Strona 2 z 2

Re: świerzb uszny

: 13 maja 2015, 13:23
autor: dordina@wp.pl
dordina@wp.pl
Witam Mój kot zaraził się świerzbowcem usznym , od kota złapał pies .Od miesiąca lecze moje zwierząta , weterynarz stwierdził że świerzbu już nie ma .Niestety i kot i pies dalej trzepią uszami i się drapią.Uszy dalej są brudne mimo czyszczenia.Pojechałam kolejny raz i weterynarz dalej utrzymuje że świerzbu nie ma.A ja uwarzam inaczej i co mam z tym zrobić.Dodam jeszcze że poza zakraplaniem uszu zaaplikowałam im advocate na kark.

Re: świerzb uszny

: 12 czerwca 2015, 12:31
autor: Jarek
podejrzewam , że lekarz ma rację, możesz zawsze sprawdzić to labolatoryjnie lub w innej lecznicy

Re: świerzb uszny

: 19 sierpnia 2015, 14:51
autor: marcheweczka
u swojego kota też zaobserwowałam świerzb, chociaż zaden weterynarz tego nie stwierdził poprzez mikroskop. kupilam oridermyl, stosowalam codziennie, i czyscilam uszy. - mialam to robic przez miesiac, jednak po tym czasie kot dalej sie drapal i dalej wybieralam z ucha czarna wydzieline. potem czyscilam zakraplajac parafine, i na to krople oridermylu. minal koejny miesiac i przy czyszczeniu ucha na patyczku zostalwaly kropelki krwi. bardzo sie przestaszylam bo po kilka dniach krwi bylo wiecej. pojechalam do weterynarza (wczoraj). okazalo sie ze (wziernikiem) stwierdzono ze swierzba juz nie ma, a zrobilam nadrzerke poprzez zbyt czeste czyszczenie.. wiec mam ucha nie ruszac i za tydzien sie pokazac. jednak ja dalej widze ze kot sie tam drapie, i wychodza na calym uchu strupki z krwi, jakby proszek. dalej sie martwie ;/

Re: świerzb uszny

: 30 sierpnia 2015, 21:10
autor: Jarek
gołym okiem nie rozpoznasz świerzbu. Nie ma szans. Możesz podejrzewać , ale nie rozpoznasz. Leczenie w ciemno czegoś czego nie ma przyniesie konsekwencje mniejsze lub większe. Pokaż kota lekarzowi może na skutek drażnienia tego ucha doszło do wtórnej infekcji tego uszka.

Re: świerzb uszny

: 03 września 2019, 17:46
autor: kiciakitka
Mam podobny przypadek jak "marcheweczka"

Stosowałem w lipcu oridermyl przez 7 dni i przestałem bo uszy ladnie wyglądały, po kilku dniach świerzb powrócił.
Od 1 siedpnia do 25 sierpnia stosowałem codziennie wieczorem kroplę oridermyl na patyczek do czyszczenia uszów i wkładałem kotu i rozprowadzałem, w jednym uchu zawsze przez ten czas po głębokiej penetracji patyczkiem pokazywała się ciemna jakby minimalnie zakrwawiona końcówka patyczka. Odstawiłem bo mi się maść skończyła, na recepcie pisze 21 dni stosować, a stosowałem 25 dni, kot miał generalnie ładne uszy w ciągu tego miesiąca, po kilku dniach od odstawienia z uszów to samo, czyli chyba zrogowaciały naskórek, takie fusy, takie jakby roztarte dłonią ususzone liście wychodzą ....
Byłem z tym u weterynarza w lipcu, babka niby raczej miłośniczka psów nie brała pod mikroskop tylko mówi świerzb uszny i dała oridermyl.

Re: świerzb uszny

: 16 września 2019, 23:56
autor: Bogena
Mój kot w maju wyłysiał za uszami i na uszach. Lekarka świerzba nie stwierdziła, leczenie pod kątem alergii pokarmowej i grzybów (ale bez wymazu) - kolejno: clotrimazol, triderm, flukonazol w syropie, nizoral, imaverol. Na moje żądanie 2 tyg temu advocat. Bez większej poprawy. Od jakiegoś czasu na tej zmienionej chorobowo skórze i wewnątrz płata ucha jest całe mnóstwo brązowych kropek, czasem większych jak mały płat skóry. Nie mam już pomysłu co to może być :(

Re: świerzb uszny

: 25 września 2019, 12:06
autor: Jarek
czemu nie zrobisz zeskrobiny i badania tylko sie tak szarpiecie z tym.

Re: świerzb uszny

: 01 października 2019, 23:04
autor: Bogena
Jarek pisze:
25 września 2019, 12:06
czemu nie zrobisz zeskrobiny i badania tylko sie tak szarpiecie z tym.
A wyjdzie cokolwiek jeśli na skórę stosowane są leki?
Odpukać jest poprawa, sierść odrasta, uszy czyste. Zostały tylko te brązowe coś