Normy mocznika - zwł. do dr Jarka

Dyskusje o chorobach, ich leczeniu, oraz profilaktyce.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

Anka1
Posty: 12
Rejestracja: 01 marca 2007, 14:09
Lokalizacja: Gdańsk

25 kwietnia 2007, 12:09

U kota mojej przyjaciółki mocznik wyszedł w badaniach na poziomie sześćdziesiąt kilka mg/dl. Tu na stronie dr Jarek podał jako górną granicę 45 mg/dl. Weterynarz u którego leczy przyjaciółka uważa za górną granicę 50 mg/dl. A bardzo wiele źródeł podaje 70, a nawet 80. rzyjaciółka jest przerażona, że kotu grozi niewydolność nerek, ja ją uspokajam, ale jak jest naprawdę z tą górną granicą?
Aha, kreatynia u jej kota to 1,17. Wg jej weterynarza też przekroczenie (górna granica 1,05), tu jest chyba 1,7, ja wiedziałam dotąd, że 1,63.
Skąd te różnice? Interesuje mnie to także ze względu na moje koty.

Poprawka: Mocznik u jej kota to 52.
ATA
Posty: 3132
Rejestracja: 30 grudnia 2005, 16:56

25 kwietnia 2007, 12:44

Aniu, a jesteś pewna że dobrze patrzyłaś? :wink: Wydaje mi się, ze normy, które podajesz są dla psa. Dla kota (za prof. Winnicką) kreatynina to 1,0 - 1,8 a mocznik - 25-70 mg/dl. Mogą być pewne rozbieżności pomiędzy różnymi laboratoriami, w zależności od stosowanego aparatu i metody, ale nie są one duże (normy zawsze powinny być podawane obok wyniku). Według mnie te wyniki są ok. :)
Anka1
Posty: 12
Rejestracja: 01 marca 2007, 14:09
Lokalizacja: Gdańsk

25 kwietnia 2007, 13:12

ATA pisze:Aniu, a jesteś pewna że dobrze patrzyłaś? :wink: Wydaje mi się, ze normy, które podajesz są dla psa. Dla kota (za prof. Winnicką) kreatynina to 1,0 - 1,8 a mocznik - 25-70 mg/dl. Mogą być pewne rozbieżności pomiędzy różnymi laboratoriami, w zależności od stosowanego aparatu i metody, ale nie są one duże (normy zawsze powinny być podawane obok wyniku). Według mnie te wyniki są ok. :)
Artykuł w WetServisie podaje, że mocznik u kotów przeważnie się mieści do 50. Ale nawet jeśli, to 52 to żadne przekroczenie, szczególnie przy dobrej kreatyninie. ALAT też jest ok - 40.

Oj, faktycznie, źle spojrzałam, na psy :oops: . no to jeszcze lepiej - mocznik tak jak i ja wiem - do 70 norma, a kreatynina 1-1.8. No to ten kot ma w dolnych granicach. Nie rozumiem :roll:
ATA
Posty: 3132
Rejestracja: 30 grudnia 2005, 16:56

25 kwietnia 2007, 13:31

Zerknęłam jeszcze na strony kilku laboratoriów wet. i wszędzie jest identycznie. Jedynie dla kreatyniny na Miau wartości referencyjne mieszczą się w zakresie od 0,8-2,0. A dlaczego wet był niezadowolony z wyników kota Twojej przyjaciółki to chyba tylko dr Jarek może wyjaśnić 8)
Anka1
Posty: 12
Rejestracja: 01 marca 2007, 14:09
Lokalizacja: Gdańsk

25 kwietnia 2007, 13:37

To jeszcze jedno pytanie odrazu.
Przyjaciółka ufa swojemu weterynarzowi. Ok. On kazał podawać jej kotu ipakitine. Czy to w przypadku takich wyników nie może za bardzo czegoś obniżyć?
Ipakitine daję mojej kotce niedawno przygarniętej ze schroniska staruszce. ale ona ma mocznik 85,2. A i to mój weterynarz nad mocznikiem nie panikował, bardziej zaniepokoiło go znaczne przekroczenie w rozmazie krwinek pałeczkowatych oraz leukocytoza.
ATA
Posty: 3132
Rejestracja: 30 grudnia 2005, 16:56

25 kwietnia 2007, 13:58

Aniu, jeśli się orientujesz to napisz jeszcze czy kotu przyjaciółki coś dolega? Dlaczego badano krew? Czy był też robiony mocz, a jeśli tak to jakie były wyniki? Może weta jeszcze coś innego zaniepokoiło, a nie tylko te dwa parametry ... :roll:
Anka1
Posty: 12
Rejestracja: 01 marca 2007, 14:09
Lokalizacja: Gdańsk

25 kwietnia 2007, 14:03

Z tego co wiem, miał kryształy w moczu, w ubiegłym roku przytkał się. Od tej pory jest na RC Urinary. Problemów z przytkaniem więcej nie miał. Teraz miał robioną ot tak kontrolnie podstawową biochemię. Poza tym co podałam jeszcze glukoza - wynik 90, czyli też w normie. Objawów niepokojących brak.
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 12956
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

26 kwietnia 2007, 22:54

nie mam zielonego pojęcia co zaniepokoiło lekarza w wynikach tego kota, chyba, że miał robiony jeszcze mocz. Tu z pierwszego opisu nie widzę celowości podawania ipakitiny.
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www,krakvet.eu
Anka1
Posty: 12
Rejestracja: 01 marca 2007, 14:09
Lokalizacja: Gdańsk

28 kwietnia 2007, 22:28

Doktorze Jarku, dziękuję za odpowiedź :)
Ostatnie dni nie rozmawiałam na ten temat z przyjaciółką, ale jeszcze wrócimy do tematu. Popytam ją o badania moczu, czy wogóle robili i czy były ok. Bo tak leczyć zdrowego kota to bez sensu :(
patka-p3
Posty: 17
Rejestracja: 23 kwietnia 2007, 22:30
Lokalizacja: sosnowiec

29 kwietnia 2007, 10:20

jak dla mnie te wyniki tez sa ok (a juz zaczynam sie w tym orientowac bo moj kitek mial w ostatnich dwoch tygodniach robione 4razy). w jego przypadku jezeli sie zatkal bardzo potrzebne bylyby tez wlasnie badania moczu. jezeli ma problemy z sikaniem to porocz karmy zwroc uwage kolezance na to zeby wypijal duze ilosci wody. jezeli podaje mu sucha karme niech troszke zalewa ja woda. dodatkowo powinna podawac mu paste uro pet. to wszystko jest bardzo wazne przy schorzeniu tego kotka. wyniki krwi tak jak juz mowilam sa (wedlug mnie oczywiscie) w normie. pozdrawiam
Przemysław M

20 października 2014, 14:08

Panie doktorze. Moja kotka wiek 13 i pół roku odszedł na wieczne łowy w niedziele, ale przed odejściem we krwi miał 426 jednostek mocznika, i 10,8 kreatyniny. To wyszło z badania krwi które miała zrobione w sobotę. Moje pytanie czy można go było jeszcze uratować.
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 12956
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

21 października 2014, 21:30

A Panie Przemku kto to wie. Badania dodatkowe mocz, usg , ustalenie czy mocznica nie była wtórna. Dopiero można rokować. Oczywiście wyniki są fatalne, ale nie po samych wynikach się nie rokuje.
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www,krakvet.eu
darek12345

29 października 2014, 18:16

Witam, mam konkretne pytanie na temat mocznicy, wiem że kot którym opiekuje się moja mama ma tę chorobę, pozostał w lecznicy, ma być płukany aby go ratować. Czy faktycznie może to być choroba nieulaczalna? kiedy możemy mówić że ten etap choroby już nastąpił? Pytam ponieważ chcę ratować kota ale z drugiej strony nie chcę aby go ew. niepotrzebnie nie dręczyć leczeniem jeśli ew. ten etap nastąpił. Kot jest w wieku 5 lat.
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 12956
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

29 października 2014, 22:51

choroba jest nieuleczalna jeśli dotyczy uszkodzenia nerki , gdyż nerka się nie regeneruję. Jeśli uremia jest wtórna i szybko się zadziała to powrót do zdrowia jest możliwy
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www,krakvet.eu
Basia S

12 lutego 2015, 22:31

Witam, Panie Doktorze mój kot ostatnio trochę choruje, choć do tej pory był zupełnie zdrowym kotem. Zaczęło się od kociego kataru i ropiejącego oka. Choroba została wyleczona antybiotykiem i kroplami do oczu, kot wyzdrowiał. Po około tygodniu zauważyłam , że kuleje na lewą tylną łapę, jest osowiały, nie je, nie wychodzi na dwór ( gdzie się załatwia z kuwety korzysta rzadko). Zauważyłam że spał w domu całą noc i prawie cały dzień, nie sikał, bo kuweta była sucha. Zaniepokojona tym kulawieniem udałam się do lekarza. Podał leki w zastrzykach i pobrał krew do badania, podejrzewając chorobę nerek. Na drugi dzień kotek już poczuł się lepiej, mniej kulał, dziś lekarz na wizycie kontrolnej ponownie podał lek w zastrzyku. Badanie kreatyniny wyszło: 1,81=mg/dl, mocznik 46,2=mml/l, Według lekarza są to wyniki podwyższone, świadczące o początkach choroby nerek. Lekarz pytał czy kot nie wymiotuje. Faktycznie kiedyś wymiotował- jakieś 6 tygodni temu, przez kilka dni. Wymioty ustały same. Zaproponowana przez lekarza terapia to zmiana diety na Royal Renal, oraz podawanie do karmy jakiegoś leku, którego nazwy nie pamiętam, Ponadto zlecił wykonanie badania moczu, tylko mam z tym kłopot, bo kot załatwia się prawie wyłącznie na dworze. Moje pytanie jest takie czy te wyniki faktycznie są takie niepokojące i czy powinnam może zrobić coś jeszcze. Wydaje mi się że lekarz jest kompetentny i chce pomóc. W internecie znalazłam dużo rozbieżnych informacji na temat wyników badań i norm. Dodam , że kot to mieszaniec, kocur po kastracji, w wieku 6,5, waży około 6 kg.
Bardzo dziękuję za udzielenie odpowiedzi i serdecznie pozdrawiam. Barbara
ODPOWIEDZ