Kot a dziecko

Tutaj poruszamy tematy nie objęte w innych działach.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
Kasik55555

26 czerwca 2013, 09:24

Witam , mam pewien problem od dwóch tygodni mamy kocurka MCO , ponad rocznego i mamy 2,5 latka -syna dla jasności :D .
Przed narodzinami syna też był MCO , ale niepsodziewanie tydzień przed porodem odszedł :cry: , długo nie mogliśmy się pozbierać , ale w końcu stwierdziliśmy , że nadszedł dobry moment na nowego członka rodizny . Problem polaga na tym , że mój syn ma etapy kocham kotka albo nie lubie , wiem jest zazdrosny , ale ja już nie mam pomysłu co robić zdarza mu się nadepnąc na ogon , rzucić zabawką itd. tłumaczę angażuję młodego w czynności związane z pielęgnacją cielaczka :D czeszemy go , dajemy przysmaki , zmianiamy wodę w misce czasami jest super młody rozmawia z kotem opowiada co było w żłobku z jaką dziewczyną się bawił a kot słucha :D przytulają się pod naszą kontrolą a czasem jakby w syna coś wstąpiło wiem , że jest zadrosny , ale może macie jakieś pomysły co jeszcze mogę zrobić? :) czasami bym chciałam , że Rudolf ugryzł syna delikatnie albo dał mu doz rozumienia , że tak się nie bawimy ale to taka ciapa i cielak wielki :)
Pozdrawiam
89ola
Posty: 756
Rejestracja: 28 stycznia 2013, 14:27

26 czerwca 2013, 18:19

z ciekawości jak zwracasz uwagę dziecka że źle robi? czy syn świadomie robi kotu krzywdę (chce żeby kota bolało)?

mam trójkę młodszego rodzeństwa, nie powiem zwierzęta nie miały łatwego życia w naszym domu, ale z czasem bracia z tego wyrośli, najgorszy był właśnie wiek ok3-4lat (ale nimi nie kierował sadyzm ale ciekawość), za to syn mojego byłego mimo iż miał już 8lat to z chorą satysfakcją patrzył jak zwierzę cierpi (bo albo przywiązał je do drzewa i bił kijem, albo rozdrapał mu starą ranę), dzieciak był ponoć taki od małego zarówno do zwierząt jak i ludzi dlatego dziecko dziecku nie równe... ale to skrajny przypadek
kasik5555

26 czerwca 2013, 19:32

Synem kieruje ciekawość co będzie gdy... no i oczywiście to, że nie wolno ...
89ola
Posty: 756
Rejestracja: 28 stycznia 2013, 14:27

28 czerwca 2013, 19:35

bym nie zostawiała oby samych w jednym pomieszczeniu to na pewno, wprowadziłabym też jakieś konsekwencje takiego zachowania np. szlaban na tv, ulubioną zabawkę. oraz dużo tłumaczyła, tłumaczyła....
new_dorsh
Posty: 2
Rejestracja: 18 października 2011, 20:40

30 sierpnia 2013, 13:00

Dzień dobry wszystkim. Mam w domu dwie, dobrze dogadujące się kotki, a w grudniu dołączy do nas niemowlę. Jak oswajałyście/liście swoje koty ze zmianą w postaci nowego członka rodziny?
Chętnie skorzystam ze wskazówek.
bobek90
Posty: 2
Rejestracja: 30 sierpnia 2013, 15:17

30 sierpnia 2013, 16:25

Kiedy urodziła się moja córa 2 miesiące temu i przywiozłem ją ze szpitala razem z żoną oczywiście, kociaki były bardzo zainteresowane co tak przykuwa naszą uwagę. Zaglądały do łóżeczka, obwąchiwały i przyzwyczaiły się do małej :) Nie mieliśmy z nimi żadnych problemów. Moje koty to leniuchy, bardzo nieaktywne, więc może dlatego też nie dawały i nie dają nam popalić :)
poduszeczka
Posty: 4
Rejestracja: 30 sierpnia 2013, 17:30

30 sierpnia 2013, 17:34

Mój kocur był widocznie zazdrosny o niemowlę. Chyba 2 tygodnie był obrażony. Nie chciał się dać pogłaskać. Tylko siedział w kącie i miał focha. Ale potem mu przeszło ;)
new_dorsh
Posty: 2
Rejestracja: 18 października 2011, 20:40

06 września 2013, 11:12

bobek90 pisze:Kiedy urodziła się moja córa 2 miesiące temu i przywiozłem ją ze szpitala razem z żoną oczywiście, kociaki były bardzo zainteresowane co tak przykuwa naszą uwagę. Zaglądały do łóżeczka, obwąchiwały i przyzwyczaiły się do małej :) Nie mieliśmy z nimi żadnych problemów. Moje koty to leniuchy, bardzo nieaktywne, więc może dlatego też nie dawały i nie dają nam popalić :)
Mam nadzieję, że nasze też tak podejdą do tematu. :D Młodsza kotka jest dośc płochliwa (jest po amputacji oczka - koci katar, porzucono ja w kartonie - ledwo udało się uratować drugie, które też ucierpiało i ma bardzo wrażliwy słuch) i obawiamy się, że nam zejdzie na zawał, jak pojawi sie taka mała syrena.
poduszeczka pisze:Mój kocur był widocznie zazdrosny o niemowlę. Chyba 2 tygodnie był obrażony. Nie chciał się dać pogłaskać. Tylko siedział w kącie i miał focha. Ale potem mu przeszło ;)
To dośc prawdopodobny scenariusz z naszą starszą - jej pyszczek jest stworzony do robienia focha. :wink:

Może niepotrzebnie się martwię na zapas. 8)
Awatar użytkownika
dobbinka
Posty: 1883
Rejestracja: 13 listopada 2010, 19:52

06 września 2013, 14:20

Jestem przekonana, że będzie dobrze. Obejrzyj te filmiki:
http://www.youtube.com/watch?v=SKoz01VCL2I
http://www.youtube.com/watch?v=ySImZXy378k
http://www.youtube.com/watch?v=MThfNyNAgss
http://www.youtube.com/watch?v=tFz1jK6sGIU
http://www.youtube.com/watch?v=2QkrMUpAZiQ
http://www.youtube.com/watch?v=a8QGeUNM3j8

U mojego brata kotka najpierw była ciekawa, ale dziecko było dla niej zbyt głośne, a teraz jest zbyt głośne i zbyt ruchliwe, więc kotka zwiewa po prostu. Ale ona nigdy nie była zbyt towarzyska.
Obrazek
Seiti
Posty: 3136
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

09 września 2013, 13:00

Co prawda ja kota nie posiadam (:(), ale widziałam jak to miało się u mojej kuzynki. Koty miały dostęp do dziecka, mimo awantur jakie miała z tego powodu (bo podrapią itp). Uczestniczyły w przebieraniu, karmieniu, przewijaniu i spaniu małej. Nie były odsuwane, bawiono się z nimi jak do tej pory. Wydaję mi się, że ważne jest żeby nie odsuwać się od kota i nie niszczyć rytuałów jakie się z kotem miało i nie zabraniać mu kontaktów z małym, nowym domownikiem.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
kruszynkax
Posty: 1
Rejestracja: 18 maja 2014, 16:45

18 maja 2014, 17:19

A u mnie koty doskonale dogadują się z dziećmi. Jak mają dosyć, to po prostu uciekają. Kwestia wychowania.
Emaleth23
Posty: 1
Rejestracja: 19 maja 2014, 10:58

19 maja 2014, 11:01

Ja co prawda nie mam jeszcze dzieciaczka, ale mam nadzieję, że moje kocury, które mają bardzo opiekuńcza naturę również taką objawia w stosunku do naszej przyszłej kruszynki. Nie rozumiem jak ludzie mogą się pozbywać zwierząt, chyba że dziecko jest jakoś bardzo uczulone na kocia czy psią sierść. Ale na takie widzi mi się, to jest po prostu nieludzkie.
ODPOWIEDZ