STERYLIZACJA jest POTRZEBNA !

Porady dotyczące żywienia i pielęgnacji pozostałych zwierzaków (m.in. papugi, chomiki, świnki morskie, kanarki itp...)

Moderatorzy: Robert A., Jarek

Snedronningen
Posty: 1317
Rejestracja: 26 stycznia 2013, 21:57
Lokalizacja: Stavanger

24 maja 2013, 18:40

asiryś, niestety przykro mi o tym pisać (gdyż zawsze jest mi żal jak zwierzęta cierpią przez głupotę i nieodpowiedzialność właścicieli) ale moja sąsiadka była w ciężkim szoku, ze jej kotka zaszła w ciążę, bo ona ją tylko na ogród wypuściła a nie ma dziury w ogrodzeniu (zwykła siatka) aby kotka mogła wyjść bądź kocur do niej wejść. Szczyt głupoty prawda? A jednak tacy ludzie tez są w okół nas.
Only those who greatness see in little things are happy in their ways
SleepingSun
Posty: 3520
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

24 maja 2013, 20:57

jeżeli mówimy o statystykach to ŻADNA ze znajomych mi suk (łącznie z tymi spotykanymi na spacerach) po sterylizacji nie cierpi na posterylkowe nietrzymanie moczu, ani na problemy skórne. co więcej, jeżeli psy cierpią na przewlekłą nużycę ZALECA się sterylizację, ponieważ przed cieczką spada odporność i powoduje to nawrót choroby.
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
isabelle30
Posty: 3541
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

24 maja 2013, 21:11

Ja mówię o dermatozach psów kastrowanych..jest taka jednostka chorobowa. Przed cieczką masz zachwianie hormonalne i odporność spada. Po sterylce masz rozchwianą równowagę hormonalną aż do śmierci psa w sposób ciągły. Niestety to nie jest tak że jeden hormon - jedna funkcja. Wszystkie one współpracują ze sobą, regulują się wzajemnie i muszą stanowić równowagę doskonałą. tak to stworzyła natura. Człowiek tego poprawić nie potrafi.
Erika

24 maja 2013, 22:18

Jajniki nie są jedynym organem produkującym hormony. Pies to nie fretka, kastracja nie zaburza u nich gospodarki hormonalnej.
Uważacie, że panuje ciemnogród, bo ktoś chce obowiązkowej kastracji? W takim razie przedstawcie proszę rozwiązanie w przypadku kotów wolno żyjących, jak już wyżej wspomniano. Polska jest ciemnogrodem, może za 500 lat to coś ruszy, dopóki mamy takie władze, system oświaty i społeczeństwo żyjące czasami okupacji - nic się nie zmieni.

Suka może być niewykastrowana, będziecie jej strzec jak oka w głowie a do pokrycia może dojść i tak, wystarczy, że rozszalały pies urwie się ze smyczy i "dorwie się" do suki w najmniej spodziewanym momencie.
Jeśli wymyślone zostaną implanty hormonalne o długotrwałym działaniu, wtedy zainteresuje się takim dla mojej młodej suki. Póki co myślę o kastracji.
SleepingSun
Posty: 3520
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

24 maja 2013, 22:28

ja czytałam, że właśnie podwyższony poziom estrogenu u suk może powodować wyłysienia. co do wahań odporności to z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że po sterylce one nie występują. tak też słyszałam od wielu weterynarzy (wszystko było omawiane pod kątem nużycy). poza tym, zakładając że nie będzie jajników produkujących estrogeny o jakich wahaniach mówimy? co będzie powodowało to wahanie? osiągniemy raczej nowy stan faktyczny aniżeli jakieś wahania.
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
isabelle30
Posty: 3541
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

25 maja 2013, 12:01

Erika pisze:Jajniki nie są jedynym organem produkującym hormony. Pies to nie fretka, kastracja nie zaburza u nich gospodarki hormonalnej.
Uważacie, że panuje ciemnogród, bo ktoś chce obowiązkowej kastracji? W takim razie przedstawcie proszę rozwiązanie w przypadku kotów wolno żyjących, jak już wyżej wspomniano. Polska jest ciemnogrodem, może za 500 lat to coś ruszy, dopóki mamy takie władze, system oświaty i społeczeństwo żyjące czasami okupacji - nic się nie zmieni.

Suka może być niewykastrowana, będziecie jej strzec jak oka w głowie a do pokrycia może dojść i tak, wystarczy, że rozszalały pies urwie się ze smyczy i "dorwie się" do suki w najmniej spodziewanym momencie.
Jeśli wymyślone zostaną implanty hormonalne o długotrwałym działaniu, wtedy zainteresuje się takim dla mojej młodej suki. Póki co myślę o kastracji.
To ja poproszę o nazwę tych innych organów produkujących hormony jajników :mrgreen:
MiYu
Posty: 42
Rejestracja: 22 lipca 2011, 08:18
Lokalizacja: Austria

06 czerwca 2013, 12:41

A ja jestem za obowiązkowym utrzymaniem zwierząt w niepłodności. I tu już wybór metody może zależeć od właściciela - kastracja czy sterylizacja.
Są osoby, które potrafią upilnować swojego psa, nie przeczę. Jednak większość lubi bawić się w Boga, chce mieć małe pupilki bez jakiegokolwiek wyobrażenia i wiedzy o tym bądź też nie umie upilnować własnego zwierzaka.
Sytuacja w naszym kraju nie zmieni się dopóki nie podejmiemy odpowiednich kroków. Edukacja - jak najbardziej, jednak do wielu ludzi ona nie dociera. "Ja wiem lepiej, suka od szczeniaków jest szczęśliwa."

Nie chcesz pozbawić sukę macicy i przydatków, a psa jąder? To ją/go wysterylizuj zamiast. Ten zabieg jest wciąz wykonywany, chociaż z duuuużo mniejszą częstotliwością niż kastracja.

I należy zacząć uświadamiać ludzi, że kastracja, a sterylizacja to dwa zupełnie inne zabiegi i zarówno jeden jak i drugi jest wykonywany u obydwu płci.
isabelle30
Posty: 3541
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

06 czerwca 2013, 20:25

MiYu...czy ty nie rozumiesz że każde kładzenie psa na stół, narkoza, zabieg chirurgiczny dla widzi mi się jest głupotą i wiąże się z bólem, długotrwalą rekonwalescencją, być może powikłaniami wraz z zejściem śmiertelnym?
MiYu
Posty: 42
Rejestracja: 22 lipca 2011, 08:18
Lokalizacja: Austria

07 czerwca 2013, 08:47

isabelle30 pisze:MiYu...czy ty nie rozumiesz że każde kładzenie psa na stół, narkoza, zabieg chirurgiczny dla widzi mi się jest głupotą i wiąże się z bólem, długotrwalą rekonwalescencją, być może powikłaniami wraz z zejściem śmiertelnym?
To samo można powiedzieć o tysiącach niewykastrowanych kotów i psów, którym ludzie pozwalają na niekontrolowany rozród, o nieleczonych nowotworach, ropomaciczach, itp.
W krajach lepiej rozwiniętych nie ma takich nakazów, mimo to większa część społeczeństwa swe zwierzęta utrzymuje w niepłodności, u nas wciąż panuje ciemnogród, niewiedza i myślenie "ja wiem lepiej co jest dobre dla suki".
Moje zwierzaki są wykastrowane lub mają wszeczpiony implant hormonalny. Każde następne zwierze będzie przymusowo ciachane lub implantowane.
isabelle30
Posty: 3541
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

07 czerwca 2013, 09:34

W krajach wysoko rozwiniętych nie kupisz już ani jednego artykułu spożywczego który nie byłby napchany chemią, konserwantami, ulepszaczami itd...nic co nie jest w 100% nieprzetworzone. W krajach wysoko rozwinietych nie kupisz już nawet zwykłego kartofla...a wszystko to własnie przyczynia się do wysokiej nadwagi i chorób które nadwaga za sobą pociąga, wzrostu zachorowań na choroby nowotworowe itd.
W krajach wysoko rozwinietych stosunkowo niedawno ockneli się, że fajnie jest mieć autostrady ale mając je nie mają lasów, więc jest na urra akcja sadzenia drzew...
To w krajach wysoko rozwiniętych polski chleb czy kielbasa jest rarytasem...smaku mleka wogóle nie znają a młody ziemniak ze zsiadłym mlekiem jest egzotyka niczym chińskie 100 letnie jajo...
W krajach wysoko rozwinietych nie ma problemu bezdomności zwierzat bo bezpańskie zwierzeta sa odławiane i te które wykazały najmniejszą nawet oznakę agresji z samochodu trafiają wprost na zastrzyk w łapkę. Pozostałe mają 2 tygodnie kwarantanny i potem 2-3 miesiące na znalezienie domu. Po tym czasie zastrzyk w łapkę.
W krajach wysoko rozwiniętych wybebesza się już szczenieta a wszystko to w mysl tezy - dla zdrowotności, tezy nic nie mającego wspólnego z rzeczywistością.
jeszcze raz powtórzę - boisz sie nowotworu piersi - usuń je sobie...masz jeszcze biust? czemu? To dla zdrowotności....urodziłas dziecko? ciach po macicy! po co ci ona? nowotwory mózgu tez sa dość czesto spotykane...a może parę innych narzadów tez można wywalić na smietnik?
Dlaczego ludzie tak łatwo wypatroszają swoje zwierzeta, albo nawołują i namawiają na ten zabieg innych? Sami powinni świecić przykładem. po co facetowi prostata? same kłopoty z nią...po co kobiecie biust?
MiYu
Posty: 42
Rejestracja: 22 lipca 2011, 08:18
Lokalizacja: Austria

07 czerwca 2013, 10:26

Nie wiem skąd masz takie informacje, żyję w kraju rozwiniętym i kupno produktu bez chemii w składzie nie jest dla mnie żadnym problemem. Psy bezpańskie również się zdarzają, wyjątkowo rzadko, ale się zdarzają. Trafiają do schronisk, a później DT. Psy wykazujące duża agresję się usypia (jak i w Polsce), osobniki po przejściach, które wykazują złe zachowanie trafiają do DT specjalistycznych, gdzie mają już doświadczenie z takimi psiakami.
Macica jest mi potrzebna by urodzić drugie dziecko, przy cesarce zostanie usunięta z prostej przyczyny - jestem w grupie wysokiego ryzyka, więc wolę zapobiegać, niż leczyć.
agis82
Posty: 1
Rejestracja: 26 czerwca 2014, 11:03

26 czerwca 2014, 11:10

wlasnie mysle nad sterylizacja moich dziewczyn-suczyn.
Mam pewne obawy, jednak wielu mnie przekonuje ze to dla ich dobra,
sama nie wiem...
50-latek

16 stycznia 2017, 15:17

Jakoś w natura obchodzi się bez sterylizacji. Taaa, wysterylizujmy wszystkie koty dookoła, będzie czysto i porządnie. A za jakiś czas wszyscy będą narzekać na plagę szczurów. Mieszkałem przez wiele lat w dzielnicy o niskiej zabudowie, domy z ogrodami. Kotów było sporo - i mimo tego, że absolutnie nikt nie kontrolował populacji, zawsze było ich mniej więcej tyle samo. Moja kotka dożyła 18 lat bez żadnych "usprawnień". Miała małe - a gdy dorosły, to szukało im się domu.
Ale teraz mamy modę na sterylizowanie wszystkiego, co popadnie. Należy zadać pytanie, KTO na tym zyskuje? Ktoś musi zoperować, potem zdjąć szwy, potem kontrola, potem "odpowiednia dieta", itd. To takie lewackie wmawianie, że jesteśmy mądrzejsi od natury. Zrzucanie szczepionek lisom - efekt? Wścieklizna zabiłaby słabe osobniki. My je uchroniliśmy, rozmnożyły sie nadmiernie i wyniszczyły populacje, na które polują. Kornik drukarz tez pewnie zrzucony na spadochronach, wcześniej go nie było, dlatego mamy puszczę? Ludzie myślcie. I zadajcie sobie pytanie, czy "przerabianie" pupila dla własnej wygody, to miłość do zwierząt. Czemu sami się nie sterylizujecie "dla zdrowia"???
duszek78
Posty: 2
Rejestracja: 20 lutego 2017, 13:04

20 lutego 2017, 16:09

sterylizacja jest bardzo potrzebna... unika się chorób zwierzęcia i wcale nie jest prawdą, że musi ono przynajmniej raz w życiu sobie ulżyć :( to jest mit...
rosek80
Posty: 5
Rejestracja: 03 maja 2017, 11:12

03 maja 2017, 11:21

sterylizacja albo chociaz srodki anty w karmie tak jak mja koty u mnie w pracy, koleżanka mi na http://www.hotelodys.pl/obozy/ opowiadała jak u siebie sobie poradziła z problemem
ODPOWIEDZ