kastracja?

Dyskusje związane z hodowlami psów.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

gina11
Posty: 330
Rejestracja: 24 marca 2012, 17:02

04 sierpnia 2012, 15:08

isabelle30 pisze: Ale jest to wyjście najprostsze...
NAJPROSTSZE to jest idealne słowo które stawia zabieg kastracji wyżej niż uświadamianie.
trzeba brać też pod uwagę takie czynniki jak kot swobodnie wychodzący z domu czy pies trzymany na dworze. uświadomienie nic nie da, takie zwierzaki muszą przejść zabieg chyba że chcemy mieć miot za miotem
gina11
Posty: 330
Rejestracja: 24 marca 2012, 17:02

04 sierpnia 2012, 16:52

suczka tak bo miała guzy na macicy, kot trafił do nas z brzuchem, miała problemy przy porodzie, urodziła przez cesarkę zdeformowane kocie i jej też przy okazji zrobili sterylkę. tylko psa wykastrowałam bez medycznego zalecenia ale bo tak kazała rodzina, pies przez miesiąc skakał na wszystko co się rusza, głównie dzieci, i nie można było go uspokoić, sam też się męczył. do tego dochodził fakt że po ulicy chodzi 5suczek swobodnie bez właściciela nawet w okresie cieczki (mają miot co pół roku) i bałam się reakcji mojego psa zwłaszcza że moje dzieciaki zostawiają drzwi otwarte i pies mógłby uciekać
gina11
Posty: 330
Rejestracja: 24 marca 2012, 17:02

04 sierpnia 2012, 17:06

Dardamell pisze:To tak jakby sterylizować nastolatki zamiast mówić im o antykoncepcji.
znam przypadki gdzie lepiej byłoby sterylizować nastolatki (dorosłe baby też) niż uświadamiać, co i tak mają gdzieś a potem taki 3latek jest chowany przez ulicę a dla matki jest tylko ciężarem.
gina11
Posty: 330
Rejestracja: 24 marca 2012, 17:02

04 sierpnia 2012, 19:08

nie twierdze że to najlepsze rozwiązanie ale że najprostsze i najwygodniejsze dla właściciela.
Seiti
Posty: 3142
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

04 sierpnia 2012, 21:22

Z tak liczna populacją psów sterylka wydaję się najlepszym rozwiązaniem. Z wyjaśnionymi wadami i zaletami takiego zabiegu. Czasami właściciel może stać na rzęsach a suka i tak zwieje bo np obroża czy smycz nie wytrzyma szarpnięcia. Różne są przypadki, znam to z własnej autopsji niestety. :(
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
Seiti
Posty: 3142
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

04 sierpnia 2012, 21:51

Śmiem twierdzić że to był szatan pod postacią psa, bo go już więcej nie widziałam.
Zgadzam się mity muszą upaść. Powinno być przedstawione dlaczego sterylizujemy, jakie ma to wady i zalety.
Prawda też taka że sporo ludzi nie pilnuje suki i można gadać do nich jak do ściany. Najgorzej gada mi się z osobami które uważają że psy bez rodowodu można sobie swobodnie dopuszczać i są oburzeni zakazem prawnym do sprzedaży. Mam ochotę strzelić im w ten pusty łeb.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
gina11
Posty: 330
Rejestracja: 24 marca 2012, 17:02

05 sierpnia 2012, 08:30

sąsiad ma amstafkę bez rodowodu, nie chciał jej dopuszczać bo nie chciał paprać się w szczeniakach poprostu, ww ostatnią cieczkę wyrwała się ze smyczy i poszła w siną dal (na ogół pies jest obsesyjnie posłuszny), z tego co ludzie mówili puściła się z burkiem pilnującym warsztatu. wpadła za pierwszym razem. urodziła 6szczeniąt z czego 4zostały od razu "uśpione". takich przypadków jest masa więc może lepiej było by jednak brzydko pisząc kroić psy. takie jest moje zdanie
Seiti
Posty: 3142
Rejestracja: 03 lutego 2011, 10:58
Lokalizacja: Łódź

05 sierpnia 2012, 11:35

Dwa razy Neya urwała zapięcie od obroży, raz karabińczyk od smyczy. Pomijam szczegół, że jak idzie z Arkiem to odpina się ze smyczy (nie mam pojęcia jak). Fakt nigdy nie wypuściłam smyczy, nawet jak mnie przeciągły twardo smycz trzymałam.
''Moje życzenia są piękne jak marzenia lecz moje marzenia są nie do spełnienia"
"Jestem Słońcem. Choćby nie wiem jak silny sztorm mnie przysłonił, chmury w końcu się rozejdą. A ja znowu będę świecić."

Obrazek
Adam Apfelbaum

23 stycznia 2013, 13:28

Kastracja..Najlepiej ją przeprowadzić,Może uciążliwe dla zwierzaka, ale w przyszłości, może odciążyć właściciela od pewnych kłopotów.
GinKitsune
Posty: 131
Rejestracja: 28 stycznia 2013, 23:00

29 stycznia 2013, 23:12

szczerze mówiąc nie tylko właścicielowi będzie lżej ale i zwierzakowi ulży, bo nie będzie miał ciągłego wahania nastrojów...szczególnie u psów gdy bezpańskie lub sąsiadujące z nami suki zaczną się ciekać, dla psa takie sytuacje są niezdrowe jeśli nie jest rasowym reproduktorem, lub nie ma szansy dopaść którejś z nich gdy natura wezwie.
bat

18 stycznia 2016, 13:18

A co popuszczaniem moczku po kastracji? Bo włyszałam że to częsta przypadłośc...
ODPOWIEDZ