Wysokie WBC i Bilirubina u labradorki !!! Proszę o pomoc :-(

Dyskusje o chorobach, ich leczeniu, oraz profilaktyce.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
ewapuma
Posty: 1
Rejestracja: 05 kwietnia 2019, 16:00

05 kwietnia 2019, 16:49

YWitam serdecznie.Moja suczka tzn.prawie dziewięcioletnia labradorka 12 marca miała coroczne szczepienie tzn.Versican Plus.Okazalo się ,że w tym czasie miała też mało widoczna cieczkę.Przez parę dni słabiej się czuła ,co było dla mnie zrozumiałe ,iż mogła być osłabiona po szczepieniu.Potem zaniepokoiła mnie żółć na oczach w uszach i na skórze .Wtedy udałam się do weterynarza.Zrobiono jej badanie krwi oraz próby wątrobowe .Krwinki białe wzrosły WBC 28,29 ,ALT 398,Bilirubina,TBIL 23,6.Pies był leczony Ambicyliną ,Hepatiale i kroplowkami plus do tego dieta wątrobowa .Pies miał apetyt,czuł się dobrze,nic go nie bolało .Potem zaczęły się wymioty.Stolec normalny.Pies więcej pil i oddawał ciemny mocz.Stwierdzono po usg iz pęcherzyk żółciowy jest trochę powiększony ,ale drożny ,ściana 7 mm.3 dni podawałam dla psa Ursocam i wówczas bilirubina spadła o 1,2.Pies stracił apetyt,wymiotował i stwierdzono iż chyba trzeba będzie usunąć pęcherzyk żółciowy .Jeden dzień nie podałam Ursocamu,bo nie wiedziałam już jak,gdyż pies nie chciał jesc(teraz podaje w strzykawce z woda).Ale po zrobieniu kolejnego pakietu krwi okazało się iż krwinki białe bardzo wzrosły oraz bilirubina tzn.WBC 45,03,Bilirubina 27,9,jedynie ALT spadł do 205.Nie zgodziłam się na operacje w tym momencie ,gdyż pies nie wygląda na mocno cierpiącego tzn.chodzi normalnie,jest w sumie troszkę osłabiona bo nie chce jeść ,nic ją nie boli ,a biorąc pod uwagę tak duża bilirubine w organizmie operacja jest bardzo ryzykowna w tym momencie.Wzielam wszystkie badania i poszłam skonsultować wszystko z innym weterynarzem .On sądzi ,iż jest to białaczka ,krew została wysłana do Prof.Winnickiej i czekamy.Za to weterynarz u którego cały czas leczyliśmy psa po konsultacji z Prof.gastroentrologiem stwierdzili ,iż problem może być w trzustce i należy zrobić badanie krwi pod kątem trzustki .Narazie pieska wzmacniamy kroplowkami,zmieniliśmy antybiotyk na Amoxycyline.Wiem doskonale,że to nie leczenie,tylko pomaganie w tym żeby pies jakoś funkcjonował .Nie je od 5 dni ,wczoraj dostała przeciwwymiotne i puki co nie zwymiotowała .Przez cały okres choroby nie miała gorączki,ani biegunki,również węzły chłonne nie są powiększone.Weterynarze mówią,iż jest to skomplikowany przypadek,bo piesek w sumie tylko wymiotuje i nie ma apetytu,no i jest cały żółty jeżeli chodzi o obiawy tak z zewnątrz i jedno drugiemu zaprzecza w postawieniu epikryzy.Powiem szczerze,że nie wiem gdzie szukać pomocy,bo tak naprawdę po 1,5 tyg.zamiast poprawiać się piesku lub stać w miejscu wszystko poszło w górę oprócz ALT.Chcialabym znaleść przyczynę zaistniałej sytuacj i podjąć leczenie,ale moje pomysły i zasoby finansowe już się kończą .Proszę o pomoc dla mojej kochanej labradorki.Pozdrawiam.Ewa.
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 12956
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

29 maja 2019, 10:05

co dokładnie stwierdzono na usg. Badani na choroby odkleszczowe miała wykonane? co z parametrami z innych narządów . Nie przepisałaś całych wyników tylko ich fragmenty.
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www,krakvet.eu
ODPOWIEDZ