guzki pod skórą u kota

Dyskusje o chorobach, ich leczeniu, oraz profilaktyce.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

karmelka
Posty: 25
Rejestracja: 12 października 2009, 23:18

24 listopada 2009, 20:06

Dobrywieczór. To znów ja. Jakiś ten rok nieszczęsny dla mojego kota.
Otóz byłam dziś u weterynarza, bo kot był jakiś taki nieswój przez ostatnie 2 tyg ( mniej jadł, miauczał znacząco jak mnie widział), no i stwierdziłam, ze to sprawdzę. Zrobiono mu badanie krwi i powiedziano mi że ma stłuszczenie wątroby. dano leki i mam iść za 2 tygodnie do kontroli. Na badaniu spytałam się też o guzka który dziś zauważyłam ( z boku tułowia, tuż przy zgięciu przedniej łapki, przesuwalny, dobrze ograniczony), powiedzieli mi, że starsze koty ( moj ma 11 lat) dostają włokniaków, tłuszczaków etc i to jest do obserwacji.
Ale teraz przed chwila go głaskałam i znów wyczułam kolejny. ( mam persa z bardzo gesta sierscia i nie mam pewnosci czy byl wczesniej czy tez nie) Tym razem twardszy i mniejszy, tez z boku tułowia ale wydaje się być tez jakby ' ze srodka brzucha' tzn jest przesuwalny wzgledem skory ale jakby tak 'umocowany' w srodku. I nie wiem co mam zrobic. Nie chce wyjsc na histeryczke, bo dzis juz raz dzwonilam po wizycie zeby spytac sie dlaczego podali antybiotyk mojemu kotu na stluszczenie watroby. I nie wiem czy jutro tam isc znow, czy moge zaczekac z tym. No i oczywiscie troche sie boje, ze to moze byc cos zlego...
co mam zrobic?
Awatar użytkownika
Amika
Posty: 1628
Rejestracja: 26 listopada 2006, 20:24
Lokalizacja: Chełm

25 listopada 2009, 09:26

Karmelka czy Twoja kotka jest wysterylizowana?
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 13055
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

25 listopada 2009, 23:17

niestety takie rzeczy trzeba dotknąć i widzieć. Nie da się tak przez internet skwitować jednym słowem tego problemu. Guzki są zawsze niebezpieczne i trzeba je obserwować. Ale na prawdę pytaj lekarza, który ma możliwość jest dotknąć i sprawdzić.
karmelka
Posty: 25
Rejestracja: 12 października 2009, 23:18

26 listopada 2009, 16:32

Rozumiem, ze doktor nie jest w stanie zdiagnozowac, trudno wykonac histpat przez internet:) Mam jeszcze te resztki rozumu aby nie szukac leczenia przez www:) chodzilo mi tylko o to czy powinnam z tym czekac do kolejnej wizyty( 2tyg) czy isc juz teraz tzn. np jutro?

mam jeszcze pyt jedno. Bo dostalam taka duuza tablete dla kota, ktora nic sie nie chce kruszyc i nie moge jej nabrac do strzykawki. Sa jeszcze jakies genialne sposoby podawania tabletek kotom?

Amika, nie mam kotki, mam kota. i tak, jest kastratem. pewnie chcesz mi napisac o gruczole mlekowym:) wiem juz wszystko co zostalo napisane gdziekolwiek w polskim internecie ( swoja droga, w innych miejscach czesto kompletne bzdury)

pozdrawiam
Awatar użytkownika
Amika
Posty: 1628
Rejestracja: 26 listopada 2006, 20:24
Lokalizacja: Chełm

26 listopada 2009, 17:38

Karmelka przepraszam, to prawda, że użyłaś określenia "mam kota" ale czasem inni też tak piszą i koniec końcem okazuje się, że to nie kocurek tylko kotka.
Zapytałam o kastrację, bo moja pierwsza niesterylizowana kotka oprócz guzów listwy mlecznej miała również guzy w okolicy łopatek.

Na podawanie tabletek nam własną metodę. Wszystkie gorzkie i te duże pigułki kroję na pół i oblepiam masłem (łatwiej prześlizguje się w gardle) i wkładam na chwilkę do zamrażalnika. Jedna ręką otwieram kotu pysia, drugą wkładam tabletkę (centralnie i jak najgłębiej). Zamykam pyszczek i jedną ręką przytrzymuję zamknięty a drugą głaszczę po gardle z góry do dołu (takie głaskanie wywołuje odruch przełykania).

Do całej tej operacji najlepiej usiąść na podłodze i kota posadzić sobie między nogami (tyłem do siebie), bo zwykle uciekając próbuje się wycofać i w ten sposób ograniczamy mu pole manewru.

Edit: poprawiłam literówki :oops:
Ostatnio zmieniony 26 listopada 2009, 19:54 przez Amika, łącznie zmieniany 1 raz.
karmelka
Posty: 25
Rejestracja: 12 października 2009, 23:18

26 listopada 2009, 19:08

dzieki dzieki dzieki!!!!!!! sposób super!!! jutro wypróbuje!!!!!:)
KrakVet.pl
Posty: 551
Rejestracja: 16 grudnia 2020, 13:31

18 sierpnia 2022, 18:18

Witaj.
Jeśli tylko zauważysz coś niepokojącego powinieneś odwiedzić gabinet weterynarza. W takich sytuacjach nie możesz zwlekać. Szybkie i fachowe działanie wpłynie na stan zdrowia i ogólne samopoczucie Twojego podopiecznego.
Musisz wiedzieć,że taka wizyta może wiązać się ze stresem u zwierzaka. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak zredukować ten stres koniecznie poznaj techniki. Znajdziesz je u nas na blogu! ;)
https://www.krakvet.pl/artykuly/pupil-u ... w-i-kotow/

KrakVet.pl
ODPOWIEDZ
  • Informacje
  • Kto jest online

    Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość