Pomocy ;(

Tutaj poruszamy tematy nie objęte w innych działach.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
vampirre_69
Posty: 132
Rejestracja: 07 czerwca 2011, 17:58
Lokalizacja: Sosnowiec

15 grudnia 2012, 21:26

Dziewczyny mam problem . Niektóre z was znają już mojego kocurka śnieguska .
Jeśli czegoś nie zrobię będę zmuszona go oddać komuś :(
Urodziłam miesiąc temu a kot sika do łóżeczka , wózka i na ubranka małej . nie mogę sobię na to pozwolić więc zwracam się do was z pytaniem
Czy jest jakiś sposób , który zadziała na 100% i kot przestanie sikać gdzie popadnie ?
Myślałam o kastracji ale nie wiem czy na pewno kot przestanie to robić .
Pomoc potrzebna natychmiast :(
Odzyskuję wiarę w ludzi .
Z całego serduszka dziękuję wszystkim którzy mi pomagają zwłaszcza : dobbinka , Furia i Afera oraz asiryś
SleepingSun
Posty: 3520
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

16 grudnia 2012, 11:17

kastracja jak najszybciej. nie ma 100% pewności, ale spora szansa. a przecież przed oddaniem trzeba wykorzystać wszystkie możliwości. możesz się też skontaktować z behawiorystą, bo jest to bardzo częste zachowanie - ostatnio słuchałam o tym programu w radio, wypowiadały się specjalistki na temat różnic jakie odbierają nowego domownika koty a jak psy. były też jakieś rady, ale nie pamiętam jakie.
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Awatar użytkownika
Esme
Posty: 886
Rejestracja: 14 marca 2008, 19:53
Lokalizacja: Świnoujście

16 grudnia 2012, 17:09

Oprócz kastracji, możesz też spróbować Feliway'a. Może popełniłaś jakiś błąd na początku, nie pozwoliłaś mu na poznanie pustego łóżeczka, zapachu małej przez obwąchiwanie główki, ciuszków. Teraz on czuje się zagrożony. Spróbuj to nadrobić. Pozwól mu spokojnie obwąchać główkę dziecka, "brudne" ciuszki, łóżeczko kiedy jest puste. Wiem, że to nie łatwe, ale jak siknie, to nie krzycz na niego, bo to tylko zwiększy stres. Może jakieś kocie tabletki uspokajające Relaxin, Stress Out. No i koniecznie kastracja.
Obrazek
Kocia (*) 2006-2014

"Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim wcieleniu zapewne byli myszami"
Awatar użytkownika
sunshain
Posty: 437
Rejestracja: 05 grudnia 2008, 14:53
Kontakt:

16 grudnia 2012, 17:12

tu raczej chodzi o nowego członka rodziny i kastracja może nie pomóc proponuję behawiorystę
asiryś
Posty: 2334
Rejestracja: 06 stycznia 2011, 17:37

16 grudnia 2012, 17:12

Vampirko, zachowanie Twojego kocura jest poniekad normalne!
Jest zaniepokojony i zestresowany obecnością nowego Członka Rodziny i próbuje zaznaczyć swoją pozycję! Na pewno fakt,ze jest jeszcze pełnowartościowym samcem potęguje takie zachowanie!
Wykastruj go jak najszybciej ( z tego są same plusy - chociażby zapach moczu...) Izoluj kocura od Córeczki i jej łózeczka . Niech zapoznawanie sie z nowym Członkiem Rodziny przebiega tylko pod Twoją kontrolą.Dawaj mu wąchać małą i jej ubranka. I nie zaniedbuj Śnieguska! Pokaz mu ,ze nadal jest dla Ciebie ważny. Głaszcz go , baw sie z nim. Niech nie traktuje Córki jako swojej rywalki.
A tak w ogóle - GRATULUJĘ CÓRECZKI :wink:
Obrazek
Myszka ur 15.04.2003 - [*] 13.05.2014. Kocham Cię
vampirre

16 grudnia 2012, 19:11

zna ktoś koszta behawiorysty ?
Esme - łóżeczko stało już 3 tygodnie przed porodem i kot miał do niego pełny dostęp co również skończyło się obsikaniem :(
Co do obwąchiwania główki to kot boi się małej , nawet do niej nie podchodzi . Wszyscy są już na niego tak wkurzeni , że najchętniej wywalili by go za drzwi , u mnie nikt nie chce go tylko ja walczę ale już nie wiem co robić :(
To co mam robić jak coś obsika ? Tabletki co dadzą ?
Asiryś - rozumiem , że jest zestresowany ale ja też nie mogę sobie pozwolić na to , obecnie boję się już o dziecko bo skoro kot jest zazdrosny to niewiadomo co zrobi , obawiam się też , że pewnego dnia obsika malutką ...
Głaszcze go , w żaden sposób go nie zaniedbałam . Kocham tego kota jak własnego syna - wiem , że to może głupio brzmieć i nie wiem co zrobię jeśli będę musiała go oddać :(
SleepingSun
Posty: 3520
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

16 grudnia 2012, 20:31

rozumiem, że każdy się denerwuje na kota ale to jest wobec niego nie fair... on tego nie robi nikomu na złość... pewnie będziesz walczyć ze wszystkimi domownikami.

najpierw kastracja, im szybciej tym lepiej, nie ma na co czekać. hormony będą się normowały 3 miesiące. ja bym go odizolowała od małej na jakiś czas, oswajając go spokojnie z zapachem malutkiej. niech mu się kojarzy z miłymi rzeczami. jak idziesz go głaskać to kładź na ramieniu ponoszone ubranko małej, idziesz go karmić - połóż mu coś z jej zapachem koło miski. przez te 3 miesiące ja bym nie zostawiała mu nic z jej zapachem bez nadzoru, żeby uniemożliwić mu niepożądane zachowanie. potem zobaczysz jak się sprawa rozwinie.

moim zdaniem obsikiwanie pustego łóżeczka dobrze wróży. bo nie chodziło konkretnie o zasikanie zapachu dziecka, tylko nowego przedmiotu. typowy objaw dominacyjny, dlatego kastracja może sprawić że problem zniknął jak się pojawił. trzymam kciuki za to żeby się udało. ale jak najszybciej musisz się wziąć do roboty...
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
asiryś
Posty: 2334
Rejestracja: 06 stycznia 2011, 17:37

17 grudnia 2012, 10:41

Vampirko, czy on raz nasikał na łózeczko/ubranka, czy robi to regularnie? Moje kotki ( w sumie było ich 3 ) zawsze raz sikały na nowe łozko. W ten sposób zaznaczały nowy przedmiot i później to juz się nie powtarzało.
Jak kot nasika na cos wystarczy to wyprać . Koci mocz nie jest niebezpieczny. Nie jest siedliskiem jakichś niebezpiecznych bakterii czy pasozytów. Jesli kot nie jest agresywny, tylko boi się dziecka, to jestem pewna,ze nic mu złego nie zrobi. To mit, ze koty mogą zrobić krzywdę dziecku...Dla bezpieczeństwa nie zostawiaj nigdy małą z kotem bez kontroli.
Tak czy owak, przede wszystkim wykastruj Śniegusa.
Jestem przekonana,ze wkrótce wszystko będzie ok :wink:
Trzymam kciuki !
Obrazek
Myszka ur 15.04.2003 - [*] 13.05.2014. Kocham Cię
Gość

17 grudnia 2012, 11:30

SleepingSun dzięki za rady na pewno zacznę się stosować a śnieguskowi poświęcę jeszcze więcej czasu . To takie moje drugie dziecko , które ubóstwiam :)
Asiryś na łóżeczko nasikał raz , do wózka raz , na ubranka [czyste ubranka bo zostawiłam przypadkiem uchyloną szafę] raz i na śpiworek do łóżeczka raz . Owszem można wyprać ale nir chodzi o to by w kółko prać i prać a żeby kota oduczyć takiego zachowania .
Kastracje uda mi się przeprowadzić dopiero na początku stycznia , a na razie popracuje nad nim jak radziła SleepingSun
Gość

17 stycznia 2013, 13:14

Kotki tak z zazdrosci maja..nie ma gwarancji ze po kastracji przestanie.Moze to smieszne ale bylam u behaviorysty kociego i nauczyl mnie jak gadac z moimi kotami..problemy sie skonczyly po okolo 6 tyg cierpliwych rozmow..polecam te metode,duzo sie mozna dowiedziec od swojego kotka o nim samym od niego samego..
Gość

22 lutego 2013, 17:23

Kocurek ze względu na brak funduszy dalej nie wykastrowany . W marcu promocja u weta więc idziemy ciachać męskość i przy okazji wszczepiamy mikrochipa .
Ale nie o tym chciałam - zauważyłam , że kocur sika tylko na rzeczy moje i córki ! NIGDY nie osikał rzeczy mojego ojca czy chłopaka . Czym może być to spowodowane ? Bardzo ciekawi mnie powód takiego zachowania ;)
I pytanie apropo mikrochipa jest może dostępne takie coś jak by "gps" nie koniecznie w polsce ? Chodzi o to , że w razie zaginięcia można było kota wyśledzić :)
SleepingSun
Posty: 3520
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

22 lutego 2013, 21:58

ciężko stwierdzić, może być tak że pachniecie z córeczką bardzo podobnie. mężczyźni mają specyficzny zapach, który koty uwielbiają. czy to zachowanie jakoś zmieniło się od przyjazdu? robi to częściej/rzadziej.

są takie urządzenia, ale jest to dość duże (widziałam takie nadajniki do psich obroży).
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Gość

23 lutego 2013, 00:02

w zasadzie jak by trochę rzadziej ale to raczej kwestia braku okazji :)
Jam okazja się trafi to osika .
Właśnie tak coś myślałam , że może kobiecy zapach ma w sobie takie specyficzne "coś" co mówi mu " Tak Nasikaj Na To " ;D
Awatar użytkownika
Esme
Posty: 886
Rejestracja: 14 marca 2008, 19:53
Lokalizacja: Świnoujście

23 lutego 2013, 16:30

Gość pisze:Kotki tak z zazdrosci maja..nie ma gwarancji ze po kastracji przestanie.Moze to smieszne ale bylam u behaviorysty kociego i nauczyl mnie jak gadac z moimi kotami..problemy sie skonczyly po okolo 6 tyg cierpliwych rozmow..polecam te metode,duzo sie mozna dowiedziec od swojego kotka o nim samym od niego samego..
A co to za behaviorysta? można jakieś namiary? Nie ma w tym nic a nic głupiego :roll: Moje wprawdzie nie sikają, ale chętnie bym im pewne rzeczy wytłumaczyła po kociemu 8)
Obrazek
Kocia (*) 2006-2014

"Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim wcieleniu zapewne byli myszami"
ODPOWIEDZ