Uporczywy smród z kuwetki

Dyskusje o pielęgnacji kotów.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

kilabdg

10 października 2011, 16:34

Witam!

Od dwóch tygodni mam kotkę. Ma 3 miesiące. Adoptowałem ją z drugiego końca polski. Kotka bardzo ładnie robi do kuwety, tylko że jest jeden problem. Dziś wróciłem z pracy, żona wychodząc rano pozamykała okna, bo zimno się robi. Wchodzę do domu, a tam smród, jakby kicia walnęła klopsa dosłownie pod drzwiami!

Masakra! Czego używać, aby zapobiec takiemu smrodowi. Codziennie kici sprzątam w kuwecie i tak z niej wali, że jako niewrażliwy facet na takie smrody lekko wymiękam. Fakt, że nie używam super żwirku. Kupiłem jakiś tani, Benek, coś w ten deseńxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxWiem, że nie jest super. Dużo ludzi (moja matka, koleżanka z pracy itp) polecają nawet żwirek z Lidla. Tani i dobry.

Proszę, pomóżcie, bo smród jest nie do wytrzymania :( :( :( :(

Zdjęcia kici można zobaczyć tutaj:
http://tnij.com/kotka_mania

Pozdrawiam!
K@rOLcI@
Posty: 913
Rejestracja: 08 lipca 2011, 14:08

10 października 2011, 16:39

A co je kotka??
bo jak kot ma "gównianą" diete to też capi z kuwety

Masz krytą kuwete? u mnie czuć kupę jak świeżo zrobiona, a jak u was czuć cały czas tak intendywnie to może coś kotce dolegać.
Mnie gorzej znieść zapach amoniaku, bo mój żwirek sie rozpada na drobny jak chce wybrac i potem go czuć - musze zainwestować w jakis lepszy.
Obrazek
"Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś". Antoine de Saint-Exupéry — Mały Książę
kilabdg

10 października 2011, 16:44

Fakt, w sumie nie napisałem.
Mam krytą kuwetę bez żadnych filtrów. A co je kotka? Na razie wpindala Whiskasa Junior i popija wodą zabieloną mlekiem.
Czy coś jej dolega? Hmm... generalnie bardzo dużo kicha. Weterynarz powiedział, że się jej już nie polepszy i może to być FIV :( ale nie o tym tutaj chciałem pogadać. Smród jest masakryczny - to fakt. Może przez Whiskasa?? :/
K@rOLcI@
Posty: 913
Rejestracja: 08 lipca 2011, 14:08

10 października 2011, 16:52

Może i tak - whiskas w postaci kupy śmiwrdzi jak kupa z whiskasem - ja po nocy szukałam czy kot mi pod stołem nie narobil albo na parpaecie a to było czuć z kuwety z kuchni tak
A samej wody pić nie chce??

zmień jej diete - zapłacisz drożej ale mniej zjada kotka i nie wali tak często i tak wonnych kupsztali
Obrazek
"Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś". Antoine de Saint-Exupéry — Mały Książę
biedronka87
Posty: 355
Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:04

13 października 2011, 17:02

kilabdg pisze:Fakt, w sumie nie napisałem.
Mam krytą kuwetę bez żadnych filtrów. A co je kotka? Na razie wpindala Whiskasa Junior i popija wodą zabieloną mlekiem.
Czy coś jej dolega? Hmm... generalnie bardzo dużo kicha. Weterynarz powiedział, że się jej już nie polepszy i może to być FIV :( ale nie o tym tutaj chciałem pogadać. Smród jest masakryczny - to fakt. Może przez Whiskasa?? :/
po co mleko ? najważniejsze jest mleko matki a nie z katonu czy też inne wynalazki jakie są w sklepie.
Ja mam 2 koty i nic nie czuję,ale czasami koty dostaną coś mokrego,ostatnio saszetkę z whiskasa z sardynkami,od tej pory zrezygnowałam z mokrego jedzenia tanich firm,kupy waliły nieziemsko :mrgreen:
polecam suchą karmę a do picia wodę,po suchym whiskasie moje koty miały biegunkę...ale niestety kiedyś musiałam dosypać whiskasa,bo mi się ich karma się kończyła a nie miała gdzie kupić.
Hodowczyni od której mam jednego kota miała w domu sztuk 15 i nic dosłownie nic nie czułam,używa benka,ja obecnie hiltona o zapachu trawy-sprzątam z samego rana,w południe i wieczorem,do tego mam płynny zapach w okolicy kuwety,wystarcza na jakieś 6 tygodni i nie czuję kup w ogóle,nic,zero :mrgreen: kuweta oczywiście kryta z drzwiczkami.
Nie polecam nautralizatorów do żwirków które są w sklepie,bo nic nie pomagają
itsmylife
Posty: 4
Rejestracja: 12 listopada 2011, 02:08

12 listopada 2011, 02:35

Mleko odstaw whiskas tez. Jesli chodzi o zapachy to sa fajne pochlaniacze zapachow z benka lub zmien piasek. U mnie sprawdza sie Cat's Best Eco Plus.
Awatar użytkownika
dobbinka
Posty: 1887
Rejestracja: 13 listopada 2010, 19:52

12 listopada 2011, 16:05

1. Kotka może nie tolerować mleka krowiego, więc mleko wypada.
2. Jedzenie albo świeże domowe albo suche/mokre dobrej firmy dla maluchów! Dieta ma największy wpływ na zapach odchodów.
3. Benek nie jest wcale taki zły, choć ja i większość znajomych kotów używamy drewnianego, ja akurat Cat's Best.
4. Najmniej zapachowa jest kuweta kryta z drzwiami i filtrem, ale byłam w domach, gdzie są kuwetki odkryte, nawet stoją w salonie, i absolutnie żadnego zapachu nie czuć.
5. Mam nadzieję, że to kichanie, to jakaś jednak słaba postać kociego kataru i da się to zaleczyć albo nawet wyleczyć (jako opiekun kota białaczkowego trzymam kciuki)

Ponieważ wątek został założony miesiąc temu, jestem ciekawa, jak tam kotka?
Obrazek
biedronka87
Posty: 355
Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:04

14 listopada 2011, 23:03

itsmylife pisze:Mleko odstaw whiskas tez. Jesli chodzi o zapachy to sa fajne pochlaniacze zapachow z benka lub zmien piasek. U mnie sprawdza sie Cat's Best Eco Plus.
i znowu ten Cat's Best,a ja nie mogę się przekonać,podobno jest bardzo wydajny i super,ale nie mogę się przekonać,cena mnie nie odstrasza ale ta forma tego żwirku :roll: Hilton zrobił podróbkę nawet,bo widziałam za 24,99 duże opakowanie hihi
dobbinka pisze:1. Kotka może nie tolerować mleka krowiego, więc mleko wypada.
2. Jedzenie albo świeże domowe albo suche/mokre dobrej firmy dla maluchów! Dieta ma największy wpływ na zapach odchodów.
3. Benek nie jest wcale taki zły, choć ja i większość znajomych kotów używamy drewnianego, ja akurat Cat's Best.
4. Najmniej zapachowa jest kuweta kryta z drzwiami i filtrem, ale byłam w domach, gdzie są kuwetki odkryte, nawet stoją w salonie, i absolutnie żadnego zapachu nie czuć.
5. Mam nadzieję, że to kichanie, to jakaś jednak słaba postać kociego kataru i da się to zaleczyć albo nawet wyleczyć (jako opiekun kota białaczkowego trzymam kciuki)

Ponieważ wątek został założony miesiąc temu, jestem ciekawa, jak tam kotka?
ja też


Ja się przekonałam,że dobra karma i dobry żwirek sprawiają,że się nie czuje że koty załatwiają się w domu.Dużo osób mi mówiło,że nie czują kup itp (kuwetę mam w przedpokoju,więc na dzień dobry każdy mógłby mieć możliwość powąchania zapaszków :D )
Tania i zła jakościowo karma w połączeniu z tandetnym żwirkiem daje smrodek,coś za coś :mrgreen:
Awatar użytkownika
MaximusKennel
Posty: 95
Rejestracja: 13 listopada 2011, 13:19

15 listopada 2011, 13:33

Ja dosyć długo użerałam się ze smrodem kup mojego najmłodszego kota. Przylazł do nas skrajnie wychudzony, wręcz słaniający się na nogach i zarobaczony okrutnie (oprócz tego kaszlący, z cieknącym nosem, zaropiałymi oczami i rozwalonym kolanem, ale to inna historia). W każdym razie musiałam go kilkukrotnie odrobaczyć, bo robactwo szło dwoma końcami, odpaść, ale mimo dobrej suchej karmy marki X smród z kuwety dalej był okrutny. Do tego kocisko jadło więcej niż reszta, kupy były najpierw 3 a potem 2 razy na dobę (moje 2 pozostałe, od kociaka u mnie, załatwiają się 1 raz na dobę, bezwonnie, w ilościach takich, że to się zbiera 1 listkiem papieru toaletowego i wyrzuca do ubikacji) jasne, mega śmierdzące, konsystencji najpierw dość miękkiej i objętości sporej, potem takie już do zebrania w papierek, ale dalej wielkie, jasne i cuchnące. Zrobiliśmy badania krwi (alat, aspat, mocznik i kreatynina) i niby wszystko w normie, ale najwyraźniej trawienie nie było takie jak trzeba, do tego specyficzny zapaszek z pyska, jakby mu coś w przewodzie pokarmowym fermentowało (nie mylić z zapachem charakterystycznym dla mocznicy). Koniec końców wrzuciłam dziada na enzymy trzustkowe, do tego 1 rodzaj karmy premium z wysoką zawartością mięsa (skończyło się urozmaicanie diety), jako źródło węglowodanów w karmie tylko ryż i kukurydza (generalnie wolę te grain free, ale wszystkie 3 koty jedzą z 1 miski, a mój najstarszy 16 letni, ma po karmach bezzbożowych problem ze zbyt małą z kolei objętością kału i zaparciami)... w każdym razie najwyraźniej u tego akurat kociska problem leżał w tych poprutych przez robactwo jelitach i "walniętej" trzustce, która potrzebowała odpocząć. Możliwe, że wątroba też dostała w kość, chociaż po wynikach krwi tego niby nie było widać, bo kocisko zanim trafiło do mnie, widać było, że głodowało długi czas (nie potrafi polować), a wiadomo jak to się lubi kończyć.
Podejrzewam też, że Rysiaczek wcześniej przez długi czas był karmiony czymś tanim i mokrym (spory kamień nazębny, i szaleństwo radości na widok czegoś mokrego w misce), bo jak zrobiłam test z saszetką whiskasa, to kot zachowywał się jak narkoman któremu ktoś pokazał strzykawkę :evil: Także pewnie to dziadowskie wcześniejsze żarcie też zrobiło swoje.
Teraz już jakiś czas jesteśmy bez dodatkowych enzymów trawiennych, kupy są takie jakie być powinny i smród nie budzi w nocy i generalnie wygląda, że organizm jako tako doszedł do siebie (czyli po mniej więcej roku od kiedy Rysio jest z nami) :wink:
W każdym razie od wiosny nie zmieniam karmy, i wciąż obserwuję czy nie będzie zmian na gorsze i czy mimo odstawienia enzymów (już jakieś 2 miesiące nic nie dostaje) trawienie się nie pogorszy, a pod koniec roku zrobimy sobie znowu badania krwi, żeby looknąć, jak się chłopak miewa.

Ale wracając do tematu, myślę, że warto pokazać kocinę lekarzowi - i tak trzeba by ją parę razy odrobaczyć i zaszczepić.
Do tego sugerowałabym, ustawić kociaka na jakimś 1 rodzaju (przynajmniej na razie) dobrej jakościowo suchej karmie, żadnego mleka ani dostępnych w sklepach i marketach mleko-podobnych wynalazków (wartości odżywczej żadne, skład często niejasny, więc po jakie licho?). Jeśli już karma mokra to nie za często, 2-3 razy w tygodniu i to wyłącznie wysoko mięsne puszki/saszetki porządnych firm (prywatnie polecam Animondę, Evangers, Leonardo, Schesir, Stuzzy Cat, Almo Nature czy Applaws). I poobserwować, co się dzieje, to bardzo młody kociak, także zazwyczaj po 2-3-4 tygodniach widać efekty.
"Polacy kupują dokładnie takie psy, na jakie zasługują. Po co psuć nawyki?"
biedronka87
Posty: 355
Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:04

15 listopada 2011, 14:54

moje wczoraj dostały trochę mokrego a w nocy wymiotowały :wink: więc u nas raczej mokre w domu już nie zagości,więc tylko i wyłącznie sucha karma i woda i to co zdołają ukraść :mrgreen:
Iza-Erin
Posty: 1579
Rejestracja: 23 lipca 2007, 19:42
Lokalizacja: Stolica Podlasia :)
Kontakt:

20 grudnia 2011, 19:20

Smrodek mirka_t i tutaj dotarł?
Teraz będzie się podszywała pod innych, bo ośmielili się skrytykować?
Żenada :(
[img]http://s10.rimg.info/e2b5f467f2c8948b6b159a31f8688ae9.gif[/img]
Alguien
Posty: 2
Rejestracja: 06 sierpnia 2011, 23:19

20 grudnia 2011, 19:21

K@rOLcI@ pisze:Może i tak - whiskas w postaci kupy śmiwrdzi jak kupa z whiskasem - ja po nocy szukałam czy kot mi pod stołem nie narobil albo na parpaecie a to było czuć z kuwety z kuchni tak
A samej wody pić nie chce??

zmień jej diete - zapłacisz drożej ale mniej zjada kotka i nie wali tak często i tak wonnych kupsztali
co racja to racja ;pppppppppp
trickyboy
Posty: 1
Rejestracja: 29 grudnia 2011, 10:40

29 grudnia 2011, 10:46

kuweta kryta, to zdecydowanie najlepesze rozwiązanie. mam trzy koty i wszystkie trzy nie mają żadnego kłopotu by z niej korzystać. z czyszczeniem też nie ma problemów. dodatkowo pokrywa i klapka wejściowa zapobiega rozsypywaniu piasku no i rozprzestrzenianiu się "zapachów"
LaMonture
Posty: 2
Rejestracja: 30 listopada 2011, 13:56

31 grudnia 2011, 19:28

U mnie działają trzy rzeczy:
1. kuweta kryta z filtrem, odpowiedniej do kota wielkości;
2. dobry jakościowo żwirek - wypróbowałam dużo rodzajów, w tym bentonity wszelkiego typu, silikonowy, nawet kukurydziany się zdarzyło - najlepszy jest Cat's Best Eco Plus - wynosi się z kuwety więcej niż inne, ale ładnie kryje "zapach" i można wyrzucać do toalety;
3. dobra sucha karma, mokra raczej jako przysmak od czasu do czasu.
biedronka87
Posty: 355
Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:04

09 stycznia 2012, 13:12

LaMonture pisze:U mnie działają trzy rzeczy:
1. kuweta kryta z filtrem, odpowiedniej do kota wielkości;
2. dobry jakościowo żwirek - wypróbowałam dużo rodzajów, w tym bentonity wszelkiego typu, silikonowy, nawet kukurydziany się zdarzyło - najlepszy jest Cat's Best Eco Plus - wynosi się z kuwety więcej niż inne, ale ładnie kryje "zapach" i można wyrzucać do toalety;
3. dobra sucha karma, mokra raczej jako przysmak od czasu do czasu.
zaś ten żwirek :mrgreen: taki doskonały a ja nie mam odwagi go kupić
ale z hiltona za 12,59 jestem zadowolona to może i z tego bym była :roll:
ODPOWIEDZ