Paski do żucia pielęgnujące zęby

Dyskusje o pielęgnacji psów.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

jotkaszka
Posty: 74
Rejestracja: 13 kwietnia 2008, 23:05

17 czerwca 2012, 21:31

Czy ktoś z Państwa, a raczej z Państwa podopiecznych, używał pasków do żucia zapobiegających osadzaniu się kamienia Dentidog Pro?
Zachwalał mi je ostatnio weterynarz, ale ze względu na to, że mój pies woli coś połknąć niż pogryźć waham się. Jakiś czas temu było głośno o kontrowersyjnych przekąskach greenies, zastanawiam się, czy te paski nie są do nich podobne.
SleepingSun
Posty: 3467
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

17 czerwca 2012, 21:50

bo psy nie są stworzone do żucia, tylko do połykania dużych kęsów. Dla mnie większość takich 'akcesoriów' to pomyłka. Naciągnie ludzi na kasę po prostu. Lepiej dać miękkiego patyka do gryzienia. Albo wyszczotkować zęby.
Apocatequil

18 czerwca 2012, 21:45

Po co patyk? Po co szczoteczka do zębów?
Mięsna, twarda kość raz na tydzień w zupełności wystarcza - i mówię to jako posiadaczka chi, z niesamowitą skłonnością do kamienia!
Louhans
Posty: 349
Rejestracja: 31 grudnia 2010, 19:22

18 czerwca 2012, 21:49

ja tam daje i kosć i paski do żucia. Ma psica przy tym zabawę i zajęcie. Kości za często dawć nie moge b kupa robi się zbyt twarda, wtedy daję paski... Moja akurat lubi je żuć, czasem uda, ze którys gdzieś zakopie na później i ja to odkrywam pod kocem na kanapie... :)
Myślę, że nie należy się zarzekać a nie, kupić jedno zobaczyć czy psu podpasuje i jak tak to czemu nie??!!
Radochy troche psiak będzie miał z mlaskania i żucia :))
Apocatequil

18 czerwca 2012, 22:53

Ale po co dawać paski bazujące jedynie na sztucznych wypychaczach, jeśli można podać kość która zadziała znacznie lepiej ;)
Kość raz na tydzień jest ok, jeśli pies ma zatwardzenia - do normalnej karmy dajemy siemię lniane albo olej i sprawa załatwiona.
Louhans
Posty: 349
Rejestracja: 31 grudnia 2010, 19:22

19 czerwca 2012, 08:51

ale można dać i jedno i drugie... niech pies sobie wybierze czy mu pasuje czy nie...
Dajmy wybór i właścicielowi i psu, po co się zarzekać kategorycznie że nie i koniec! ;)
Psu to nie zaszkodzi, a jeśli akurat będzie lubił sobie pomlaskać to po co odbierać przyjemność, może mieć i kostkę i paski, dwa w jednym... ;)
I ja nie mowię o zatwardzeniu, ale o tym ,że kupy po kości są bardzo twarde, i nie trzeba dawać siemienia i oleju aby je zmiękczyć tylko nie dawać za często kości... wteyd można właśnie zastosować paski...
Fakt, że i kosci i paski mają bardziej działanie zapobiegąjace niż leczące i na to trzeba zwrócić uwagę...
isabelle30
Posty: 3489
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

19 czerwca 2012, 09:06

A ja wogóle unikam takich wynalazków. Jako ze Brutus przyzwyczajony i nauczony do obróbki wszelkich twardości, podejrzewam ze takie paski załatwił by bez żucia na dwa razy. I cholera wie co by sie z tym paskudztwem stało w jego przewodzie pokarmowym.
Pozwalam na patyki...które zamieniaja sie w bardzo drobne wiórki. Jemy gnatki różne, rózne gatunkow, rózne twardościowo, różne grubościowo itd. Do tego żołądki z gęsi, ozory z dużych przeżuwaczy...one mają taką tarkę (żołądki ptasie też),. Daję w całości żeby pies musiał w to wbić zęby. Działa jak szlifierka
jotkaszka
Posty: 74
Rejestracja: 13 kwietnia 2008, 23:05

19 czerwca 2012, 11:39

isabelle30 pisze:Do tego żołądki z gęsi, ozory z dużych przeżuwaczy...one mają taką tarkę (żołądki ptasie też),. Daję w całości żeby pies musiał w to wbić zęby. Działa jak szlifierka
isabelle30, te żołądki to surowe czy gotowane dajesz?
isabelle30
Posty: 3489
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

19 czerwca 2012, 13:14

Mój pies jada mięsko i kosci wyłącznie na surowo :mrgreen:
Apocatequil

19 czerwca 2012, 16:59

Louhans pisze: Fakt, że i kosci i paski mają bardziej działanie zapobiegąjace niż leczące i na to trzeba zwrócić uwagę...
Działanie leczące ma co najwyżej chirurgiczne usuwanie kamienia.

Moje psy codziennie jedzą kości z mięsem i kupy mają normalne, dlatego tu nie chodzi o niedawanie kości, tylko o podawanie dodatkowo czegoś na 'poślizg'.
A tak na marginesie kości w przypadku żywienia suchą karmą w ogóle nie muszą zostać zjedzone, tu nie o to chodzi, pies ma zwyczajnie wygryźć z kości całe mięso i pomeczyć się trochę z samą kością, tu nie chodzi o jej zjedzenie tylko GRYZIENIE.
Z moich obserwacji wynika, że wszelkiego rodzaju 'paski' i kosteczki typu denta-stix wręcz SPRZYJAJĄ tworzeniu się osadu. No ale to moje obserwacje (paski orozyme podawalam przez na prawdę długi czas, w efekcie osad był jeszcze gorszy niż bez ich używania).

Ja absolutnie nie mówię, że to jest złe, niemniej jednak najbardziej sprawdzonym i skutecznym sposobem jest podanie psu sporej wielkości gnata do pogryzienia.
Tylko kość ma być SUROWA, w żadnym wypadku nie gotowana.
isabelle30
Posty: 3489
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

19 czerwca 2012, 17:38

No i jeżeli ma to być tylko czyścik nie do zjedzenia to musi być to wielka kość udowa wołowa, z głowkami na końcach...nawet mikropsy mają wielką zabawę z takim czymś
Apocatequil

19 czerwca 2012, 17:40

U moich do tych celów dobrze nadaje się goleń wołowa, kości cielęce również podawałam, ale jak mówię tej kości pies nie ma zjeść, on ma ją zwyczajnie sobie poobgryzać (takie do zjedzenia są w innej formie).
asia32
Posty: 74
Rejestracja: 13 listopada 2011, 12:54

15 lipca 2012, 00:15

Niezłe są też suszone rzeczy, typu np. ścięgna wołowe. Moja seniorka, która raczej olewa surowe gnaty, potrafi pastwić się nad takim suszkiem całe popołudnie. Jedynym minusem jest smrodliwość tych gryzaków. Daję jej w ogrodzie, bo w domu zapaszek jest nie do zniesienia :D
gina11
Posty: 329
Rejestracja: 24 marca 2012, 17:02

18 lipca 2012, 10:25

a czy psu oprócz surowego mięsa można podawać wędzone? i takie z zoologicznego i ze sklepu mięsnego :?:
SleepingSun
Posty: 3467
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

19 lipca 2012, 19:51

na dogomanii można czasem na bazarkach dostać wędzone nogi kuraka, wędzone w sposób domowy. Ludzie bardzo sobie chwalą. Ja wolę się trzymać z daleka od rzeczy ze sklepów zoologicznych - sama chemia.
ODPOWIEDZ