Chica - kotka maine coon i Fox - psiak husky

Tutaj poruszamy tematy nie objęte w innych działach.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

asiryś
Posty: 2334
Rejestracja: 06 stycznia 2011, 17:37

26 czerwca 2012, 21:22

Rzeczywiście koty ideały! Nie tylko kocury mają wielkie kufy. Kotki też :shock:
Kasiu, mamy podobny koci gust :wink:
A kotka El Norra :shock: Szok!
Obrazek
Myszka ur 15.04.2003 - [*] 13.05.2014. Kocham Cię
CobraWro
Posty: 229
Rejestracja: 08 września 2011, 21:01
Lokalizacja: Wrocław

26 czerwca 2012, 22:13

generalnie Lancaster już jest większy niż na tamtych zdjęciach i bestia jest fajna :).. a Chica mi przypadła do gustu od pierwszego spotkania dlatego ona teraz jest królową na włościach ;)
Pozdrawiam Michał i Chica :)
Hedwa
Posty: 1261
Rejestracja: 20 września 2007, 11:22
Lokalizacja: Kraków

27 czerwca 2012, 09:15

Asiu no tak kotki też :) tam wszystkie są piękne a w hodowli jest jeszcze więcej kotów niż na stronie ;) wg mnie tak właśnie powinien wyglądać MCO taki mini lew :D Mi się El Norra też podoba :) Ech się rozmarzyłam... :D Przyznam szczerze, że dopiero jak zobaczyłam u Ani Flasha właśnie z Summerplacea to przekonałam się jak wielki może być MCO :shock: a to jest jeszcze młody kocur, który ma za sobą dopiero połowę wzrostu :shock: a jak się ofutrzy to już w ogóle chyba padnę :roll:

Michał pierwsze wrażenie jest najważniejsze ;) Mi się teraz podoba strasznie ta koteczka szylkretowa, która jest do sprzedania właśnie w tej hodowli z której masz Chice :)
Obrazek
CobraWro
Posty: 229
Rejestracja: 08 września 2011, 21:01
Lokalizacja: Wrocław

27 czerwca 2012, 09:19

no generalnie fajni ludzie, a koty jak mnie oblazły (mieli wtedy chyba z 6 czy 7 małych kotków) to trudno było się opędzić :D
Pozdrawiam Michał i Chica :)
CobraWro
Posty: 229
Rejestracja: 08 września 2011, 21:01
Lokalizacja: Wrocław

03 lipca 2012, 09:43

no to po dłuższych przemyśleniach i obserwacjach Chici stwierdziłem, że takie zabezpieczenie balkonu wystarczy (bo na poręcz i tak nie wskoczy).

Jest przeszczęśliwa :)

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Pozdrawiam Michał i Chica :)
Hedwa
Posty: 1261
Rejestracja: 20 września 2007, 11:22
Lokalizacja: Kraków

03 lipca 2012, 10:18

No dziewczynka pewnie czuje się jak w raju :). Mam nadzieję, że Ci nie wyskoczy ;). Jaka jest wysokość od podłogi do barierki? Moje kociaste z powodzeniem wskakują na wys powyżej metra też mi się wydawało, że im się to nie uda. Bazyl przez długi okres czasu w ogóle nie potrafił wskoczyć gdzieś wyżej aż przyszedł taki dzień, że sobie poradził. Patrząc na to co koty wyczyniają na balkonie to już w ogóle się za głowę łapię. Wystarczy, że przeleci ptak albo mucha i zapominają o całej reszcie, liczy się tylko ofiara. Jakie akrobacje wtedy odchodzą to szok! Normą jest wyskakiwanie w górę i zawisanie na siatce :roll: Gdyby jej nie było to już dawno pewnie, któryś by spadł. Mizianki dla Chici!
Obrazek
CobraWro
Posty: 229
Rejestracja: 08 września 2011, 21:01
Lokalizacja: Wrocław

03 lipca 2012, 10:22

do górnej części balustrady koło 1,5 metra tak na oko... a ona nie wskakuje z ziemi na stół który jest niżej, ani na blaty, więc nie powinna próbować.. do tego balustrada okrągła, więc nie będzie miała jak się złapać :)
Pozdrawiam Michał i Chica :)
Hedwa
Posty: 1261
Rejestracja: 20 września 2007, 11:22
Lokalizacja: Kraków

03 lipca 2012, 12:06

No to u mnie Bazyl też nie potrafił wskoczyć na stół czy blat i jakieś 2 miesiące temu się skubany nauczył. Wystarczyło, że raz wskoczył i koniec :D No z tą balustradą to może i tak, choć wydaje mi się, że dla kota nie ma rzeczy niemożliwych ;) :D Może też się łapami zaczepić o tą szklaną krawędź i się przecisnąć pod balustradą. Nie żebym się czepiała i nie odbieraj tak tego tylko tak jakoś z troski o zwierzaki zawsze mam czarne scenariusze przed oczami :lol: :lol: 1,5 metra to dość wysoko więc może faktycznie sobie nie poradzi.
Obrazek
CobraWro
Posty: 229
Rejestracja: 08 września 2011, 21:01
Lokalizacja: Wrocław

03 lipca 2012, 12:11

jak będzie większa to górna część też będzie zabezpieczona siatką ;)
Pozdrawiam Michał i Chica :)
asiryś
Posty: 2334
Rejestracja: 06 stycznia 2011, 17:37

03 lipca 2012, 12:20

Podzielam zdanie Hedwy :roll:
Ja bym się zes...a ze strachu o kotkę. Chociaż z tego,co widzę nie mieszkacie zbyt wysoko, więc spadajac najprawdopodobniej nie zrobiłaby sobie krzywdy. Ale wtedy przestraszona mogłaby gdzieś uciec, albo ktos by się na nią połakomił ( sama bym się połakomiła na takie cudo biegające przestraszone po osiedlu :roll: :oops: )
Obrazek
Myszka ur 15.04.2003 - [*] 13.05.2014. Kocham Cię
CobraWro
Posty: 229
Rejestracja: 08 września 2011, 21:01
Lokalizacja: Wrocław

03 lipca 2012, 12:27

na 2 piętrze mieszkam ;).. a jeżeli by wypadła od frontu lub z lewejto wpadnie do ogródka sąsiadów z dość wysokim murkiem, a z prawej na balkon sąsiadów z 1 piętra ;)... z tego co zauważyłem to ona nie ma takich zapędów... jak będzie miała to poleci druga siatka od góry i będzie całkiem spokój ;).. zresztą na noc tam nie zostaje bo wtedy w drzwiach wieszam siatkę której nie ma opcji przeskoczyć ;)
Pozdrawiam Michał i Chica :)
Hedwa
Posty: 1261
Rejestracja: 20 września 2007, 11:22
Lokalizacja: Kraków

03 lipca 2012, 13:06

Ja ostatnio słyszałam na animal planet chyba w programie "policja dla zwierząt", że koty częściej robią sobie krzywdę spadając z niedużych wysokości :shock: Choć pod uwagę należy brać nie tylko wysokość a fakt, że np. kot spadając może się na coś nabić - krzaki, płotki ogrodowe... :? My mieszkamy na 1 piętrze i mimo, że wysokość nieduża bałam się wypuszczać koty bo wbrew pozorom nie zawsze kot spada na 4 łapy. Wystarczy, że źle spadnie i może się połamać. Oczywiście to, że ktoś może się pokusić na takiego kota lub może uciec spłoszony jak pisze Asia pomijam :lol:. Ostatnio słyszałam o przypadku co prawda nie chodziło o kota a psa, że psina spadła z łóżka i tak nieszczęśliwie upadła, że skręciła sobie kark i śmierć na miejscu :?
Obrazek
CobraWro
Posty: 229
Rejestracja: 08 września 2011, 21:01
Lokalizacja: Wrocław

03 lipca 2012, 13:11

no ja dół zabezpieczyłem bo sąsiadom jork wypadł z pierwszego piętra.. na szczęście na dole tam gdzie są balkony to albo mają sąsiedzi ogródki więc miękkie lądowanie na trawie, albo jest wyłożone drobnymi kamyczkami geowłóknina, więc na szczęście nic mu się nie stało..

Na Chice uważam jak jest na balkonie - zawsze ktoś jest w okolicy i choć wiem, że to tylko chwila to nie zauważyłem by choć próbowała się o balustradę opierać jak coś leci przy balkonie.. najlepsze jest siedzenie na środku balkonu i patrzenie w dół przez siatkę na dole :).. chyba to jest kot niskopienny :P
Pozdrawiam Michał i Chica :)
Awatar użytkownika
Esme
Posty: 886
Rejestracja: 14 marca 2008, 19:53
Lokalizacja: Świnoujście

04 lipca 2012, 21:40

Spadając z małej wysokosci, kot moze nie zdążyć obrócic się w locie, łapami w dół i dlatego jest niebezpiecznie. Z kolei z dużej może doznać złamań lub urazów wewnetrznych. Tak źle i tak niedobrze. Moja poprzednia koteczka, malutka 2,5kg, z rozpędu skakała wprost z okna na balkonową siatkę :shock: Co by bylo, gdyby siatki nie było? Misia skacze bez rozbiegu , dokladnie w pionie 1,5 metra, z pólki na szafę. Nie robiła tego na początku, dopiero po jakimś czasie. Nigdy nie wiadomo, co i kiedy kotu odbije :? Myśle, że z czasem musisz podwyższyc zabezpieczenie. Albo takie rozwiązanie, jakie widze z okna mojej kuchni. Na 4 piętrze mają kotka. Chodzi po balkonie na smyczy, a smycz jest zaczepiona do linki na bieliznę. U Ciebie nie ma ścian bocznych, wiec można taka linkę odpinaną załozyć niżej. Chyba byłoby bezpieczniej.
CobraWro pisze:.. najlepsze jest siedzenie na środku balkonu i patrzenie w dół przez siatkę na dole :).. chyba to jest kot niskopienny :P
Robi tak, bo przez matową szybę nic nie widzi. Na razie jej to wystarcza, ale koty sa bardzo ciekawskie i z czasem może ją zainteresować, co sie dzieje wyżej...
Obrazek
Kocia (*) 2006-2014

"Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim wcieleniu zapewne byli myszami"
CobraWro
Posty: 229
Rejestracja: 08 września 2011, 21:01
Lokalizacja: Wrocław

04 lipca 2012, 21:44

generalnie rzecz biorąc to z czasem mam plan podwyższyć zabezpieczenie, a teraz Chica i tak jest ciągle "obserwowana" jak jest na balkonie :)

choć na pomysł z linką smyczą nie wpadłem... muszę to przemyśleć, choć na 6 metrach ona i tak by mogła wtedy przelecieć przez balustradę...
Pozdrawiam Michał i Chica :)
ODPOWIEDZ