Guzek na skroni pomoc

Dyskusje o chorobach, ich leczeniu, oraz profilaktyce.

Moderatorzy: Robert A., Jarek

ODPOWIEDZ
Kropiszon1

19 października 2017, 04:47

Witam, zazwyczaj nie pytam o takie rzeczy na forach ale gonitwa myśli mnie przytłacza. Mam kotkę 17 lat ponad pół roku temu na prawej skroni miała wyciętego guzka niewielki po badaniu wyszło, że to mastocytoma o niskim indeksie złośliwości. Teraz natomiast znowu z tej samej strony pojawił się guzek tylko zupełnie inaczej to wygląda. Jest okrągły, twardy i ruchomy jak by ktoś groszek wsadził. Tym razem jest pod skórą w ciągu około 3 miesięcy nieco powiększył się. Dodam, że czasem jest jak by bardziej zbitą kulką a czem troszkę mniej ale ciągle twardy. Pojawił się w sumie w okolicach blizny po poprzednim zabiegu. Byłam już u weterynarza stwierdził, że to.może być cokolwiek oO. Do tego nasłuchałam się, że wycięcie to ryzyko i trzeba pomyśleć czy zostawić i niech sobie pożyje względnie w tym wieku ile by to nie było czy ryzykować. Przed poprzednim zabiegiem wyniki badań miała tak dobre, że niejeden zasmarkany kot by takie chciał. Ale teraz znowu mam ten sam dylemat, nie chce ze świadomością dać jej niewiadomo czy nie g... czasu na życie. Proszę o radę czy to wogóle może być podejżenie czegoś złośliweg. Czy raczej coś o charakterze łagodnej zmiany i czy podejmować ryzyko zabiegu... jak narazie jej nie przeszkadza ale jak urośnie... a młodsza nie będzie.
Awatar użytkownika
Jarek
Lekarz weterynarii
Posty: 12981
Rejestracja: 29 września 2004, 14:43
Kontakt:

23 października 2017, 12:00

bez możliwości tego obejrzenia ciężko powiedzieć. Dasz radę wkleić zdjęcie?
Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów, specjalista chirurg,specjalista radiolog.


http://www.krakvet.eu
Kropiszon1

25 października 2017, 16:06

Starałam się zrobić zdjęcie ale raz futro dwa poza palpacyjnym badaniem na skórze nie ma żadnej zmiany. Więc zdjęcia nic nie pokazują. Dodatkowo zauważyłam dziś guzka bliżej powieki też tam gdzie była cięta... on akurat na skórze. Tu nie mam.wątpliwości, że znowu mastocytoma bo miała tam trzy miesiące temu malutkiego, on się od góry sączył ale po zagojeniu całkiem się wchłonoł albo przynajmniej tak wyglądało. A że wygląd i charakterystyczne jego "uszkodzenie" było identyczne z tym co kiedyś wyciełam to domyślam się, co to tylko dużo mniejszy niż to co wyciełam.
ODPOWIEDZ