kastracja?

Dyskusje związane z hodowlami psów.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

edi1972

08 czerwca 2010, 15:07

Niedawno wykastrowałam 6 letniego psa i na razie wszystko w porządku tj.rana się zagoiła bez problemów. Mam pytanie z "innej beczki",bo oprócz psa mam też suczkę u której własnie się zaczęła cieczka i nie wiem czy mogę zostawić oba tzn. czy pies po kastracji nie jest zdolny do zbliżenia albo w razie takowego czy np. w jego nasieniowodach nie zostały resztki nasienia które mogłyby "zapoczątkować" ciążę.
Awatar użytkownika
jolantat
Posty: 137
Rejestracja: 03 lipca 2008, 11:31
Lokalizacja: Będzin

08 czerwca 2010, 19:13

Jeśli pies jest wykastrowany, spokojnie może przebywać razem z suczką która ma cieczkę.
pianistka
Posty: 1250
Rejestracja: 30 listopada 2005, 09:17
Kontakt:

08 czerwca 2010, 21:19

Wiedza o pyłkowym zapylaniu kwitnie ...
Plemniki żyją do góra 5 dni ( w skrajnych wypadkach podaje się 7 dni) i to tylko w przypadku sprzyjającego środowiska.
Awatar użytkownika
CherChate
Posty: 144
Rejestracja: 30 grudnia 2009, 18:33
Lokalizacja: Konin

16 czerwca 2010, 23:00

lepiej jakbyś i tak wysterylizował sunię, zawsze może uciec podczas cieczki i inny pies ją zapłodni.
Perła, Didżej, Ina, Lili, Tasha, Frodo :)
[url=http://pitapata.com][img]http://pctf.pitapata.com/ONhLp2.png[/img][/url]
[url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/d66a73ce6b.png[/img][/url]
BigKris
Posty: 67
Rejestracja: 29 listopada 2009, 20:06

18 grudnia 2010, 07:23

Istnieje taka możliwość ale tylko w początkowym okresie o po zabiegu, obecnie Twój piesek powinien nawet nie wykazywać zainteresowania <choć natura bywa nieprzewidywalna> swoją koleżanką.
Ostatnio zmieniony 03 stycznia 2011, 20:51 przez BigKris, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
kamila lakusiowa
Posty: 509
Rejestracja: 18 września 2008, 19:51
Lokalizacja: Białystok

18 grudnia 2010, 15:12

do zapłodnienia nie dojedzie ale interesować się może bo chormonychoróony usuwane są do 4 miesięcy po zabiegu.
lara179
Posty: 1
Rejestracja: 31 lipca 2012, 22:40

31 lipca 2012, 22:48

Kastracja i sterylizacja są najlepszym wyjściem, aby w schroniskach nie przybywało bezdomnych zwierzaków...
isabelle30
Posty: 3541
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

01 sierpnia 2012, 08:19

lara179 pisze:Kastracja i sterylizacja są najlepszym wyjściem, aby w schroniskach nie przybywało bezdomnych zwierzaków...
A ja myslałam że najlepiej zapobiega bezdomności zwierzat świadomość ludzka a nie wybebeszanie wszystkiego co sie rusza....
gina11
Posty: 330
Rejestracja: 24 marca 2012, 17:02

01 sierpnia 2012, 10:07

isabelle30 pisze:
lara179 pisze:Kastracja i sterylizacja są najlepszym wyjściem, aby w schroniskach nie przybywało bezdomnych zwierzaków...
A ja myslałam że najlepiej zapobiega bezdomności zwierzat świadomość ludzka a nie wybebeszanie wszystkiego co sie rusza....
Nie chcę być okrutna ale wybebeszenie zwierzęcia domowego jest prostrzym procesem niż uświadomienie ludzi. w ciągu roku jeden wet wykastruje ok.200psów ale uświadomi (o ile będzie mu się chciało) ok.50 (właścicieli oczywiścienie psów :wink: ) i to może nie trwale (przez rok będą pilnować psa i dbać o niego a potem im się znudzi i puszczą cały wykład weta w niepamięć (to taki przykład, cyfry są zmyślone :mrgreen: )
isabelle30
Posty: 3541
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

01 sierpnia 2012, 10:42

Dlatego nalezy wszystkich uświadamiać, wszem i wobec...kazdego dnia. Że zwierze to nie rzecz, to nie źródło dochodu, tylko zywa czująca i mysląca istota...
Awatar użytkownika
Dardamell
Posty: 1153
Rejestracja: 20 września 2011, 19:04

01 sierpnia 2012, 12:07

.
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2013, 21:44 przez Dardamell, łącznie zmieniany 1 raz.
pianistka
Posty: 1250
Rejestracja: 30 listopada 2005, 09:17
Kontakt:

01 sierpnia 2012, 18:51

"Zarówno kastracja jak i sterylizacja nie są obojętne dla organizmu."

Zgadzam się w całej rozciągłości.
Z tym, że:
Problemy okołoporodowe też nie są obojętne ... a wręcz zalicza się ciążę, poród i okres połogowy do ryzykowniejszego stanu niż sterylizacja.
Z kolei kastracja psów jest łatwiejsza i mniej ryzykowna niż sterylizacja suk.
Sterylizacja suki młodej jest o wiele bezpieczniejsza niż u suki starszej, u suk które już zachorowały rokowania są uda się albo częściej nie uda -(
Ryzyko ropomacicza mają szczególnie suki z ciążami urojonymi oraz rodzące.

A nie oszukujmy się, w przypadku suczek i kotek "odpowiedzialność właścicieli" b.często kończy się niechcianymi ciążami i ropomaciczami -(
Awatar użytkownika
Dardamell
Posty: 1153
Rejestracja: 20 września 2011, 19:04

01 sierpnia 2012, 19:56

.
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2013, 21:44 przez Dardamell, łącznie zmieniany 1 raz.
pianistka
Posty: 1250
Rejestracja: 30 listopada 2005, 09:17
Kontakt:

01 sierpnia 2012, 20:25

Dardamell pisze:pianistko, ja to wszystko wiem i rozumiem, ale irytuje mnie takie podejście "nikogo nie edukujmy za to kastrujmy wszystko co się da, bo to taki fajny zabieg". Jak każdy ma swoje plusy i minusy. I o tym trzeba pamietać.
Ale obecnie to jedno z lepszych sposobów na duuuży problem.
isabelle30
Posty: 3541
Rejestracja: 12 listopada 2009, 20:36

01 sierpnia 2012, 20:29

Nie , to nie jest najlepsze rozwiązanie problemu. Ani kiedyś, ani teraz ani w przyszłości tez nie będzie. Ale jest to wyjście najprostsze...
ODPOWIEDZ