Agresywny kot

Tutaj poruszamy tematy nie objęte w innych działach.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

gabrynia2003
Posty: 1
Rejestracja: 18 lutego 2013, 21:24

18 lutego 2013, 21:46

Witam, mam 2 miesięcznego kotka. Gdy przyniosłam go do domu to na początku był bardzo nieufny (zrozumiałe).
Jak Filipek już się przyzwyczaił do nas to dopiero zaczął się horror. Wieczorami jak leże w łóżku rzuca mi się na ręce gryzie, drapie. Jak ręce sa schowane pod kołdrę to potrafi rzucić się do buzi. W ciągu dnia rzuca się na nogi. Boje się spać aby nie zrobił mi krzywdy. Oznaki agresji przejawia tylko wobec mnie. Kocham go i mam nadzieję, ze to zachowanie jest tylko przejściowe.
Proszę o pomoc jak zmienić zachowanie Filipka.
asiryś
Posty: 2334
Rejestracja: 06 stycznia 2011, 17:37

18 lutego 2013, 21:57

Domyślam sie,że to Twój pierwszy kot. Bo w przeciwnym razie nie pisałabyś takiego posta.
To jest kociak! I nie jest absolutnie agresywny! On jest bardzo młody i po prostu chce sie bawić. Reaguje na każdy ruch. W tym wieku powinien być jeszcze z mamą i rodzeństwem. Nie widziałas nidgy jak bawia sie kociaki? Skacza na siebie, gryza, piszczą i to przez wiekszość czasu.
Musisz poświęcac mu więcej czasu. Bawić sie z nim do upadłego. A najlepiej zadbaj o kompana dla niego. Przygarnij drugiego kociaka i zdziwisz sie,ze Twój kotek wcale nie jest agresywny. :wink:
Obrazek
Myszka ur 15.04.2003 - [*] 13.05.2014. Kocham Cię
SleepingSun
Posty: 3520
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

20 lutego 2013, 17:41

ja po paru takich nocach ścięłam pazury ;) to całkiem normalne zachowanie, pamiętaj że koty w nocy wykazują największą aktywność. a taka wystająca spod kołdry noga jest baaardzo kusząca. a jak się jeszcze rusza i piszczy to już w ogóle!
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
kaede

21 lutego 2013, 12:13

maleńkie kotki tak mają..sama przeszłam przez to z 8 razy ;)))))) któregoś dnia, może za kilka tygodni, przejdzie mu ;)))))
rubiii
Posty: 1
Rejestracja: 24 lutego 2013, 14:42

24 lutego 2013, 14:46

Mój kot też jest agresywny w stosunku do mojego pierwszego kota :( a oba są kastrowane, czy coś da się zrobić ?
HaniaNogaj
Posty: 4
Rejestracja: 27 lutego 2013, 12:48

28 lutego 2013, 10:22

Moi znajomi też mają problem z agresywnym kotem. Co prawda nie jest już mały, ale bardzo źle reaguje na gości. Normalnie jest raczej spokojny, ale jak przychodzimy w odwiedziny do wpada w jakiś szał normalnie. Skacze po całym pokoju, wskakuje na stół, ostatnio to zrucił talerz z jedzeniem. Chyba najwyraźniej nie lubi gości...
89ola
Posty: 761
Rejestracja: 28 stycznia 2013, 14:27

01 marca 2013, 18:22

mam małe doświadczenie w tym temacie ale z tego co już widziałam to trzeba nauczyć kota się bawić! tak dokładnie, wszelkie piłeczki, myszki, sznurki, wszystko co może kota zainteresować i nie zrobi mu krzywdy jest ok i bawić się z nim w każdym możliwym momencie. z drugiej strony za każdym razem jak kot będzie chciał się bawić nami (łydki, dłonie, palce, twarz) szybkim ruchem odrywamy kota od naszego ciała, mówimy krótkie fe, kładziemy go metr od nas i zostawiamy kota na parę sekund w spokoju.
kot jest dzieckiem i jak każde dziecko poprawnych relacji uczy się od rówieśników i rodziców (w tym przypadku jak się bawić) a skoro ich nie ma to mu musimy mu pokazać co jest fajne (zabawa zabawkami) a co nie (zabawa nami).
no i koty trzeba zapewnić rozrywkę, czyli wszelkie drapaki, drzewka nawet zrobione własnoręcznie są wskazane :mrgreen:
SleepingSun
Posty: 3520
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

01 marca 2013, 19:59

że tak zapytam (bez cienia złośliwości) miałaś Olu do czynienia z kociakiem? :D
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
89ola
Posty: 761
Rejestracja: 28 stycznia 2013, 14:27

01 marca 2013, 20:10

znałam dwa koty (jeden z nieciekawą przeszłością) które jako kociaki rzucały się na nogi, dłonie itp.
jakie dorosłe kocury robiły tak samo z tym że o ile robi to młodziak z delikatnymi pazurkami jest ok ale jeżeli dorosły kocur o ostrych i twardych pazurach wczepia nam się w skóre to blizny zostają na długo.
wiem że kociak chce się bawić ale jeżeli młodemu pozwolimy na wszystko to jak dorosłego kota oduczymy takiego zachowania?

dodam że oba kocury skończyły na ulicy :evil:
SleepingSun
Posty: 3520
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

01 marca 2013, 20:24

a sądzisz, że kota da się czegoś oduczyć?
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
89ola
Posty: 761
Rejestracja: 28 stycznia 2013, 14:27

01 marca 2013, 20:42

pewnie, każde zwierzę da się czegoś oduczyć, kwestia tylko tego ile czasu mu to zajmie :wink:
SleepingSun
Posty: 3520
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

01 marca 2013, 21:28

nauczyć się da, owszem. siadać, podawać łapę - widziałam nawet takiego, który przebiegał cały tor agility! ale oduczyć? jak?
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
89ola
Posty: 761
Rejestracja: 28 stycznia 2013, 14:27

02 marca 2013, 06:46

np. co szkodzi właścicielowi spróbować postępować z kotem jak pisałam wyżej? otóż nic a skoro jest choć cień szansy że się uda to czemu nie spróbować? :D zwłaszcza jak kot jest młody
Seiti
Posty: 3142
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

02 marca 2013, 09:35

Przepraszam, że się wtrącę ale moja śp. matka oduczyła naszą ówczesną kotkę łażenia po stole. Koty kuzynki na jej polecenie odchodzą od jedzących ludzi.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
SleepingSun
Posty: 3520
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

02 marca 2013, 09:38

powiedzieć Ci co się stanie jak tak postąpimy? jeżeli kot jest nakręcony i sobie na nas poluje, a my go położymy metr dalej i odejdziemy - to z kotem uwieszonym u łydki. 4 łapami. ;)

Seiti podziel się ze mną sposobem. odkąd mam kota próbuję go oduczyć drapania tapicerki mojego łóżka. próbowałam wszystkiego (dyski fishera, wynoszenie, pstrykanie go palcem w tyłek - przy kwiatkach pomogło) - nic nie działa.
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
ODPOWIEDZ