Pielęgnacja zębów i dziąseł

Dyskusje o pielęgnacji kotów.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

andzia
Posty: 6
Rejestracja: 03 października 2006, 14:35

09 listopada 2006, 14:25

Co jest najlepsze, żeby utrzymać koci pyszczek (od wewnątrz) w czystości?
Od kilku dni mój kociak nie najlepiej pachnie, jeśli chodzi o oddech, a i kły mu zaczynają żółknąć, czym można byłoby je czyścić?
Miałam kiedyś jakąś pastę specjalną do tego, ale nie pamiętam nazwy.
Awatar użytkownika
Śliwka
Posty: 100
Rejestracja: 31 października 2006, 12:10
Lokalizacja: Okolice Warszawy
Kontakt:

09 listopada 2006, 18:51

Dużo osób poleca pastę Stomagel (nie wiem jak to się dokładnie pisze) i można ją chyba kupić w Krakvecie... Musisz poszukać ;)
DamaKier
Posty: 1213
Rejestracja: 03 grudnia 2005, 20:59
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

09 listopada 2006, 21:05

Aby zapobiegać nieprzyjemnemu zapachwoi z jamy ustnej należy stosować sie do dwóch reguł:

1) Do karmy bytowej podawac karmy typu "Oral"- posiadają one duże granulki, które ścierają płytkę nazebną i utrzymują jamę ustną w higienie. Karma Oral może być połączona z karmą bytową (i tak postepuje się najczęsciej) lub może byc jedyną karmą w diecie kotka, ale to już chyba rzadsze przypadki no i nie wiem do końca czy na dłuższą metę podawanie tylko karmy Oral jest dobre, takze radzę mieszać :wink:

2) Używać płyny i pasty do zębów dla kotów. Płyny zapobiegają nieprzyjemnemu zapachowi z jamy ustnej, a pasty zapobiegają nieprzyjmenemu zapachwoi i czyszczą zęby. Jest kilka past do wyboru (oczywiście używamy jedynie past przeznaczonych dla kotów), Stomażel o którym mówiła Śliwka jest skuteczny ale raczej nielubiany przez koty (ma zapach mięty i nie jest w formie żelu- ma konsystencję pasty do zębów). Moim zdaniem najlepszą pastą będzie ta:
http://www.krakvet.pl/product_info.php? ... ts_id=2356

Ma smak mięska i wiele kotów chętnie bierze ją do pyszczka :wink: Na początku można nałożyć pastę na ząbki, zamknąć koci pyszczek i rozsmarować przy zamkniętym pysiu, później można nałożyć gazik na palec i próbować szorować ząbki a jesli kotek już przywyknie to warto kupić szcoteczkę do zębów dla małych dzieci (jest mała i miękka) i nią właśnie szorować.

Jeśli natomiast kamień nazębny już u kota wystąpił (potwierdzi to najlepiej wet) należy poprosić lekarza o usunięcie go (jest to zabieg, ponieważ żadna karma i pasta nie usuną powstałego już kamienia) i później pilnowac tego, zeby kamień nie powrócił sposobami, o których wyżej napisałam. Po usunięciu kamienia można stosować też tą karmę:

http://www.krakvet.pl/product_info.php? ... cts_id=263

Pozdrawiam

Ania i koty
Jestem po prostu Ania
andzia
Posty: 6
Rejestracja: 03 października 2006, 14:35

10 listopada 2006, 08:53

Dziękuję bardzo za szybkie porady :-)

Niestety kociak jest na diecie dożywotniej, dostaje tylko Hill's k/d ze względu na kamyczki w nerkach, więc pozostają mi pasty, ta o zapachu mięska brzmi kusząco, bo sierściuch wybredny strasznie i mięty do pyszczka nie da sobie wcisnąć ;-)
ATA
Posty: 3132
Rejestracja: 30 grudnia 2005, 16:56

10 listopada 2006, 12:58

Ja też chętnie z porady Damy Kier skorzystam bo pomimo garści Orala dodawanej codziennie do karmy bytowej (dodatkowo poprawia trawienie) Fiodor powala swoim oddechem. A że co noc śpi na wysokości mojej twarzy to jest horror :evil: . Nie wiem tylko jak będzie z tym czyszczeniem zębów bo moje kocisko nic sobie do pyszczka włożyć nie pozwoli. Ano zobaczymy... :roll:
Awatar użytkownika
Ulla
Posty: 279
Rejestracja: 29 marca 2006, 00:05
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

10 listopada 2006, 19:19

Ja też chętnie skorzystam z porad DamyKier, choć mojej Perełce z pyszczka nie pachnie brzydko. Czasem coś poczuję, ale generalnie jest ok. Myślę, że jej pyszczek jest czyściutki, bo od samego początku dosypuję jej do karmy bytowej garść chrupek Hill's Oral, które zresztą bardzo lubi :D
Natomiast ostatnio nauczyła się spać w moich włosach z łepkiem na moim policzku i oddycha mi prosto do nosa :? Więc wolałabym jej wyczyścić ząbki przed snem :) Tylko czy ona na to mi pozwoli? :roll:
Serdecznie pozdrawiamy :D
Ula & Perełeńka
DamaKier
Posty: 1213
Rejestracja: 03 grudnia 2005, 20:59
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

11 listopada 2006, 14:02

Moje paskudy nie przepadają za zabiegami pielęgnacyjnymi, ale jakoś sobie radzę. Mam malutką szczoteczkę do zębów dla dzieci (firmy Rossman, kupiłam za 2zł :wink: ) i nią własnie szorujemy kiełki. Do niedawna miałam Stomażel no i mycie zębów nie miało w sobie żadnej przyjemności, bo ja się z mruczącymi siłowałam a one prychały na ten miętowy smak i zapach. Ostatnio zakupiłam ta pastę, do której podałam linka i czyszczenie ząbków nie jest już takim koszmarem- koty troszkę nie lubią szorowania, ale sama pasta- mniam :D
Jestem po prostu Ania
Marrrt

11 listopada 2006, 17:05

O zgrozo jak mozna spac z kotami?!!!! Czy Wam wszystkim rozum odebralo? Rozumiem mozna kotka miec, dbac o niego ale zeby spac z kotem na glowie(Ulla) to juz lekka przesada...
Maltretowac kota szczotkowaniem zebow...Mycie kotom zebow to takie naturalne...BIEDNE TE WASZE KOCISKA!!!
ATA
Posty: 3132
Rejestracja: 30 grudnia 2005, 16:56

11 listopada 2006, 17:32

A jak kontrolować poczynania kota mieszkając w garsonierze (na szczęście już niedługo), gdzie wszystko jest w jednym i nie ma gdzie kota odizolować? Łazienkę nauczył się otwierać - zamknięcie słabo trzyma. Kiedy zasypiam kot wędruje po pokoju, albo czymś się bawi - kiedy się budzę zazwyczaj śpi gdzieś bliziutko na kołdrze. Trudno nie spać całą noc i zrzucać kota z łóżka, jak tylko się tam znajdzie.... A co do mycia zębów, wielu wetów to zaleca bo zdejmowanie kamienia dla wielu zwierzaków jest niebezpieczne (narkoza). U mnie to chyba jednak pozostanie Hill's Oral bo próbowałam przejechać Fiodorowi palcem po zębach i baaardzo mu się to nie podobało :?
DamaKier
Posty: 1213
Rejestracja: 03 grudnia 2005, 20:59
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

11 listopada 2006, 18:09

Spanie z kotem to kwestia podejścia i uczucia, jakim się zwierzę obdarza. Nie dyskutujmy na ten temat, bo to jest temat o higienie zębów. Ja nie widze nic złego w spaniu z kotem i w czyszczeniu mu zębów. Kot został udomowiony wiele lat temu i nie jest już dziskuskiem, także nie interesuje mnie jakie były jego natrualne warunki.
Jestem po prostu Ania
Marrrt

11 listopada 2006, 19:35

DamoKier...Powinno Cie to ZAINTERESOWAC bo pewnie maltretujesz w ten sposob kotki a one jak widza szczoteczke to najchetniej schowalyby sie do mysiej dziury.
Ato! Zycze Ci wspanialego nowego mieszkanka!
DamaKier
Posty: 1213
Rejestracja: 03 grudnia 2005, 20:59
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

11 listopada 2006, 22:44

Marrrt pisze:DamoKier...Powinno Cie to ZAINTERESOWAC bo pewnie maltretujesz w ten sposob kotki a one jak widza szczoteczke to najchetniej schowalyby sie do mysiej dziury.
No tak, zapewne masz rację. Moje koty straszne warunki u mnie mają, a maltretuję je jak mało kto. Sumienie mnie ruszyło i chyba oddam je do schroniska- tam z całą pewnością będą miały super warunki i nikt się nie będzie nad nimi znęcał :roll: Ach, ja głupia, jak mogłam
Jestem po prostu Ania
Marrrt

12 listopada 2006, 09:31

No tak DamoKier...Nie zapomnij o podcieraniu tylka Twoim kotom...Bo to tez im do szczescia jest potrzebne...I pewnie to polubia tak jak szczotkowanie zebow a Ty znajdziesz w tym pelna samorealizacje jako "opiekunka kotow" i zarazem wielka przyjemnosc..
ATA
Posty: 3132
Rejestracja: 30 grudnia 2005, 16:56

12 listopada 2006, 10:29

Przestańcie proszę :? Przecież każdemu zależy, żeby jego zwierzak był zdrowy i zadowolony. Koty nie należą do zwierząt, które będą cierpliwie znosić coś co im nie pasuje. Jeśli jakiś kot od czasu do czasu pozwala sobie czyścić zęby to widocznie sprawia mu to przyjemność, albo przynajmniej nie jest to dla niego przykre-zwłaszcza jeśli pasta ma smak mięsa. A już na pewno mu to nie zaszkodzi. W naturze kot jest zmuszony do szarpania i żucia zdobyczy więc w sposób naturalny czyści sobie zęby. Suchą karmę wiele kotów połyka bez gryzienia, puszkowa ma konsystencję papki i okleja zęby dlatego niektóre futrzaki mogą mieć problemy z kamieniem. Stąd nie traktowałabym tego typu zabiegów jako przejawu nadopiekuńczości tylko zdrowego podejścia do profilaktyki. Naprawdę lepiej jest zapobiegać niż leczyć. A raczenie się nawzajem złośliwościami na pewno naszym futrzakom nie pomoże :wink:
Marrrt Dzięki za życzenia - ciekawe tylko jak długo nowe, starannie dobierane mebelki i dywany będą takie nieskazitelne - może okażą się bardziej atrakcyjne dla mojego kota niż jego ulubiony, sfatygowany drapak :lol: Do tej pory nie było problemu, ale....
Marr

12 listopada 2006, 11:14

Ato, mysle ze jak sie lubi zwierzaki to dobrze jest juz od poczatku urzadzic mieszkanko tak aby bylo praktyczne i nie powodowalo potem klopotow ani Tobie ani zwierzakom. Teraz na rynku dostepna jest cala gama wyposazenia mieszkan i mozna dobrac od razu "pod zwierzaki". Moj kolega tak zrobil i pozbyl sie wielu klopotow z poprzedniego mieszkanka. I zwierzeta i on czuja sie teraz dobrze w nowym mieszkaniu a on z lekiem nie patrzy na potencjalne znisczenia jakie czesto moze przyniesc posiadanie zwierzat (zwlaszcza kotow). Dobrze sie zatem zastanowic i nie dobierac tylko pod wzgledem "uciechy dla oka" ale i odpornosci na zniszczenia przez naszych czworonogow.
Pozdrawiam:-)
ODPOWIEDZ