Problem z kocią toaletą?

Dyskusje o pielęgnacji kotów.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

Minuail
Posty: 38
Rejestracja: 04 marca 2007, 23:13
Lokalizacja: Kraków

19 kwietnia 2007, 12:21

Od paru dni mam małą koteczkę . Mała jest kochana, już się zadomowiła, pięknie je, pije, korzysta z kuwety i szleje po całym mieszkaniu. Wydaje mi się jednak, że ma problem z toaletą. Nigdy nie miałam kota, to mój pierwszy, ale dwa ma moja Mama i z tego co widuję u jej kociaków, wnioskuję że z moją kotusią jest coś nie tak. Kotki mojej Mamy jeżeli nie bawią się, jedzą lub śpią to poddają się toalecie. A moja koteczka owszem pyszczek i przednie łapki czasami umyje, ale co do reszty, to nie wykazuje najmniejszego zainteresowania. Pewnie nie zwróciłbym jeszcze na to większej uwagi, ale po wizycie w kuwecie ma pod ogonem upaprane i nie przejmuje się tym wcale. Żeby była czysta muszę ją sama wycierać , dodam, że ona wcale nie jest tym zachwycona, . Nie wiem, może ona jest jeszcze mała i to minie z czasem. Choć ma jedenaście i do tej pory była ze swoją Mamą i rodzeństwem. A może tak ma być?
Bardzo Was proszę o poradę.
ATA
Posty: 3132
Rejestracja: 30 grudnia 2005, 16:56

19 kwietnia 2007, 12:25

Przepraszam, a dlaczego kicia ma pod ogonkiem upaprane? Mój kot nawet jak był malutki zawsze czyściutki wychodził z kuwety. Może Twoja koteczka ma lekką biegunkę? :roll:
Minuail
Posty: 38
Rejestracja: 04 marca 2007, 23:13
Lokalizacja: Kraków

19 kwietnia 2007, 12:46

Nie, nie ma biegunki.
Awatar użytkownika
Amika
Posty: 1715
Rejestracja: 26 listopada 2006, 20:24
Lokalizacja: Chełm

19 kwietnia 2007, 13:25

Jeśli to nie biegunka, to wydaje mi się, że to sprawa gruczołów zapachowych. Moja roczna kotka też ma wiecznie brudną pupę. Czasem udaje mi się jej oczyścić, ale przyznam że to nie jest łatwe bo zaciska odbyt. Sama kicia też nie kwapi się do ich oczyszczenia. No cóż, urody jej to nie dodaje (tym bardziej, że chodzi z ogonem jak antenka i wszystko widać), ale dopuki nie odbija się to na jej zdrowiu (wg weta gruczoły nie są przepełnione) muszę to akceptować.
Obrazek Obrazek Obrazek
Minuail
Posty: 38
Rejestracja: 04 marca 2007, 23:13
Lokalizacja: Kraków

19 kwietnia 2007, 16:50

Może to rzeczywiście to.... :shock:
Bardzo dziękuję za podpowiedź. Tak czy tak idę z małą do weterynarza, to mi powie....
Nie zmienia to jednak faktu, że czyścioszką to na nie jest :D
Czytałam gdzieś, że gdy kot oporny w tym względzie , to należy go maźnąć masłem tu i tam i pobudzi go to do lizania się.
Co o tym myślicie?
ATA
Posty: 3132
Rejestracja: 30 grudnia 2005, 16:56

19 kwietnia 2007, 17:29

Możesz spróbować, tylko stosuj to nie za często, bo jak kicia w tym zasmakuje to nie nastarczysz z masłem :lol: A jak nie będzie chciała z masełka się wyczyścić to kąpiel? Może być ciężko :roll:. Mojego kota do wylizywania futerka pobudza przytulanie i głaskanie - zaraz potem dokładnie się czyści, jakby ten obcy zapach bardzo mu przeszkadzał. Bywają też dni, kiedy w ogóle się nie myje, albo tylko łapki i pyszczek tak jak Twoja. Wydaje mi się, że z nią jednak wszystko w porządku - taka po prostu jest i już :)
Awatar użytkownika
Borysek
Posty: 886
Rejestracja: 21 lutego 2007, 11:13

19 kwietnia 2007, 17:58

Mi także wydaje się, że z Twoją kicią jest wszystko dobrze ;)
To jeszcze maluszek... (a jakie dziecko lubi się często myć...? ;) )
Moja kotka jak ma ochotę, to myje się kilka razy w ciągu dnia, innym razem nie myje sie np. przez 2 dni ;) Pyszczek i łapki myje zawsze po zjedzeniu mokrego posiłku ;)
Masełko uwielbia większości kotów, ale zamiast smarować nim kota, lepiej podać mu normalnie jako przysmak np. 2 razy w tygodniu (ja tak robię ;) )
[img]http://img361.imageshack.us/img361/5169/dsc01893kr6.jpg[/img] [img]http://img84.imageshack.us/img84/2064/dsc01901sy8.jpg[/img] [img]http://img27.imageshack.us/img27/1753/polaluty2009011mb6.jpg[/img]
Awatar użytkownika
Amika
Posty: 1715
Rejestracja: 26 listopada 2006, 20:24
Lokalizacja: Chełm

19 kwietnia 2007, 21:05

Borysek pisze:Masełko uwielbia większości kotów, ale zamiast smarować nim kota, lepiej podać mu normalnie jako przysmak np. 2 razy w tygodniu (ja tak robię ;) )
:lol: Byle nie częściej, bo kupy bedą za luźne. Dawałam przez tydzień tabletki w maśle i wiem coś o tym :lol:
Obrazek Obrazek Obrazek
Minuail
Posty: 38
Rejestracja: 04 marca 2007, 23:13
Lokalizacja: Kraków

26 kwietnia 2007, 17:08

Zapomniałam od razu podziękować za wszystkie Wasze rady, co niniejszym czynię :D Wielkie dzięki. Postaram się zastosować do wszystkiego :D
DeLorche
Posty: 2
Rejestracja: 07 lipca 2007, 19:32
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

08 lipca 2007, 11:12

Nie martw się mój kotek to też leniuch i nie chce sie myć, znajomy powiedział mi jednak, ze to sprawa wieku...
Grzesiek
whawa

14 lipca 2007, 10:43

moja kotka też ma taki problem. tylko, że jej kupki strasznie śmierdzą i muszę brać ją do wanny od razu po wyjściu z kuwet i myć jej ogon i okolice odbytu. coś musi być nie tak z jej dietą, bo jak do mnie przyszła (a mam ją od ponad tygodnia), jej kupki nie pachniały brzydko i mogłam spokojnie sprzątać kuwetę raz dziennie. żwirek w kuwecie nie śmierdzi, wczoraj zrobiła bardzo jasną kupkę, więc wnioskuję, że daję jej złe jedzenie. odstawiłam ją na razie od suchej karmy i podaję mokrą. jeśli wszystko się unormuje, nie wrócę do starej karmy. strasznie mnie to męczy, bo zdecydowanie wypiera przyjemności posiadania małego kociaka. :/
vvillemo
Posty: 60
Rejestracja: 07 listopada 2007, 17:57

07 listopada 2007, 19:23

.
Ostatnio zmieniony 06 stycznia 2013, 19:06 przez vvillemo, łącznie zmieniany 1 raz.
Gość

04 grudnia 2007, 09:36

Mam małego koteczka ma 11 tygodni ale nie mogę go nauczyć załatwiać sie do kuwety.. robi to obok i ciagle pod ściana... nie wiem dlaczego .Probowałam róznych sposobów. Nie podoba mu się zagrzebywanie w piasku.. Normalnie drapie po podlodze ale zwirku nie lubi. Pozastawiałam te miejsca gdzie wczesnij sie zalatwial ale to nic nie daje wynajduje inne.
ATA
Posty: 3132
Rejestracja: 30 grudnia 2005, 16:56

04 grudnia 2007, 09:55

A jaki to żwirek? Małe kotki preferują drobniutki żwirek taki jak na przykład Niebieski Benek Compact najlepiej naturalny. U mojego kota, kiedy był malutki, wystarczyło zmienić niebieskiego Benka (akurat go zabrakło) na żółty - zdecydowanie grubszy i już nie chciał korzystać z kuwety. To samo było przy grubszych żwirkach silikonowych i ekologicznych. Nie tolerował też żwirków zapachowych. Może tu tkwi problem... :roll:
Gość

04 grudnia 2007, 12:08

To żwirek Cat's Best bezzapachowy ale on na niego ani spojży juz mu nawet pokazywałam i łapką mu grzebałam w żwirku, nie chce i już..
ODPOWIEDZ