Niewydolność nerek u kota

Dyskusje o chorobach, ich leczeniu, oraz profilaktyce.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

LUQ
Posty: 3
Rejestracja: 17 maja 2012, 22:33

09 września 2012, 03:04

Mojemu kotu (11 lat) dzisiaj okazało się, że kreatynina skoczyła do 21,7 (!!!) z ok. 4. Mocznik też tak dramatycznie się podniósł. Weterynarze nie mają pojęcia dlaczego z opanowanej w miarę przewlekłej niewydolności nerek (zdiagnozowana 2 miesiące temu, była leczona cały czas) zrobiła się ostra, bo kot w domu nie zjadł nic toksycznego, wszystko było po staremu, tylko po prostu 3 dni temu przestał jeść i pić. Wieczorem dostał jeszcze u weta silny lek moczopędny, zrobiliśmy mu jeszcze kroplówkę dożylną, popił trochę wody, ale nadal nie siusia, jak tak dalej będzie kotek zaraz będzie do uśpienia, bo to oznacza zaprzestanie pracy nerek. :cry: Płaczę patrząc jaki jest słaby. Z dnia na dzień żywego kocurka zrobił się taki biedaczek. Wet i tak jest zaskoczony, że żyjąc ma taki wynik, bo powiedział, że to właściwie powinien być stan letalny. Może się uda...
SleepingSun
Posty: 3520
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

09 września 2012, 10:29

nie patrz na wyniki, patrz na to jak kot się czuje.
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Gość

09 września 2012, 11:10

Czuje się też źle, nie chce nic jeść, właściwie tylko leży, ma trochę delikatnych drgawek charakterystycznych dla wysokiej kreatyniny. Siusiu nadal nie zrobił, ale USG pokazało, że pęcherz ma pusty jednocześnie nie mając wodonercza i weci nie za bardzo wiedzą co się z tym płynem stało. Na razie kot dostaje w klinice kolejna kroplówkę (już drugą dzisiaj, dożylnie), a weci myślą co zrobić.
LUQ
Posty: 3
Rejestracja: 17 maja 2012, 22:33

09 września 2012, 11:12

To ja pisałam tylko nie zauważyłam, że nie jestem zalogowana.
ciupakabra

16 września 2012, 08:21

Rok temu u mojego 11letniego kocura zdiagnozowano niewydolność nerek, kot z dnia na dzień przestał jeść, pić. Weterynarz nie dawał mu szans stwierdził ,że nerki przestały pracować. Nie poddałam się, karmiłam go strzykawką- miksowałam karmę i do przyszczka, podobnie było z podawaniem wody. Stan się cały czas pogarszał w końcu zmieniłam weta, drugi też mówił że najlepszym wyjściem byłoby uśpienie. Kot leżał cały czas bez ruchu, po wzięciu go na ręce jego ciałko się przelewało bezwładnie. Schudł, jego waga była w granicach 2-3kg, nie mył się, wyłysiał. Byłam tak zawzięta, że postanowiłam walczyc dalej. Podawaliśmy z mężem kroplówki podskórne i furosemid, dodatkowo podawałam potas, probiotyk i ranigast. Wszystko trwało 3 miesiące, przez ten cały czas karmiłam go strzykawką byłam już bardzo wyczerpana ,ale opłaciło się. Kocurek powoli sam zaczynał jeść. Do mokrek karmy dla nerkowców dodawałam ipakityne. W tej chwili kocur ma piękną sierść i wagę 6kg. Przeszedł na sucha karmę dla nerkowców i póki co jest dobrze. Dodam, że przez ten cały czas działałam bardziej instynktownie niż fachowo. Mieszkam w małym mieście gdzie weterynarze nie mają wiedzy jak leczyć kota z niewydolnością nerek i jedynie co oferują to uśpienie. Jednak co mogę powiedzieć to to, że by się nie poddawać, wiele zależy od nas i naszej postawy, wiadomo czasami pomimo walki przegrywa się. Może wyda się to głupie ale przez cały ten czas mówiłam do mojego kocurka "Teodorku musisz walczyć, bo ja sie nie poddam" . Życzę wszystkim wytrwałości
LAleczka_666
Posty: 3
Rejestracja: 31 stycznia 2011, 22:09

18 października 2013, 21:20

PcimOlki moja kotka jest prowadzona bardzo dobrze. Niedługo skończy 19 lat, niewydolność zdiagnozowano prawie 4 lata temu. Po zastosowaniu terapii wyniki najpierw się poprawiły, a potem ustabilizowały i przez te 4 lata są na stałym poziomie.
Kotka była początkowo diagnozowana w kierunku infekcji i kamicy, sprawdzano też możliwość występowania guzów. Została przebadana jak należy. Kotka ma stały dostęp do dużej ilości wody, pije tyle ile potrzebuje. Nie mamy problemu z jedzeniem, chętnie je karmę dietetyczną. Podczas badań krwi i moczu oznaczamy wszystko co jest potrzebne przy niewydolności, również poziom fosforu, potasu itd.
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 12956
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

22 października 2013, 23:07

no i trzymamy kciuki za następne lata
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www,krakvet.eu
karolina525
Posty: 1
Rejestracja: 24 października 2013, 12:55

24 października 2013, 13:41

U mojej obecnie 4-letniej kotki dwa lata temu zdiagnozowano niewydolność nerek. Z doświadczenia więc wiem, że w przypadku kotów nerkowych dieta oparta na mokrej karmie to podstawa. Tym bardziej, że karmy typu Renal nie są zbyt smakowite i może się zdarzyć, tak jak w przypadku mojej kotki, że kot woli nic nie jeść, niż zjeść taką karmę.
Bas!a

24 października 2013, 19:04

witam,
dzisiaj u mojego8-letniego kota zdiagnozowano niewydolność nerek po wczorajszych badaniach krwi, trzy dni temu kot czuł się bardzo dobrze, dopiero po powrocie z dworu zaczął wymiotować i w sumie to jedyny objaw, na drugi dzień już nie wymiotował tylko mniej jadł, a wczoraj znowu pojawiły się wymioty, więc zabraliśmy go do weterynarza. Dzisiaj diagnoza że kot ma niewydolne nerki, kreatynina ok. 7, mocznik ok.100, pani weterynarz powiedziała że wyniki są fatalne i z takimi wynikami powinien być w naprawdę kiepskim stanie, a on normalnie się zachowuje, wczoraj biegał po dworze, dzisiaj nawet co chwile chodzi jeść i już nie wymiotuje, jedynie po wczorajszych zastrzykach i uśpieniu do badania krwi (niestety nie dało się tego zrobić inaczej) był osłabiony...
Proszę mi powiedzieć jakie są rokowania w leczeniu? bardzo się martwię, dzisiaj dostaliśmy karmę specjalistyczną, kotek ją je bez problemu no i mamy codziennie jeździć na kroplówki, dziś dostał pierwszą. Nie wiemy czy jest to nagła niewydolność nerek spowodowana zatruciem czy może przewlekła, ale trzy dni temu przez myśl by nam nie przeszło że naszemu kotu coś dolega :-(
SleepingSun
Posty: 3520
Rejestracja: 28 stycznia 2011, 23:19

24 października 2013, 19:38

były robione jakieś inne badania? morfologia, aminotransferazy, badanie moczu?
Siedem mostów, siedem ran - tak po prostu staniesz tam...
Bas!a

24 października 2013, 21:22

na razie nie, jutro zapytam o to na wizycie
obserwuje kota cały czas, zachowuje się normalnie, jest wychodzący, nie wypuszczamy go teraz na dwór, przez co dręczy całą rodzinę bo chce wyjść, kręci się i miauczy, wygląda przez okno, co jakiś czas chodzi i podjada karmę którą dostaliśmy także z tym również nie ma problemu...
z tego co wyczytałam na internecie na temat niewydolności nerek byłam załamana, ale jak patrzę na kota to mam wrażenie że jemu nic nie jest, nie wiem w sumie jak mogliśmy nie dostrzec że jego stan jest taki poważny :(
Gość

26 października 2013, 16:22

Dziś mieliśmy ponowne badanie krwi po dwóch dniach kroplówek, mieliśmy powtórzone tak szybko ponieważ jego stan nie wskazywał na tak fatalne wyniki.
Dziś wyniki dużo lepsze, mocznik: 40, kreatynina: 3,4, kot nadal czuje się świetnie, ma apetyt i jest na specjalistycznej karmie. Co do morfologii to też miał robioną, jest w porządku.
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 12956
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

05 listopada 2013, 01:06

wyniki złe i ciężko tu mówić o rokowaniach , bo to kwestia osobnicza tolerancji mocznika . Jeden kot umiera przy takich wynikach inny wchodzi w chemotolerancje i nie ma reguły. Trochę może podpowiedzieć usg nerek.
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www,krakvet.eu
music-girl
Posty: 2
Rejestracja: 19 czerwca 2015, 23:36

19 czerwca 2015, 23:47

Witam, moja 15-letnia kotka ma cukrzycę i chore nerki. Jest w dobrej formie.
Nie chce przyjmować ani karmy dla nerkowców, ani leków.
Kontroluję jej krew co jakiś czas. Ale mam pytanie, ponieważ ona bardzo dużo siusia, kuweta mi pływa. Jaki piasek najlepiej stosować przy tego typu problemach? Abym nadążała ze sprzątaniem..
2345678
Posty: 2
Rejestracja: 27 czerwca 2015, 18:54

27 czerwca 2015, 19:11

Cześć, wydaje mi się dziwne to, co piszesz o kroplówkach. U mojego kota (17 lat) pół roku temu wykryto chłoniaka. Niedługo potem siadły nerki. Kontynuuje leczenie na raka, je renala, ale jeśli chodzi o nerki, to kroplówkę na początku dostawał codziennie, od jakiegoś czasu co 2-3 dni (robimy mu sami, w domu). Wyniki się bardzo poprawiły, są już w normie, ale nadal będzie dostawać kroplówki, teraz co 2 dni - zrobiło się gorąco, zużycie płynów przez organizm jest większe, więc pani doktor postanowiła tak dla bezpieczenstwa. Kot nadal jest chory, guz mu się powiększa, ale nerki mają dobre wyniki, a on się dobrze czuje.

Może skontaktuj się z innym lekarzem w sprawie kroplówek...
ODPOWIEDZ