Nagła zmiana zachowania kotki

Tutaj poruszamy tematy nie objęte w innych działach.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
kasiaKZ

14 kwietnia 2013, 08:46

Kochani Kociarze !!!!
Bardzo proszę Was o pomoc, bo sama nie wiem co się właściwie stało. Mam dwa kotki, Kuba - 2 lata i Majka - 3 lata. Od roku mieszkają razem (Majka była pierwsza), cudownie się zaakceptowały i pokochały. Wczoraj miało miejsce coś dziwnego. Kuba siedział sobie na wersalce a Majka wychodziła ze środka (uwielbia tam się chować). Wyszła, zobaczyła go i bez powodu rzuciła się na niego kładąc uszy po sobie, bucząc, warcząc, sycząc i zawodząc. On nie wiedział co się dzieje (podobnie jak my) i wystraszony po prostu uciekł (Kuba jest bardzo łagodnym kocurkiem przytulasem). Kotka również w stosunku do nas stała się agresywna, ale dzisiaj już się trochę uspokoiła. Jedynie, gdy widzi Kubę, dostaje ataku szału. Oba koty są wysterylizowane, nie wychodzące, nie wydarzyło się nic nowego, nic jej nie przestraszyło, nie było w domu nowych gości, żadnych nowych zabawek, przedmiotów i tym podobnych, nie było zmiany karmy ani nic, co przychodzi mi do głowy, a co mogłoby doprowadzić do zmiany jej zachowania. Wygląda to tak, jak gdy wprowadzaliśmy go, jako nowego kota. Widać już wyraźnie, że ona ma problem z kotkiem, ale nie wiemy dlaczego. On próbuje się do niej zbliżyć, są mocno związani ze sobą a wtedy ona staje się agresywna. Bardzo proszę o pomoc, bo widzę jak ona bardzo jest zestresowana...Kasia
Awatar użytkownika
Esme
Posty: 886
Rejestracja: 14 marca 2008, 19:53
Lokalizacja: Świnoujście

14 kwietnia 2013, 18:18

Może to jakiś problem zdrowotny, może coś jej dolega i dlatego reaguje agresją, nawet w stosunku do Was ? Jeśli faktycznie nic nowego się nie wydarzyło, Kuba nie przyniósł jakiegoś nowego zapachu, to może trzeba z kotką do lekarza i zrobić badania ?
Obrazek
Kocia (*) 2006-2014

"Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim wcieleniu zapewne byli myszami"
kasiaKZ

14 kwietnia 2013, 20:08

W stosunku do nas już nie....tylko w stosunku do Kuby. Myślę, że agresja do nas wczoraj była spowodowana ogromnym stresem. Dzisiaj już dawała się głaskac, brac na ręce i jadła smakołyki. Tylko na widok naszego kocura.
ODPOWIEDZ