Pomoc ze szczeniakiem

Tutaj możesz zadać pytania dotyczące wychowania zwierząt i innych aspektów, istotnych dla nowych opiekunów zwierząt.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

Rodo90
Posty: 1
Rejestracja: 04 lutego 2024, 11:30

04 lutego 2024, 12:16

Hej. Kilka dni temu kupiłem sobie szczeniaka, rasy Jack Russell. Loki (tak go nazwałem) ma 4 miesiące. Pierwszego dnia wiadomo, pełno stresu, nowe otoczenie, nowy człowiek, nowe zapachy, więc miałem 0 oczekwiań. Kolejnego dnia zaczął się odblokowywać, a od 3 dnia zrobił się z niego mój mały cień. No dobra, spoko, mój brat lata temu też miał swój własny cień jak ze schroniska wziął, no ale nie o tym mowa. O ile rozumiem że pierwszego dnia (nocy w zasadzie) i kolejnego stres, więc entuzjazm słaby, no ale 2 i 3 dnia było super, na spacery bez wielkiego problemu wychodził... był znoszony, bo jakoś na widok smyczy idzie do siebie i się kłądzie i trzeba go wynosić, ale właśnie po tych 3 dniach to jak tylko znoszę go ze schodów (na 1 piętrze mieszkam), kładę go na chodnik, to on od razu chce wracać, idzie do drzwi i czeka aż wrócimy. Odchodzę dalej, smycz ma 8m, wołam go, ten nic, nawet jak już się na tej trawie znajdzie to nie chce się załatwić, przez to dwa razy mi się już zlał w domu (no i jeden raz z ekscytacji podczas zabawy popuścił ale tego nie liczę), więc staram się odwrotny spacer robić, czyli wynoszę go na rękach gdzieś tam na boczne osiedla, zdala od ludzi, od zgiełku (boi się obcych ludzi i chałasu samochodów) a potem wraca już na własnych nogach na smyczy, trochę pomaga bo się załatwia. Pierwszy raz widzę by pies nie lubił spacerów. Druga rzecz jest ten strach, nawet ma obawy przed ciemnością (no chyba że mi się wydaje). No i trzecia, najbardziej irytująca i przedewszystkim męcząca rzecz na dłuższą metę. Z niego zrobił się taki cień, że nie ważne gdzie idę, ten za mną, i na kolana do mnie, i wtedy się uspokaja, jak go ni biorę, to ciągle skacze na mnie, daje o sobie znać i zaczepia by wziąć go na kolana, nawet jak do łazienki idę na dłużej, to tak samo, idzie za mnąi chce do mnie na kolana.
Teraz proszę, powiedzcie mi co mogę zrobić by nie yło takich problemów ze spacerami, by nie bał się kompletnie i całkowicie wszystkiego do tego stopnia że staje skulony w rogu jakimś i nie ruszy się po prostu. No i najważniejsze, jak zrobić by przestał ciągle chcieć mi na kolana wskakiwać, bo nawet załatwić się nie mogę normalnie.
Maurycy11
Posty: 6
Rejestracja: 14 lutego 2024, 09:27

14 lutego 2024, 10:42

Osobiście także wolę pieski, ale mam kota :D - co wynika bardziej z lenistwa, bo jest mniej angażujący i praktycznie samoobsługowy - aby pamiętać by go nakarmić :lol:
Mateusz199
Posty: 6
Rejestracja: 15 lutego 2024, 14:33

15 lutego 2024, 15:00

Wydaje się, że Loki trochę stresuje się na spacery i ma tendencję do bycia bardzo przywiązanym do ciebie. To całkowicie normalne zachowanie dla szczeniaka, ale oczywiście, chcesz znaleźć rozwiązania.

Co do spacerów, może warto spróbować jakiegoś treningu pozytywnego wychodzenia na smyczy? Możesz spróbować nagradzać Lokiego, gdy pozwala na przywiązanie smyczy, albo stopniowo wprowadzać go do nowych otoczeń, zaczynając od krótkich spacerów w spokojniejszych miejscach. Co do strachu, pamiętaj, że to proces adaptacji i może potrwać trochę czasu, zanim Loki poczuje się pewniej na dworze. Dobrym pomysłem może być również stopniowe wprowadzanie go do różnych sytuacji, które mogą go niepokoić, aby stopniowo pokonywał swoje obawy.

Jeśli chodzi o to, że Loki non-stop próbuje wskakiwać na kolana, możesz spróbować zastosować techniki wychowania, które pomogą mu zrozumieć granice i zasady. Na przykład, możesz ignorować go, gdy próbuje skakać na ciebie, a kiedy uspokoi się i zachowa się spokojnie, nagradzasz go za to. Ważne jest jednak, aby być cierpliwym i konsekwentnym w treningu, bo to może zająć trochę czasu. Pozdrawiam, Mateusz 😊
Ostatnio zmieniony 28 lutego 2024, 13:48 przez Mateusz199, łącznie zmieniany 1 raz.
Vet4u
Posty: 719
Rejestracja: 08 lipca 2022, 18:43

16 lutego 2024, 13:34

Witamy,
Loki przejawia typowe zachowanie szczenięce, jednak dobrą metodą poradzenia sobie z aktualnymi problemami byłoby skontaktowanie się z psim behawiorystą lub wzięcie udziału w tak zwanych szkółkach dla szczeniąt.
Jeśli chodzi o same spacery- strachliwe i młode pieski mogą wykazywać obawę przed głośnymi dźwiękami oraz obcymi ludźmi, jest to jak najbardziej normalne. Dlatego na spacery warto wybierać spokojniejsze miejsca i stopniowo przyzwyczajać szczenię do zgiełku miasta. Metoda nagradzania za dobre zachowanie na pewno wspomoże cały proces.
Pozdrawiamy serdecznie,
Zespół Vet4u
ODPOWIEDZ
  • Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość