czym wyczesujecie sierść

Dyskusje o pielęgnacji kotów.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

biedronka87
Posty: 355
Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:04

25 października 2011, 10:19

sunshain pisze:po pierwsze pudrowanie - najlepszy puder jest koalinowy puder lub każdy inny puder
ogon trzeba odtłuścić np. goop lub jak mniej zatłuszczony (do oczyszczania całego futra) one steep - szampon z lavenderlove :wink:

i nigdy przenigdy nie czesze się tłustego ogona
do czesania ogona albo specjalna szczotka albo grzebień z szeroko rozstawionymi zębami

jeżeli mamy wągry na ogonie to można zapierać mydłem z siarką
właśnie nie czesałam go tam tym furminatorem bo stwierdziłam,że mu je wyczesze do 0 skoro są takie lepkie 8)
spróbuje twojej metody,a ma to związek z tym że to kocur czy każdy kot może mieć takie ogonisko brzydkie
Awatar użytkownika
sunshain
Posty: 437
Rejestracja: 05 grudnia 2008, 14:53
Kontakt:

25 października 2011, 19:03

kastrat teoretycznie nie powinien tak sie tłuścić jak niekastrowany ale teoria teorią

czasami zależy to od pory roku, .... przechodzi z wiekiem

podstawa na teraz to dobrze odtłuścić
Hedwa
Posty: 1261
Rejestracja: 20 września 2007, 11:22
Lokalizacja: Kraków

29 listopada 2011, 18:45

ja się zastanawiam nad zakupem furminatora dla swoich kociastych. Zastanawiam się tylko czy kupić ten oryginalny czy podróbkę i czy jest między nimi jakaś różnica. Myślę, że owe coś by się u mnie sprawdziło z uwagi na to że moja stara kotka strasznie ale to strasznie gubi sierść i mogłabym siedzieć nad nią cały dzień ze szczotką i wyczesywać bez końca. No i moja młodzież też by skorzystała ;).
Obrazek
biedronka87
Posty: 355
Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:04

29 listopada 2011, 19:47

Hedwa pisze:ja się zastanawiam nad zakupem furminatora dla swoich kociastych. Zastanawiam się tylko czy kupić ten oryginalny czy podróbkę i czy jest między nimi jakaś różnica. Myślę, że owe coś by się u mnie sprawdziło z uwagi na to że moja stara kotka strasznie ale to strasznie gubi sierść i mogłabym siedzieć nad nią cały dzień ze szczotką i wyczesywać bez końca. No i moja młodzież też by skorzystała ;).
ja Ci coś poradzę,bo znajoma ma persa i u niej nie sprawdza się furminator-wyrywa kotu sierść,więc nie jest to dobry grzebień do sierści persa,a MC chyba też za krótkiej sierści nie mają...
ja mam taki za 35zł-oryginalny z wysyłką wyszło mnie 45,kupiłam średni i wg mnie jest ok
Co do krókiej sierści to polecam
Hedwa
Posty: 1261
Rejestracja: 20 września 2007, 11:22
Lokalizacja: Kraków

29 listopada 2011, 20:27

One są półdługowłose oczywiście czesanie ogona całkowicie wykluczam a furminator chciałam wypróbować. Może by się sprawdził w ich przypadku chyba od jednego wyczesania by nie wyłysiały :D Do tego wyczesywałabym je po kąpieli wtedy włos jest inny, kot nie jest skłaczony ani przetłuszczony więc grzebień swobodniej wchodziłby między włos przynajmniej tak mi się wydaje. Tak czy siak starsza kotka jest zwykłą europejką - dachówką i jej takie coś potrzebne jest najbardziej ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
MaximusKennel
Posty: 95
Rejestracja: 13 listopada 2011, 13:19

30 listopada 2011, 01:33

Hedwa pisze:ja się zastanawiam nad zakupem furminatora dla swoich kociastych. Zastanawiam się tylko czy kupić ten oryginalny czy podróbkę i czy jest między nimi jakaś różnica. Myślę, że owe coś by się u mnie sprawdziło z uwagi na to że moja stara kotka strasznie ale to strasznie gubi sierść i mogłabym siedzieć nad nią cały dzień ze szczotką i wyczesywać bez końca. No i moja młodzież też by skorzystała ;).
Ja mam gdzieś od roku podróbę z Trixie, ten najmniejszy rozmiar. Daje radę przy 3 kociskach (dachowce, ale jeden bardzo puchaty, z troszkę dłuższym włosem), chociaż używam go rzadko, bo kociska praktycznie się nie sypią (zimą najmłodszy przechodził pokastracyjne sypanie sierścią, ale to już dawno za nami). Chociaż słyszałam od właścicieli psów, którzy tego używają, że ostrza w tych z Trixie z czasem się tępią, pewnie dlatego robią wymienne.
"Polacy kupują dokładnie takie psy, na jakie zasługują. Po co psuć nawyki?"
biedronka87
Posty: 355
Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:04

30 listopada 2011, 12:24

ja bym musiała wyczesać mojego kocura czymś innym,bo furminator po dokładnym wyczesaniu kota chyba by spowodował wyłysienie i bym miała plaskatego devona rexa :D
Hedwa
Posty: 1261
Rejestracja: 20 września 2007, 11:22
Lokalizacja: Kraków

30 listopada 2011, 12:48

:lol:
Obrazek
Awatar użytkownika
dobbinka
Posty: 1887
Rejestracja: 13 listopada 2010, 19:52

30 listopada 2011, 23:51

MaximusKennel pisze:
Hedwa pisze: Ja mam gdzieś od roku podróbę z Trixie, ten najmniejszy rozmiar. Daje radę przy 3 kociskach (dachowce, ale jeden bardzo puchaty, z troszkę dłuższym włosem), chociaż używam go rzadko, bo kociska praktycznie się nie sypią (zimą najmłodszy przechodził pokastracyjne sypanie sierścią, ale to już dawno za nami). Chociaż słyszałam od właścicieli psów, którzy tego używają, że ostrza w tych z Trixie z czasem się tępią, pewnie dlatego robią wymienne.
TO ja nie rozumiem czegoś. Mam furminator od roku i jako żywo tam nie ma żadnych ostrz, nic się nie ma m prawa stępić. To jest jednolity kawałek metalu dość grubego, tępy w formie gęstego bardzo grzebienia. Wszystko jedno, czy oryginał, czy podróbka, bo tam nie ma co się tępić. Może on i wyciąga lub nawet wyrywa sierść, ale nic nie tnie. :!:
Obrazek
biedronka87
Posty: 355
Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:04

01 grudnia 2011, 10:40

dobbinka pisze:
MaximusKennel pisze:
Hedwa pisze: Ja mam gdzieś od roku podróbę z Trixie, ten najmniejszy rozmiar. Daje radę przy 3 kociskach (dachowce, ale jeden bardzo puchaty, z troszkę dłuższym włosem), chociaż używam go rzadko, bo kociska praktycznie się nie sypią (zimą najmłodszy przechodził pokastracyjne sypanie sierścią, ale to już dawno za nami). Chociaż słyszałam od właścicieli psów, którzy tego używają, że ostrza w tych z Trixie z czasem się tępią, pewnie dlatego robią wymienne.
TO ja nie rozumiem czegoś. Mam furminator od roku i jako żywo tam nie ma żadnych ostrz, nic się nie ma m prawa stępić. To jest jednolity kawałek metalu dość grubego, tępy w formie gęstego bardzo grzebienia. Wszystko jedno, czy oryginał, czy podróbka, bo tam nie ma co się tępić. Może on i wyciąga lub nawet wyrywa sierść, ale nic nie tnie. :!:
wyrywa sierść bo jest zwężenie na samym końcu które chwyta sierść martwą i wyciąga
Awatar użytkownika
dobbinka
Posty: 1887
Rejestracja: 13 listopada 2010, 19:52

01 grudnia 2011, 18:21

Ale nie tni i nie ma tam ostrzy. Zgadzamy się Hedwa, o ile rozumiem.:)
Obrazek
Hedwa
Posty: 1261
Rejestracja: 20 września 2007, 11:22
Lokalizacja: Kraków

01 grudnia 2011, 18:31

ale w czym się zgadzamy bo ja się trochę pogubiłam :lol: bo zostały zacytowane nie moje słowa :lol: ja się dopiero przymierzam do zakupu furminatora i byłam ciekawa jak owe coś działa :). Bardzo mnie to kusi zwłaszcza, że nasza stara kotka dosłownie garściami gubi sierść. Mąż już po wypłacie więc mogę zamawiać :lol: Z tego co wyczytałam wcześniej furminator nie tnie włosów tylko usuwa te martwe, których zwykła szczotka nie wyczesze :roll:
Obrazek
Awatar użytkownika
dobbinka
Posty: 1887
Rejestracja: 13 listopada 2010, 19:52

01 grudnia 2011, 18:45

Już na forum n-ty raz ktoś pisze ostrzach i cięciu sierści, dlatego cieszę się, że jako osoba, która zastanawia się nad kupnem rozumiesz jak to działa. Niektórzy mają i nie rozumieją.
Mi sie furminator sprawdza, bo wolałabym nawet łysawego Stasia, niż fruwające wszędzie w ogromnej ilości białe kłaczki. Może się tego nie wyeliminuje, ale trochę pomaga ograniczyć, a on potem taki gładki, miły w dotyku jest.
Obrazek
Hedwa
Posty: 1261
Rejestracja: 20 września 2007, 11:22
Lokalizacja: Kraków

01 grudnia 2011, 19:24

No u mnie te fruwające kłaczki to trzeba pomnożyć przez 3 :D tyle, że sierść tych dwóch MCO jest trochę inna bo się nie wbija np w kanapę i łatwiej ją usunąć :) no i jak gubią to nie pojedyncze włosy tylko właśnie zbite kłaki coś jak kurz :D a dachowa kotka to sieje włosy po całym mieszkaniu i pojedyncze i zbite :D największy problem jest właśnie z nią. Nawet jak ją głaskam to później ma na tyłku tonę luźnej sierści :|
Obrazek
Awatar użytkownika
dobbinka
Posty: 1887
Rejestracja: 13 listopada 2010, 19:52

01 grudnia 2011, 21:22

To do dachowej sierści polecam. Stach lubi furminatorowanie i się wygina i przeciąga, jakby to jakieś wyrafinowane pieszczoty były. Dziwak:P
Obrazek
ODPOWIEDZ