ciąza, krycie, usg

Dyskusje związane z hodowlami psów.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

martynfox
Posty: 4
Rejestracja: 25 marca 2009, 11:28
Lokalizacja: krakuf

17 kwietnia 2009, 01:46

Moja sunia pod koniec cieczki została kryta przez pieska przynajmniej 30 minut. Czy taki czas jest wystarczający do zapłodnienia ?
Miało to miejsce jakies 3 tygodnie temu...wiem, że powinnam jej zrobic USG, jednak nie wiem czy to nie zestresuje jej za bardzo. Znalazłam ja jako szczeniaczka i chyba była straszona od małego, bo się bardzo stresuje i lubi gryźc weterynarzy (działanie stresu) ... wiem, ze to głupio brzmi, ale boje się z nia pójsc do lekarza, zeby nie daj bóg w wyniku stresu nie miala problemu z przypuszczalna ciaza. Moja suka ma 6 latek, taki z niej skundlony troche labrador, została pokryta przez gonczego polskiego ;D i ze zniecierpliwieniem czekam na szczeniaki. . Nie zalezy mi na hodowli (bo jak tu miec hodowle kundelków), mam wystarczające warunki dla tylu piesków, moje pytanie dotyczy tylko wystarczajacego czasu krycia, oraz szans jakie sa na zapłodnienie :twisted:
Awatar użytkownika
afrykaa
Posty: 75
Rejestracja: 26 listopada 2008, 15:08
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

17 kwietnia 2009, 09:12

ehhh...

powinnien ją zobaczyć wet, usg najlepiej robić po ukończeniu 4 tygodnia ciąży, wcześniej nie zawsze widać cokolwiek;
6 lat na pierwszą ciążę to dość późno, tym bardziej wet, ale... jeśli miałabyś ją pacyfikować w gabinecie, to może lepiej nie;
karm ją dobrze, suplementuj wapnem od początku drugiego miesiąca, nie zapomnij o zwiększonym zapotrzebowaniu na białko w tym okresie; obserwuj wydzielinę z dróg rodnych - trochę się tam ślimaczy w drugiej połowie, ale dopóki nie cuchnie jest ok; suka podczas ciąży ma obniżoną odporność, mogą się przyplątać różne infekcje, a wtedy wizyta u weterynarza jest nieodzowna, więc obserwuj;

a czy Twoja suka jest w ciąży po 30 minutach zakleszczenia?
może tak, może nie, to nie zależy od czasu, ani ilości zbliżeń;
Chefrenek
Posty: 510
Rejestracja: 01 października 2007, 15:25

17 kwietnia 2009, 13:01

martynfox pisze:Moja sunia pod koniec cieczki została kryta przez pieska przynajmniej 30 minut. Czy taki czas jest wystarczający do zapłodnienia ?
Miało to miejsce jakies 3 tygodnie temu...wiem, że powinnam jej zrobic USG, jednak nie wiem czy to nie zestresuje jej za bardzo. Znalazłam ja jako szczeniaczka i chyba była straszona od małego, bo się bardzo stresuje i lubi gryźc weterynarzy (działanie stresu) ... wiem, ze to głupio brzmi, ale boje się z nia pójsc do lekarza, zeby nie daj bóg w wyniku stresu nie miala problemu z przypuszczalna ciaza. Moja suka ma 6 latek, taki z niej skundlony troche labrador, została pokryta przez gonczego polskiego ;D i ze zniecierpliwieniem czekam na szczeniaki. . Nie zalezy mi na hodowli (bo jak tu miec hodowle kundelków), mam wystarczające warunki dla tylu piesków, moje pytanie dotyczy tylko wystarczajacego czasu krycia, oraz szans jakie sa na zapłodnienie :twisted:
I czemu to wszystko ma służyć? Załamka. :shock:

Mam nadzieję, że to tylko żart jakiegoś dziecka netu.
goskaaa
Posty: 1090
Rejestracja: 03 sierpnia 2007, 09:02

18 kwietnia 2009, 10:00

martynfox pisze:Moja sunia pod koniec cieczki została kryta przez pieska przynajmniej 30 minut. Czy taki czas jest wystarczający do zapłodnienia ?
Miało to miejsce jakies 3 tygodnie temu...wiem, że powinnam jej zrobic USG, jednak nie wiem czy to nie zestresuje jej za bardzo. Znalazłam ja jako szczeniaczka i chyba była straszona od małego, bo się bardzo stresuje i lubi gryźc weterynarzy (działanie stresu) ... wiem, ze to głupio brzmi, ale boje się z nia pójsc do lekarza, zeby nie daj bóg w wyniku stresu nie miala problemu z przypuszczalna ciaza. Moja suka ma 6 latek, taki z niej skundlony troche labrador, została pokryta przez gonczego polskiego ;D i ze zniecierpliwieniem czekam na szczeniaki. . Nie zalezy mi na hodowli (bo jak tu miec hodowle kundelków), mam wystarczające warunki dla tylu piesków, moje pytanie dotyczy tylko wystarczajacego czasu krycia, oraz szans jakie sa na zapłodnienie :twisted:
Ja powiem szczerze... mam wielką, ogromną wręcz nadzieję, że Twoja suczka nie zaszła w ciążę... i zamiast czekać na te kundelki jedz do weta i ją wysterylizuj...

Szkoda, że na głupotę nie ma lekarstwa!
pianistka
Posty: 1250
Rejestracja: 30 listopada 2005, 09:17
Kontakt:

18 kwietnia 2009, 17:00

Z powodu zapełnienia schronisk takimi właśnie beznadziejnymi (ze strony ludzi) przypadkami w tym wypadku bym poleciła sterylizację wczesno aborcyjną.
I to DZIŚ.
Dla zdrowia suki i dla zdrowia ewentualnych szczeniaków i ich losu - aby nie podzieliły losu matki z wczesnego dzieciństwa .
Wystarczy że odziedziczą predyspozycje matki czyli strachliwość, agresję - masz jak w banku że skończą tu :
Obrazek
oby w dobrym stanie, ale często wygląda to tak psy są doprowadzone do takiego stanu zanim trafia do schroniska :
Obrazek


Piszesz że stać cię na maluchy, ale na co ? Na odchowanie byle jak i wydanie byle komu na poniewierkę? A przecież za te maluchy nie masz prawa nawet wziąć złotówki ...
Nie zostawisz ich wszystkich - suka tej wielkości może urodzić kilkanaście ...
Nie zapewnisz wszystkim psom tego typu super domków ...

Wracając do samego wychowu, czy masz kilka tysięcy na zabezpieczenie bytu maluchów ? Ewentualności porodowe, karmy bytowe dla szczeniaków (dla ras szybko rosnących ze skłonnością do dysplazji np. Royal Canin, Nutra, Eukanuba)
Suka musi być w połogu monitorowana, a z takim chrakterem wątpię czy dopuści do porodu człowieka - a to z kolei może skończyć się jej śmiercią.
Szczeniaki monitoruje się kilkanaście razy dziennie przez pierwszy tydzień- noc i dzień.
Jeżeli z jakiejś przyczyny nie ma matki karmi się każdego malucha co 2 h specjalnym psim mlekiem.
Trzeba przygotować leże dla matki i jej maluchów - temperatura pomieszczenia minimum + 25 C przez pierwszy tydzień, + 20 przez kolejne - jeżeli są z matką. Jeżeli nie to dodatkowo 5 C wyżej.
Kojec na dzień dobry taki aby się suka wyłożyła swobodnie, potem taki aby szczeniaki miały możliwość posłania i wybiegu (lekko licząc minimum 1 m2 na malucha)
Potem sprzątanie, pranie itd przez 8 tygodni aby wydać (za darmo) w dobre ręce 2 x zaszczepione maluchy po kwarantannie.
Ostatnio zmieniony 18 kwietnia 2009, 17:02 przez pianistka, łącznie zmieniany 1 raz.
martynfox
Posty: 4
Rejestracja: 25 marca 2009, 11:28
Lokalizacja: krakuf

18 kwietnia 2009, 17:01

dziekuje za wyczerpujace wypowiedz, sczegolnie dwom ostatnim osobom :)) do tej pory nie wiedziałam jaką role pelni forum internetowe, ale teraz juz wiem,.... ta jestem dzieckiem neo...

całe szczescie jestescie malo wpływowymi ludzmi :D
karlik
Posty: 11
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 09:56

18 kwietnia 2009, 19:59

niestety:(. Nie możemy nic więcej niż prosić, błagać uświadamiać. Proszę więc: jedz do najbliższego schroniska. Pooglądaj psy. Zabierz na spacer, zaglądnij do klatki- zobacz jak żyją, jak cierpią, jak umierają. Tego chcesz dla tych maluchów. TAk strasznie ciężko o jakiekokwiek ręce dla psów, a cóż dopiero o dobre.

Schroniska w Polsce to mordownie. Ale tych kilka spełniających warunki nie jest w stanie zapewnić odpowiednich warunków wszytkim psom. Może i mają jedzenie- może i są leczone- ale muszą o to jedzenie walczyć między sobą. Pozbawione są ruchu- bo kojce 2 na 3 na cale życie nie można ruchem nazwać. Idż do schroniska, zajrzyj na izolatki- zobacz pogryzione zwierzęta. Zajrzyj do lodówki- zobacz zagryzione zwierzęta. Na to skazujesz te szczeniaki. Jedz do lekarza, zrób sterylke aborcyjną. Uratuj je przed męką. Nie chcesz jechac do schroniska? nie musisz. zapraszam do wirtualnego schroniska: http://video.google.pl/videosearch?sour ... 4&ct=title#

oraz na forum dogomania, zobacz ile psów szuka domów. w drugiej polowie znajdziesz psy do adopcji:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/

Pozdrawiam i życze mądrej decyzji: oszczedz im cierpienia.

ps. sama znalazlaś swoją sunie. jej rodzeństwo pewnie skonczylo na smietniku, pod kołami auta lub po prostu zdechło z głodu, pragnienia lub zimna. Zwierząt jest pełno, za darmo, za grosze. Nie są warte nic. I tak też umierają!!!
pianistka
Posty: 1250
Rejestracja: 30 listopada 2005, 09:17
Kontakt:

18 kwietnia 2009, 20:36

martynfox pisze:dziekuje za wyczerpujace wypowiedz, sczegolnie dwom ostatnim osobom :)) do tej pory nie wiedziałam jaką role pelni forum internetowe, ale teraz juz wiem,.... ta jestem dzieckiem neo...

całe szczescie jestescie malo wpływowymi ludzmi :D
Jesteśmy kroplami które tworzą wodospady, szkoda tylko, że czasem napotyka się na bazalty - ale z doświadczenia widać, że te bazalty same się kiedyś o siebie kaleczą ....
martynfox
Posty: 4
Rejestracja: 25 marca 2009, 11:28
Lokalizacja: krakuf

19 kwietnia 2009, 01:40

przeciez napisałam, ze mam wystarczająco duży teren wokol domu oraz dom do posiadania tylu piesków, więc nie wiem dlaczego piszecie mi o schornisku. gdybym miala w planach oddanie piesków do schroniska na pewno wysterilizowałabym moja psinke....

dovrze wiem jakie warunki panuja w schroniskach dla zwierząt i nie zamierzam poszerzać ich grona. tak samo nie zamierzam topic ich w rzece, ani praktykowac innych niehumanitarnych czynnosci.

dziekuje za wasze posty.
Chefrenek
Posty: 510
Rejestracja: 01 października 2007, 15:25

19 kwietnia 2009, 09:45

martynfox pisze:przeciez napisałam, ze mam wystarczająco duży teren wokol domu oraz dom do posiadania tylu piesków, więc nie wiem dlaczego piszecie mi o schornisku. gdybym miala w planach oddanie piesków do schroniska na pewno wysterilizowałabym moja psinke....

dovrze wiem jakie warunki panuja w schroniskach dla zwierząt i nie zamierzam poszerzać ich grona. tak samo nie zamierzam topic ich w rzece, ani praktykowac innych niehumanitarnych czynnosci.

dziekuje za wasze posty.
Skoro masz dużo miejsca dla psów to może lepiej przygarnąć jakąś bidę a nie rozmnażać. 8)
charly
Posty: 5
Rejestracja: 28 kwietnia 2008, 23:08

19 kwietnia 2009, 10:53

martynfox pisze:przeciez napisałam, ze mam wystarczająco duży teren wokol domu oraz dom do posiadania tylu piesków, więc nie wiem dlaczego piszecie mi o schornisku. gdybym miala w planach oddanie piesków do schroniska na pewno wysterilizowałabym moja psinke....

dovrze wiem jakie warunki panuja w schroniskach dla zwierząt i nie zamierzam poszerzać ich grona. tak samo nie zamierzam topic ich w rzece, ani praktykowac innych niehumanitarnych czynnosci.

dziekuje za wasze posty.
Jeśli masz tyle miejsc i nie zamierzasz oddac malych do schroniska lub w tzw. dobre ręce ( ktore przestaja byc dobre, jak pies podrasta, lub ktore rozmnozą psiaka i wywalą maluchy- nikt nie jest w stanie kontrolowac dalszych losow tych szczeniakow, ich dzieci i dzieci ich dzieci itd) to czemu nei poszlas do schroniska i nie zabralas 10 psow????? Tyle małych się urodzi. 2 może umrą- 8 zostanie. Jestes w stanie zapewnic dobry dom dla 8 psow plus Twoja suka???

Jesli tak to cudownie- co zrobisz z tymi psami jak podrosną? Przyjmijmy, że połowa z nich czyli 5 to suki. w ciągu pierwszego roku przybędzie Ci 50 szczeniaków. W drugim z tych wszytkich psow już ok. 100-150 szczeniąt, bo sunie będą mialy cieczkę co pól roku. Za pól roku i one będą sie rozmnazac. Co z nimi zrobisz?

Tu na forum pisz sobie co chcesz. NIe musisz przyznawać się do błędu i niewiedzy. To nie grzech. Ale teraz juz wiesz- więc podejmij odpowiednią decyzję. Nie ma innej opcji. Jesli nie te psiaki, to ich potomkowie skazane są na długą śmierć w męczarniach. NIKT W TYM KRAJU NIE POTRZEBUJE PSÓW. TO ZABAWKA, W NAJLEPSZYM WYPADKU TOWAR- BARDZO TANI.

JESTEM WOLONTARIUSZKA W SCHRONISKU. CODZIENNIE LUDZIE - DOBRZY PRZECIEZ LUDZIE!!! PRZYNOSZĄ NAM SWOJE PSY- A BO SIĘ ROZSTALI, A BO DZIECKO JUŻ NIE CHCE, A BO WYJAZD ZA GRANICĘ. W KAZDYM NAJMNIEJSZYM NAWET SCHRONISKU CO TYDZIEN DOCHODZI KILKANASCIE PSOW. JAK MYSLISZ CO SIĘ DZIEJE, JEŚLI JEST ICH ZA DUZO???

A DUZE MIASTA?? NA PALUCHU W WARSZAWIE JEST PONAD 2000 PSÓW. CO TYDZIEN DOCHODZI KILKADZIESIĄT- KILKASET. JAK SIE ELIMINUJĄ? A NO ZAGRYZAJĄ SIĘ!!!!!!!!

PRZESTAN IGRAC Z ŻYCIEM- CUDZYM- TYM PSIM-. TO KARYGODNE.

ps. jeszcze masz czas na sterylke aborcyjną. jesli już za pózno- możesz szczeniaki zaraz po urodzeniu zawieść do weterynarz aby ten uśpił je- zabił humanitarnie. suka dostanie coś na zejście mleka- weterynarz- mądry, kochający zwierzęta doradzi co i jak.

są też niestety tacy, którzy twierdzą, ze suka raz w życiu młode miec musi. Pewnie- co ich obchodzi los szczeniąt. ważne że portfel nabity!
karlik
Posty: 11
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 09:56

19 kwietnia 2009, 11:16

W przeciągu roku udało mi się znaleść domy dla 15 psów- tych najstarszych, zaniedbanych, slepych, bez nogi. 15 psow- to bardzo niewiele- ale takie są realia. Wydałam masę pieniędzy na ogłoszenia, transport psiaków, wyprawki itd.

Te psy nie miały szans na zwyklą adopcję ze schroniska. Kochane przez właścieli, zostały oddane, kiedy zestarzały się...

15 psów, które kosztowały tyle wysiłku. A tu proszę- za jednym zamachem 10 sobie któs namnoży. Potem one się będą mnożyc itd itd. Płakać się chce.
pianistka
Posty: 1250
Rejestracja: 30 listopada 2005, 09:17
Kontakt:

19 kwietnia 2009, 12:11

Martynfox - nie masz w planach oddania maluchów do schroniska ???
Może osoba która rozmnożyła matkę twojej suki tez tego nie miała - ale sama piszesz, że wylądowała na bruku, zastraszona i zmaltretowana. Bo była tak samo zadufana w sobie, wszechwiedząca, co się stanie z maluchami.
Ale prawda jest OKRUTNA. Szczeniaki są przesłodkie - jak je oglądamy na obrazku, potem życie takich kundelków bywa tragiczne.
Trzeba kiedyś dorosnąć do odpowiedzialności, wyjść z kolorowych żurnali gdzie szczeniaki z profesjonalnych hodowli są prezentowane w czerwonych kokardkach a zejść na ziemię gdzie takie szczeniaki i dorosłe mixy są głodne, maltretowane, gdzie padają pod zębami współtowarzyszy niedoli i służą za pożywienie.
Jeżeli to nie później niż 4-5 tydzień umów się na poniedziałek na sterylizacje lub jak ktoś doradził zanim zaznają niedoli uśpij je humanitarnie u weterynarza . A sukę KONIECZNIE wysterylizuj - dla jej dobra.
martynfox
Posty: 4
Rejestracja: 25 marca 2009, 11:28
Lokalizacja: krakuf

21 kwietnia 2009, 02:23

bylam u weterynarza i faktycznie, suczka jest w ciazy
daliscie mi do myslenia waszymi odpowiedziami, ale nie jestem w stanie poddac jej teraz aborcji, po urodzeniu szczeniakow poddam ja sterylizacji...

szczeniakow nigdzie nie oddam
, chyba, ze ktos ze znajomych by chcial, ale w schronisku nie wyladuja, bo wiem jaki smutny jest los tych pieskow.

pianistka wiem, ze kazdy szczeniak jest slodki, nawet york :D mam ta swiadomosc, ze mlodosc nie wicznosc i kiedys urosną.

pozdrawiam was i dzieki
pianistka
Posty: 1250
Rejestracja: 30 listopada 2005, 09:17
Kontakt:

21 kwietnia 2009, 07:21

Wiesz, że suki musisz poddać sterylizacji w wieku przed pierwszą cieczkę , pomyśl, że jednej nie upilnowałaś, a co będzie jak będziesz mieć kilka suk i kilka psów ???
Nie myśl bo to "rodzeństwo i nic się nie stanie" - dla psa to nie różnica ! W pół roku pomnożysz gromadkę o kilkadziesiąt psów !!!
ODPOWIEDZ