brudne uszy

Dyskusje o pielęgnacji kotów.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

mala-siostra
Posty: 14
Rejestracja: 13 listopada 2008, 00:10

13 listopada 2008, 00:26

Od paru dni mam kotka ma 2 miesiące i po prostu kopalnie brudu w uszach. Boje się żeby nie dostał zapalenia a nie wiem czy powinnam spróbować sama mu je wyczyścić czy lepiej żeby zrobił to wet?Syf sięga na prawdę głęboko:/ Poza tym muszę wiedzieć na co szczepi się malucha i kiedy?
Hikari
Posty: 234
Rejestracja: 13 sierpnia 2008, 10:42
Lokalizacja: Kraków/Nowy Sącz
Kontakt:

13 listopada 2008, 12:35

Ja czyszczę kotu uszy sama. W sklepie Krak-Vet jest dostępna cała gama różnych płynów, ale egzamin zdaje ponoć nawet zwykła oliwa dla dzieci ;) Należy posmarować zewnętrzną część ucha i poczekać, aż zwierzak sam sobie "wytrzepie" brud. Jeśli jednak nadal cię on niepokoi, ma dziwny kolor lub brzydki zapach, warto odwiedzić weta.
Co do szczepień, nie bardzo pomogę, ale warto abyś napisała, czy kociak wychodzi, czy nie ;)
mala-siostra
Posty: 14
Rejestracja: 13 listopada 2008, 00:10

15 listopada 2008, 13:23

nie nie wychodzi. w poniedziałek pójdę z nim do veta bo oko zaczęło mu łzawić a rumianek i sole fizjologiczne do przemywania nic nie dają
Hikari
Posty: 234
Rejestracja: 13 sierpnia 2008, 10:42
Lokalizacja: Kraków/Nowy Sącz
Kontakt:

16 listopada 2008, 21:34

Informuj na bieżąco, co z kociakiem :)
ATA
Posty: 3132
Rejestracja: 30 grudnia 2005, 16:56

16 listopada 2008, 23:25

Mala-siostro, koniecznie idź do weta - to może być brud, ale może też być świerzbowiec uszny. Jeśli to drugie to trzeba będzie nie tylko stosować leki, ale wielokrotnie czyścić uszy. U mojego kota robiła to wetka, każdorazowo przed zaaplikowaniem maści 8) .
Awatar użytkownika
ltopola
Posty: 5
Rejestracja: 15 stycznia 2009, 12:10
Lokalizacja: Strzelin/Wrocław
Kontakt:

15 stycznia 2009, 16:26

mala-siostra pisze:nie nie wychodzi. w poniedziałek pójdę z nim do veta bo oko zaczęło mu łzawić a rumianek i sole fizjologiczne do przemywania nic nie dają
Z tego co mi wiadomo, to nie wolno kotu przemywać oczu rumiankiem. Są dostępne różnego rodzaju płyny dezynfekujące z przeznaczeniem do przemywania oczu, np. płyn AMIWET czy BORASOL (dostepny w aptece za grosze). Niestety z tym drugim nie wolno przesadzać, bo kwas borowy może zaskzodzić. Płyny te czyszczą i dezynfekują okolice oczu i nawwet usuwają charkterystyczne brązowe, brzydko wyglądające zabarwienie w około nich.
Jeżeli kotu nagle zaczęło łzawić oko, to może to być chlamedioza - bardzo popularna choroba u kotów, którą zwalcza się antybiotykiem. Należy skontaktować się z weterynarzem - pobierze on wymaz z oka by stwierdzić czy to rzeczywiście to. Może to też być uszkodzenie rogówki i weterynarz da krople do kropienia.

Jeżeli chodzi o mycie uszu, to pamiętajmy, że nie możemy kotu zalać ucha. wywijamy tylko małżowinę na lewą stronę i czyścimy dobrze wilgotnym (nie mokrym) wacikiem. Wacik nawilżamy wodą bądź płynem na bazie olejków specjalnie do tego przeznaczonym. Jeżeli ucho w środku jest suche, to nic się z kotem nie dzieje. Jeżeli coś wycieka to od razu trzeba gonić do weterynarza. Uszy u kota brudzą się tak samo jak u ludzi i tak samo koty mają woskowinę.
Awatar użytkownika
Robert A.
Posty: 4456
Rejestracja: 27 czerwca 2007, 11:31
Lokalizacja: Warszawa

19 stycznia 2009, 22:16

Mój też miał tak brudne uszy i niestety tak jak napisała ATA, to świerzbowiec uszny(dziadostwo takie)od razu załapały psy i cała 5 do weta ale już opanowane brrrr,szkoda gadać.
Lekarz leczy - Natura uzdrawia.
Awatar użytkownika
Aga1
Posty: 69
Rejestracja: 15 sierpnia 2006, 15:12
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

27 stycznia 2009, 21:57

Mój kocurek też miał kiedyś (trwające blisko rok) problemy z brudem wychodzącym z uszu - badania potwierdziły, że nie był to żaden świeżbowiec, ale niestety (mimo stosowania różnych środków, maści zalecanych przez Veta) problem ciągle nawracał.
Mocząc w różnościach patyczek do uszu czyściłam mu co kilka dni uszy, aż pewnego dnia (dziś okazuje się szczęście w nieszczęściu) O ZGROZO wacik został w uchu a patyczek w mojej ręce.
Panika niesamowita, kot zaczął uciekać - zakończyło się wyjęciem wacika, ale to zmobilizowało mnie do zmian w działaniu.
Na allegro znalazłam takie niby nożyczki niby szczypce których używają Veci do czyszczenia kotom uszu (zakończone na okrągło i pozwalające złapać i nawinąć trochę waty). One się jakoś fachowo nazywają, ale nie pamiętam jak (może Dr Jarek podpowie). Po icj zakupie nastąpił spokuj, relax przy czyszczeniu uszu dla mnie i dla kota, a co NAJWAŻNIEJSZE tym cudem można bezpiecznie wyczyścić ucho kota do samego dna. Tak też robiłam systematyczne przez miesiąc i teraz "jak ręką odjął" - zakończyły się wszelkie problemy z wychodzącym brudem z uszu.
KOT OD ROKU MA ZDROWE, CZYŚCIUTKIE USZKA.
Pozdrawiam
Aga
Awatar użytkownika
dyjka
Posty: 67
Rejestracja: 10 stycznia 2009, 10:39

27 stycznia 2009, 21:58

Chciałam koteczce wyczyścic uszka - kupiłam borasol ale nie wiem jak go użyc :( pomóżcie prosze :)
Awatar użytkownika
Aga1
Posty: 69
Rejestracja: 15 sierpnia 2006, 15:12
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

27 stycznia 2009, 22:13

Jeśli nie masz sprzętu o którym pisałam wyżej, to pozostaje tylko patyczek do czyszczenia uszu namoczony w Borosolu i wymywanie. Ale to (jak wynika z moich doświadczeń) półśrodek, bo wyczyścisz tylko brzegi, a ze środka uch nadal będzie "wyłazić".
POWODZENIA!
Aga
Awatar użytkownika
dyjka
Posty: 67
Rejestracja: 10 stycznia 2009, 10:39

27 stycznia 2009, 22:19

widze ze pisałysmy w tym samym momencie. J myslałam ze mam namoczyc plaec i posmarowac uszko ;/ wczesniej starczyło leciutko wyczyścic i był spokoj a teraz sie troszke silenijsze to zrobiło. Jutro sprobuje w takim razie wacikiem namoczonym wyczyścic, nie mam długi pazurków wiec krzywdy raczej jej nie zrobie. Zobacyzmy :D
nikola92_5
Posty: 16
Rejestracja: 27 stycznia 2009, 22:47

27 stycznia 2009, 23:14

poprostu wyczyść lekko uszy psu patyczkami do uszu dowiesz sie u weterynarza gdzie można takie kupić i jak je stosować
Awatar użytkownika
Aga1
Posty: 69
Rejestracja: 15 sierpnia 2006, 15:12
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

28 stycznia 2009, 09:16

Ale tu chodzi cały czas o kotka (a to istota najczęściej delikatniejsza od pieska). Patyczki do uszu kupisz w każdej grogerii. Wyczyszczenie (umycie) samej małżowiny (tak jak piszesz wacik na Twój palec) nic nie daje, to jest chwilowy dobry wygląd. Ten brud zbiera się (tworzy) we wnętrzu ucha. Zatem patyczek higieniczny to lepiej niż palec, ale nie do dna dokładnie i nie na 100% bezpiecznie (to co pisałam wyżej).
W przypadku mojego kocurka (a przetestowałam wiele środków) najlepszeym (najskuteczniejszym) okazał się płyn zakupiony w KRAKVECIE o nazwie VetriDerm Otex. Do dziś co jakieś 2 m-ce profilaktycznie nawijam troszkę waty na moje "super nożyczki", na to kilka kropli tego oleistego płynu i wycieram kiciusiowi uszka do dna. Są czyste, ale profilaktyka nie zaszkodzi.
POWODZENIA!
Aga
marcelina.p
Posty: 41
Rejestracja: 17 kwietnia 2012, 13:47
Lokalizacja: wenecja

30 sierpnia 2012, 11:20

NAPISZCIE PROSZE DOKLADNA INSTRUKCJE JAK I CZYM I JAK CZESTO CZYSCICIE KOTU USZKA.....I CZY WSRODKU TEZ....BO JA CHYBA PRZEGIELAM.....PODOBNO WYSTARCZY TO ROBIC RAZ NA 2 TYGODNIE.....CZY TO JEST BEZPIECZNE WPYCHAC DO KANALU USZNEGO KOTKU TEN PATYCZEK???.....NO PRZECIEZ NIE JESTESMY WETERYNARZAMI.....PLEASE NIECH KTOS ODPISZE.....CZY WYSTARCZY WODY CIUT LUB OLIWKI DZIECIECEJ???
gattina pazza
kasiuka_83
Posty: 2
Rejestracja: 24 stycznia 2014, 13:28

24 stycznia 2014, 13:42

Napiszcie, proszę, na ile głęboko można sięgnąć kotu do ucha patyczkiem do czyszczenia i czy nie jest to czasem upychanie brudu do środka? Przecież u zwierzaka ten kanał jest dość wąski, inaczej niż u ludzi chyba wygląda... Nie chcę dodatkowo takim czyszczeniem zaszkodzić pupilowi...
ODPOWIEDZ