Jak nauczyć kotkę korzystać z zamkniętej kuwety

Tutaj poruszamy tematy nie objęte w innych działach.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
CobraWro
Posty: 229
Rejestracja: 08 września 2011, 21:01
Lokalizacja: Wrocław

21 października 2011, 21:46

Hey!

Moja Kotka nie chce korzystać z zamkniętej kuwety... jeżeli zdejmę drzwiczki to bez problemu chętnie korzysta z kuwety... próbowałem jej pokazać jak działają te drzwiczki (jak jestem w domu to je założyłem), ale ona latała po mieszkaniu aż w końcu przed kuwetą trochę narobiła... gdy zdjąłem drzwiczki od razu do środka wskoczyła i skorzystała... ktoś zna jakieś sposoby?
Pozdrawiam Michał i Chica :)
MonikaMroz
Posty: 738
Rejestracja: 27 lipca 2011, 12:47
Lokalizacja: Kutno

21 października 2011, 21:53

Musisz być cierpliwy. Pokaż jej że drzwiczki nie są niebezpieczne. Może je zdejmij, daj jej powąchać, oswoić się z nimi. I próbuj może ja wkładać do kuwety jak jesteś w domu. Nie miałam takiej sytuacji więc za dużo Ci nie poradzę.
Obrazek Mili i Amy
K@rOLcI@
Posty: 912
Rejestracja: 08 lipca 2011, 14:08

21 października 2011, 23:17

ja kupilam od razu bez drzwiczek bo duzo ludzi komentowalo ze drzwiczki i tak musialo posciagac - moze zdejmij je na razie, a tylko przy sobie zakladaj zebys na bierzaco mogł ja wkladac do kuwety i uczyc.
Obrazek
"Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś". Antoine de Saint-Exupéry — Mały Książę
CobraWro
Posty: 229
Rejestracja: 08 września 2011, 21:01
Lokalizacja: Wrocław

22 października 2011, 09:16

dokładnie tak robię - jak mnie nie ma to drzwiczki są zdjęte i leżą koło kuwety.. a jak jestem to próbuje ją wkładać, ale z reguły się broni by tego nie robić... więc pewnie wyjdzie, że będzie otwarta "zamknięta kuweta"...
Pozdrawiam Michał i Chica :)
K@rOLcI@
Posty: 912
Rejestracja: 08 lipca 2011, 14:08

22 października 2011, 09:43

jak ma zestresowana chodzić to lepiej niech ma normalne wejście - może sie boji takich małych zamkniętych pomieszczeń i chce widzieć otwarta przestrzeń - może koty też miewają klaustrofobię. Ja np nie cierpie toy toy'w juz nie tyle ze sa iobskurne i capia ale ta przestrzen tez nie sprzyja rozlużnieniu hehehe
Obrazek
"Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś". Antoine de Saint-Exupéry — Mały Książę
CobraWro
Posty: 229
Rejestracja: 08 września 2011, 21:01
Lokalizacja: Wrocław

22 października 2011, 09:54

możliwe... dlatego napisałem tutaj, bo może ktoś zna jakąś radę, albo z własnego doświadczenia ;)
Pozdrawiam Michał i Chica :)
Awatar użytkownika
sunshain
Posty: 437
Rejestracja: 05 grudnia 2008, 14:53
Kontakt:

22 października 2011, 09:57

czasami drzwiczki to zbędny element :wink:
biedronka87
Posty: 354
Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:04

22 października 2011, 12:35

ja nauczyłam kota wkładając go do kuwety :wink: pierwsze dni to drzwiczki były cały czas,ale otwarte i przyklejone do góry kuwety,potem zaczęłam wkładać kota,jak raz kotu udało się wyjść z kuwety samemu to się nauczył
CobraWro
Posty: 229
Rejestracja: 08 września 2011, 21:01
Lokalizacja: Wrocław

22 października 2011, 12:41

o tak też mogę spróbować.. generalnie to ona tylko drzwiczek się boi
Pozdrawiam Michał i Chica :)
zoltazaba
Posty: 1383
Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 09:05
Lokalizacja: Mazury/teraz Łódź

22 października 2011, 12:41

My nasze koty stopniowo przestawialiśmy na kryte kuwety. Z początku tylko jedna kuweta była kryta, pozostałe "normalne". Potem już wszystkie kryte, jedna tylko "normalna". Potem wszystkie kryte, ale bez drzwiczek. Później jedna z drzwiczkami, pozostałe bez. I na koniec wszystkie mają drzwiczki i koty bez problemu z nich korzystają.
Justyna, HSB, Helga, Elza, Hans oraz Erwin
Jeżeli coś kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci do Ciebie, jest Twoje. Jeżeli nie wróci, oznacza to, że nigdy Twoje nie było...
Obrazek
biedronka87
Posty: 354
Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:04

22 października 2011, 21:07

CobraWro pisze:o tak też mogę spróbować.. generalnie to ona tylko drzwiczek się boi
bo musi je głową popchnąć by wejść,moja nie wiedziała jak się wchodzi i wychodzi,miauczała przed lub w środku by jej pomóc :wink: raz trochę otwarłam jej i potem sama głową popchnęła bo widziała,że jest jednak wyjście z kuwety :mrgreen:
K@rOLcI@
Posty: 912
Rejestracja: 08 lipca 2011, 14:08

23 października 2011, 09:33

ja sie zastanawiam nad zdjęciem pokrywy - prznajmniej na czas zimy. Kuweta stoji koło takiej pionowej rury której nie idzie przykręcić i mam w kuchni 30stopni i jak mnie nie ma długo w domu i wróce to te odchody ugrzane w plastiku, zamknięte okna i wysoka temperatura daja takiego kopa w nos, że masakra. Poza tym Garfield chyba nie przepada z animi - mało miejsca ma wtedy i robi kupe obok na kafelki :/
Obrazek
"Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś". Antoine de Saint-Exupéry — Mały Książę
biedronka87
Posty: 354
Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:04

24 października 2011, 10:27

K@rOLcI@ pisze:ja sie zastanawiam nad zdjęciem pokrywy - prznajmniej na czas zimy. Kuweta stoji koło takiej pionowej rury której nie idzie przykręcić i mam w kuchni 30stopni i jak mnie nie ma długo w domu i wróce to te odchody ugrzane w plastiku, zamknięte okna i wysoka temperatura daja takiego kopa w nos, że masakra. Poza tym Garfield chyba nie przepada z animi - mało miejsca ma wtedy i robi kupe obok na kafelki :/
a ja myślałam że się ugrilują :mrgreen: powinny ładnie schnąć bez pokrywy :wink:
turkusowa
Posty: 1
Rejestracja: 19 października 2011, 11:38

19 stycznia 2012, 00:09

witam. może doradzę.
załóż drzwiczki kuwety na swoje miejsce. podnieś je na zewnątrz, by tworzyły daszek nad wejściem. umocuj czymś w tej pozycji /mocna! taśma klejąca, jakiś fundament z mocowaniem - ważne by absolutnie nie spadło na kota podczas używania kuwety/. taki daszek nie powinien kotu przeszkadzać. po tygodniu niech daszek trochę się 'zawali'. czyli kot niech widzi kuwetę otwartą, ale z bardziej opuszczonymi drzwiczkami. po paru dniach znowu trochę opuszczamy drzwiczki - otwór jest, ale trzeba dotknąć sobą drzwiczki albo schylić łepek, by wejść do środka. i mam nadzieję, że kolejny etap to już będzie to, o co pytasz. powodzenia!
VVu
Posty: 8
Rejestracja: 21 października 2010, 09:29
Lokalizacja: Warszawa (Koło)
Kontakt:

19 stycznia 2012, 15:15

U nas najpierw były tylko odkryte kuwety. Doszła pierwsza i zaczęły z niej korzystać najsprytniejsze albo najodważniejsze koty. Od nich uczyły się inne. Jeśli miały do wyboru otwartą i zamkniętą, to oczywiście wybierały otwartą. Ale jak do zamkniętej był dosypywany nowy żwirek, to szły do zamkniętej. :D

Teraz mamy same zamknięte i nowe koty (tymczasy) uczą się od starych. Najpierw obserwują przez klapkę, co tez te stare tam robią, a po jakimś czasie same próbują. Właściwie wszystkie szybko się uczyły.
ODPOWIEDZ