Strona 2 z 5

Re: Obedience

: 26 marca 2012, 20:12
autor: Dardamell
.

Re: Obedience

: 27 marca 2012, 13:49
autor: Seiti
Neya na szczęście połowy ręki mi nie zjada, co najwyżej palce (delikatność krokodyla przy jedzeniu antylopy), ale szybko dziewucha jarzy (jak na razie). Mam nadzieję że to wszystko pomoże przy ignorowaniu psów które do nas podchodzą (wnerwia mnie to niemiłosiernie).
Z Sheną jestem w kropce... 3 minie miesiąc cieczki a ta menda nadal nadstawia się psom to trochę komplikuje treningi.

Re: Obedience

: 27 marca 2012, 14:00
autor: Dardamell
.

Re: Obedience

: 27 marca 2012, 14:08
autor: Seiti
Jej mina mówi "przeleć mnie" i jak z napaloną suką pracować. (zwłaszcza na początku)

Re: Obedience

: 11 kwietnia 2012, 00:50
autor: japanisze
Obejrzałam filmik z małym owczarkiem i nie robi na mnie wrażenia ;) Głównie dlatego, że owczarek w roli głównej - a gdzie tu wyzwanie?

Czekam na szkołę, która będzie się reklamować filmikami przygotowującymi do obi np. yorki :mrgreen:
To by było dopiero coś! :mrgreen:

Re: Obedience

: 11 kwietnia 2012, 06:05
autor: Dardamell
.

Re: Obedience

: 11 kwietnia 2012, 08:37
autor: Seiti
Wiecie jaka sensacja w parku była jak york aportował... noż niewiarygodne przecież to maskotka jak ona może aportować?!

Re: Obedience

: 11 kwietnia 2012, 10:18
autor: SleepingSun
powiem wam, że my też spotkałyśmy normalnego yorka (a raczej z normalną właścicielką). Idziemy sobie z Koruchną i stoi taki mały na flexi. Kori grzeczna dziewczyna więc jej nie łapię jak są inne psy bo jak poproszę to do nich nie podchodzi. Ale widzę, że babka się już odzywa w moją stronę więc zapobiegawczo szybko mówię: już ją łapię. A ona: nie, nie niech sobie razem pobiegają! No byłam w szoku:D dobrze że Kori nauczona bawić się z małymi pieskami jest, bo w normalnej zabawie to by go zdeptała (o czym powiadomiłam yorkową właścicielką, która powiedziała że pies to pies i sobie poradzi!)

Re: Obedience

: 11 kwietnia 2012, 11:29
autor: japanisze
Dardamell pisze:Yorki nie sa psami, których nie da rady nauczyć takich rzeczy.
Też tak uważam, dlatego czekam, aż twarzą jakiejś szkoły stanie się pies, który dla większości społeczeństwa w ogóle nie nadaje się do szkolenia - z różnych względów.
Takiego yorka, choć terier, na pewno trudniej wyszkolić, bo po pierwsze ma w genach całe pokolenia psów nienormalnych, lękliwych i nic nie robiących, a po drugie - jak tu uczyć tym sposobem pokazanym na filmiku z owczarkiem takie małe futro, które ma 15 cm w kłębie. Chyba się tym sposobem nie da - można by się nabawić garba ;), no i postawa przewodnika siada zupełnie.
Jak z yorkiem zrobić kontakt wzrokowy?
To wszystko trudniejsze niż się wydaje ;) Z małymi psami jest ciężko, głównie z powodów czysto technicznych, bo że w takim mały psie tkwi potencjał to ja doskonale wiem :)

Ja mam dwa buldogi francuskie - psy uważane za leniwe, kanapowce, głupie, nie potrafiące opanować swoich emocji i ograniczone znacznie przez swoją budowę.
Ćwiczymy posłuszeństwo razem z owczarkami i nie ma taryfy ulgowej, bo małe;
Szczególnie pies się zatracił zupełnie w ćwiczeniach - kocha pracę i to widać :) To roczny bąbel dopiero, mam go pół roku (zawitał do nas jako półroczny szczenior), a wychodzę z nim na spacery ze smyczą przewieszoną przez ramię.
Nie piszę tego, żeby się przechwalać (choć nie ukrywam, że jestem z moich głupoli bardzo dumna, bo to ich ciężka praca przede wszystkim i chęć przezwyciężenia braku predyspozycji), a po to, by dać sygnał, że są również małe psy, które się traktuje poważnie - jak psy po prostu :)

Nie było łatwo, zajęło nam to 5 razy więcej czasu, kosztowało 5 razy więcej pracy niż owczarki, które moim zdaniem praktycznie uczą się same ;), do tej pory jedno albo drugie uparte walnie mi czasem spojrzenie pt. "Waruj? A co to znaczy waruj? Robiliśmy to na piasku? Nie, zupełnie tego nie pamiętam" :lol: , albo dostanę naganę w stylu "Czy Ciebie już całkiem pogięło? Czy Ty czujesz jak dzisiaj wieje? Ja nie mam zamiaru tu siadać, jeszcze się przeziębię" :roll:

To są wyjątkowe psy, praca z nimi wykończyłaby perfekcjonistę :lol: Potrafią wytrwale popełniać ten sam błąd 500 razy, a Ty musisz im powtarzać w kółko, cierpliwie i wytrwale aż za 501 zrozumieją "Acha! Od razu trzeba było mi to tak pokazać!". Albo na odwrót 500 razy robią coś perfekcyjnie, aż za 501 zupełnie zapomną, że coś takiego potrafią i co więcej - głęboko uwierzą w to, że wykonanie tego jest niemożliwe.

Re: Obedience

: 11 kwietnia 2012, 12:08
autor: Seiti
Widziałam filmik z zawodów z buldożkiem, świetny był. Rzucił mi się też w oczy filmik z beaglem- trenował posłuszeństwo. Jak widać można :D
U Neyi to jest "zmuś mnie, nie mam ochoty leżeć", ale grunt to dobra motywacja ;)

Re: Obedience

: 11 kwietnia 2012, 12:15
autor: Dardamell
.

Re: Obedience

: 11 kwietnia 2012, 12:45
autor: Seiti
Nie wiem czy Wam opowiadałam jak kiedyś chciałam wejść do sklepu. W założeniu miałam wejść, kupić szybko co chciałam i wyjść bo wiem że Neya źle to znosi. Było siad i zostań. Wchodzę, szybko proszę o to co chciałam, ekspedientka odwraca się żeby mi podać i zamiera... Neya z jęzorem na wierzchu siedzi tuż za mną. Sayonara obrożo- zginęła śmiercią tragiczną.

U mnie zostawienie psa i odejście kończyło się zazwyczaj tym że ja się odwracam a psa ni ma-był koło mnie, albo za potrzebą(tak tez się zdarzało). tak samo jest z zabawkami.
-"Neya, gdzie masz zabawkę"
-"No już idę idę"- przynosi, wypluwa i zajmuję się czymś fajniejszym.
- "Ok, to chowamy zabawkę"
- "No przecież się nią baaawię!!"- i szybko chwyta i udaję że się nią bawi by rzucić ją gdzieś jak nie będę patrzeć.

Re: Obedience

: 11 kwietnia 2012, 12:53
autor: japanisze
To jest urocze, jakie te nasze psiaki to cwaniaki :lol:

U mnie akurat zostawanie to bulw ulubiona komenda - nic nie trzeba robić :lol:

https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hp ... 5427_n.jpg

https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hp ... 8750_n.jpg

https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hp ... 8959_n.jpg

Re: Obedience

: 11 kwietnia 2012, 16:50
autor: mg
Też tak uważam, dlatego czekam, aż twarzą jakiejś szkoły stanie się pies, który dla większości społeczeństwa w ogóle nie nadaje się do szkolenia - z różnych względów.
Takiego yorka, choć terier, na pewno trudniej wyszkolić, bo po pierwsze ma w genach całe pokolenia psów nienormalnych, lękliwych i nic nie robiących, a po drugie - jak tu uczyć tym sposobem pokazanym na filmiku z owczarkiem takie małe futro, które ma 15 cm w kłębie. Chyba się tym sposobem nie da - można by się nabawić garba ;), no i postawa przewodnika siada zupełnie.
Yorka powiadacie...
Proszę bardzo - jednopopołudniowe warsztaty "Pobawmy się z psami - obedience dla początkujących" ( czyli ludzi, którzy pojęcia o tym sporcie nie mają żadnego i po prostu chcą się dobrze pobawić z psami, a przy okazji nauczyć czegoś nowego, w tym motywacji do pracy - psa i siebie) , jednym z psiaków jest Hektor :wink:

http://www.youtube.com/watch?v=3NSQW1s1S_M

I piękny filmik o wspaniałej współpracy starego człowieka i jego stareńkiego jamnika - zobaczcie jak wymiatają na torze:

http://vimeo.com/7356697

A propos - słyszeliście o Rally O?
Ruszamy w Katowicach, Warszawie i Poznaniu ze spotkaniami z Rally.

Re: Obedience

: 11 kwietnia 2012, 16:58
autor: Dardamell
.