Szczeniak po operacji-powikłania?

Dyskusje o chorobach, ich leczeniu, oraz profilaktyce.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
Dziamara
Posty: 1
Rejestracja: 11 czerwca 2021, 06:48

11 czerwca 2021, 07:04

2 tygodnie temu zakupiliśmy szczeniaka, hodowla, rodzice itd wszystko sprawdzone. Od początku wiedzieliśmy, że piesek ma przepuklinę w prawej pachwinie, jednak nie była ona mocno widoczna, od razu pod odbiorze pieska udaliśmy się do naszego weta, który go zbadał i powiedział, że przepuklina jest mała, na razie nic z nią nie trzeba robić.
Tydzień minął szczeniakowi na zabawach, bo mamy jeszcze 2 dorosłe psy, wszystko było dobrze jednak w piątek maluch się czymś zatruł, zaczął wymiotować i po tych wymiotach padł. W ciągu niecałej godziny trafił do lekarza, dostał kroplówkę oraz leki i tak je dostawał od piątku do niedzieli. Jednak już jak wrócił wieczorem cały czas kołysał głową, miał też problem z chodzeniem, jak chodził zachowywał się jak pijany, zbaczał z drogi, przewracał się i szybko męczył. W poniedziałek byliśmy znowu u weta, pokazaliśmy mu, że moszna jak na takiego malucha jest bardzo duża i ewidentnie coś się stało z tą przepukliną podczas tego jak maluch wymiotował. We wtorek byliśmy na USG, wyszło, że piesek w mosznie ma jelita, przepuklina okazała się obustronna a operacja konieczna natychmiast, bo go to bardzo boli, dlatego też niezmiennie od piątku cały czas kołysze tą glową.
Operacja odbyła się wczoraj, lekarz powiedział, że wszystko poszło dobrze, że piesek ma nie skakać przez ten czas i ogółem uważać na niego, żeby te wewnętrzne szwy się zagoiły. Mija prawie doba a maluch nie staje na łapy, większość czasu przesypia.
Stąd moje pytanie, czy coś poszło nie tak, że nie jest w stanie utrzymać się na tylnych łapach? Główką już tak nie kręci jak kręcił do tej pory, ale martwi nas, że stało się coś co sprawiło, że teraz będzie brzydko mówiąc rośliną. Szczeniak ma 2 i pół miesiąca, rasa west highland white terrier.
Proszę o pomoc, jakąś nie wiem, radę, chwytamy się już wszystkiego. Straciliśmy najstarszego pieska z naszego białego trio w lutym, nie jesteśmy gotowi pożegnać kolejnego i to takiego maluszka, który jeszcze nie zdążył poznać świata.
lek. wet. Karolina Miechowska
Posty: 145
Rejestracja: 16 września 2020, 10:58

28 lipca 2021, 08:15

Dzień dobry,
Myślę, że warto w tej sprawie skontaktować się z lekarzem przeprowadzającym operację.
Weterynarz obejrzy pieska, i stwierdzi co może być przyczyną problemów.

Pozdrawiam,
Karolina Miechowska
ODPOWIEDZ