysłu?
no wiesz,my nie mamy wyobraźni :wink: on nadal widzi tylko to że my sądzimy że nie bedzie wychodził a chodzi o mróz ! kociaki będą gotowe od zabrania mamie nie wcześniej niż w wieku 6-7 tygodni a za tyle czasu może być już nawet śnieg,a jak nie to mróz i co z kotem wyjdzie np.3 razy w nocy a nawet częściej,"rzuci" kotem na zimny beton i niech robi :mrgreen:
a z mojej wyobraźni: kociak raczej nic nie zrobi,bedzie stał i telepotał z zimna


Matieusek pisze:Niestety mama powiedziała że mogę mieć kota ale pod warunkiem że nie będzie się załatwiał w domu
nie chcę psa. Po za tym o tym kotku dowiedziałem się wczoraj. Mojej koleżance urodziły się i chciała je utopić to jej powiedziałem żeby nie topiła tylko niech mamusia je wychowa a potem ja je przygarnę.
I nie wiem co mam zrobić bo mamy do kuwety nie przekonam a na pole nie chcę go samego wypuszczać bo mieszkam w okolicy gdzie jest strasznie dużo aut i codziennie idąc do szkoły widzę nowego kotka spłaszczonego na jezdni więc moze wychodzić tylko zemną i tak musi się załatwiać
Więc jak myślicie czy 3 razy dziennie to za mało ??
koleżanke zgłoś do odpowiedniego towarzystwa opieki nad zwierzętami oni koty zabiorą,a niech się sama utopi tak bym jej powiedziała a kota niech wysterylizuje bo to jest ZNĘCANIE SIĘ !
3 razy dziennie to z psem się wychodzi,małe koty dużo jedzą i często się załątwiają bo nie kontrolują tego jak dorosłe zwierzęta,moje koty częściej wchodzą do kuwety niż 3 razy dziennie a są dorosłe

Re: Wychodzenei z kotem

: 14 listopada 2011, 10:50
autor: biedronka87
i wieści o kotach sie rozpłynęły jak o kocie z robakami :mrgreen: